Menadzie często są takim murem, firewallem, który niczym zasieki chroni firmę przed niezadowolonymi klientami. Szeregowy pracownik odsyła nas oczywiście do menadzie, który gówno znaczy, ale ma plakietkę czy mówi o sobie „menadżer”, albo w mailu podpisuje się jakoś tam. Menadzio do spraw potarganych i zasranych. Większość klientów męczy się po odbijaniu piłeczki ze ścianą, stąd rezygnują.