Gazeta słynie z poprawności politycznej i tolerancji, giętkiej i śliskiej, stąd zadam sobie pytanie w jej serwisie.
Jeśli za wyrażenie podejrzenia wobec kogoś, iż jest gejem, dostanę w ryj, to oznacza, że ta osoba jest homofobem? Mogę tego sprawcę publicznie i imiennie oskarżyć o taką wredną, a może i nawet nielegalną homofobię? Dla mnie to logiczne, że tak. Czy homofobia w ogóle w Polsce jest legalna? Nawet radykalni w tej kwestii politycy ważą słowa mówiąc o pedałach.