Per vaginam ad astra

Wpisy z tagiem: Blog Roku 2009

czwartek, 11 lutego 2010

blog roku Dziś o ósmej wieczorem czasu CET zostaną rozdane nagrody w najbardziej prestiżowym konkursie polskiej blogoprzestrzeni.
Onetowy Konkurs na Blog Roku jest turniejem najwyższej rangi, ale też obfituje w cenne nagrody, których, inne, pośledniejsze klasyfikacje, nie oferują. Laptopy, wycieczki zagraniczne itd., itp.

Taki konkurs to poważna sprawa, najpierw trzeba przejść weryfikację esemesową, czytelnicy albo sam autor, muszą wysłać sporą ilość specjalnych SMS za złotówkę netto, z których dochód przeznaczony jest na cel charytatywny. Później, specjalne powołane Jury, składające się z uznanych autorytetów w wielu dziedzinach, dokonuje surowej i wnikliwej oceny. Na koniec Kapituła Jurorów wybiera najlepszy polski blog.
Do Konkursu przystępują najlepsi, bo to rywalizacja dla ambitnych i inteligentnych kobiet, i twardych facetów. Nudziary i leszcze odpuszczają sobie od razu, próbując niejednokrotnie, deprecjonować rangę imprezy. Wielu blogopisaczy, uważających się za niezgorszych, obawia się tej weryfikacji, stąd nie startują. W Konkursie Onetu nie ma kolesiów, syndykacików, polecania na jedynaczce, bloger skazany jest na samotną walkę, niczym olimpijczyk, a jeśli przegra, znosi to jak twardziel.
Oczywiście można żyć w swej blogowej enklawie i nie poddawać się weryfikacjom. I tak jak Fidel Castro czyni to na Kubie wobec mieszkańców wyspy jak wulkan gorącej, wmawiać swoim komentatorom i czytelnikom, że jest się najlepszym i jedynie słusznym. Obywatele ZSRR nie widzieli Zachodu, więc sądzili, że żyją w raju. Zresztą byli ciągle nawaleni, więc niektórzy nawet nie kumali, że uże cara niet.

Zegar tyka, za niewiele ponad dwadzieścia godzin rozstrzygnięcie. Ze zniecierpliwieniem czekam, które blogi Jury uzna za najlepsze. Sława, splendor i chwała spadną na zwycięzców, a victis vae.

Zakładki:
Linki
Pajacyki






site statistics