Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Rogi byka

To nieczęsty widok w czasie corridy, kiedy byk powala konia. Konie są tu ciężkie, a pikadorzy, którzy ich dosiadają, nierzadko otyli, może i czasem pijani. Przynajmniej tak twierdził zawsze Hemingway, że pikadorzy są niespełnionymi matadorami albo takimi toreros, którzy mają już swą karierę za sobą. Że to alkoholicy, ludzie smutni, pogrążeni w depresji. Sam mogę to potwierdzić, bo widziałem takie wywrotki i pikador był często gruby. I jak jego koń wielki.

rogi byka

Spektakl z końmi jest krótki, stanowi jedynie dodatek i preludium dla punktu najważniejszego: walki matadora z bykiem. Muletą i szpadą.
W portugalskiej odmianie corridy – zwanej touradą – jeździec, cavaliero jest centralną postacią, koń nie jest osłonięty, jak w odmianie hiszpańskiej walki, ale za to rogi byka posiadają osłonę. No i w touradzie walka nie zawsze oznacza śmierć byka. Nie zabija się go przed publicznością, jedynie gdy odniesione przez zwierzę rany są duże, oddaje się je na rzeź.
Owszem, koni żal, pikadorów mniej, ale jest to pasjonujący moment, bo ukazuje siłę byka, no i jego małe zwycięstwo w tej walce na śmierć i życie, w której zawsze skazany jest na przegraną. Może być jedynie dobry w tej grze, w owym pięknym spektaklu i obnażyć słabość matadora. W tej krótkiej chwili wściekłości byczego żywota, chwili nie danej jego krowiej kuzynce, dojonej monotonnie przez cały swój krowi żywot. Albo na przykład świni, skazanej już od prosięcia na nieznośną otyłość bytu.

Edouard Manet Toureiro Morto
Édouard Manet, Martwy Toreador; 1864 -65

Śmierć matadora to rzadkość w tych spektaklach, niemniej, zdarza się. I wtedy, kiedy aktor umiera na scenie, teatr staje się życiem. Rogi byka zaś śmiercionośną bronią tego byczego gladiatora.

poniedziałek, 26 października 2009, proces7
Komentarze
2009/10/26 21:54:44
Zastanawiam się za każdym razem, gdy piszesz o corridzie, o tej bezsensownej śmierci zwierzęcia. Myślałam o cierpieniach, które mu się zadaje. Z drugiej strony tonami zabija się rogate bydło, by można było kupić wołowinę, nikt nie myśli o śmierci tych zwierząt, ani o humanitarności, może poza garstką przeciwników nietykających mięsa. Pomyślałam sobie, że taki byk normalnie idzie na cielęcinę za młodu, bo mleka nie daje, a tylko nieliczne sztuki dożywają wieku dojrzałego do pokrycia samic. Taka corrida, pozwala na śmierć godną, godną majestatu i wielkości tego samca krowy. Byki rodzą się, by walczyć i zwyciężać. Taka śmierć może wcale nie jest zła.
Bezsensowne jest narażanie życia ludzkiego, ale to jest przecież powszechne, także na przykład w formule 1 i z wyboru.
Może to rzeczywiście piękne widowisko.
-
2009/10/28 13:35:12
No byka raczej ciężko wydoić. A widowisko zaiste, przepiękne.
-
2009/10/28 13:49:27
Taka śmierć jest zła, bo zadawana jest ku uciesze gawiedzi. Nie jestem mężczyzną, nie widzę w niej nic pięknego. Nie jest mi żal tych, którzy zginą w starciu z bykiem. Żal mi zwierzęcia, które nie z własnej woli bierze udział w tym widowisku. No ale ja jestem dziwna, to już wiecie.
W corridzie piękni są jedynie matadorzy w swych bogatych strojach poruszający się tak.. tak pięknie.

"Ballada o torreadorze"
w270.wrzuta.pl/audio/4CGmzGtbJe2/jacek_wojcicki_ballada_o_torreadorze



-
Gość: Inspektor Lesny, c-b1e8e355.014-8-73746f44.cust.bredbandsbolaget.se
2009/10/28 18:30:53
Widowisko byloby o wiele fajniejsze, gdyby mozna bylo miec proces7 w roli byka.
-
2009/10/29 18:05:00
gdyby mozna bylo miec proces7 w roli byka

Matador walczy z bykiem, ale ma do niego szacunek i tę nigdy niezrozumiałą dla mnie miłość.
Czy to była sugestia w kierunku mych rogów?
-
Gość: Inspektor Lesny, c-b1e8e355.014-8-73746f44.cust.bredbandsbolaget.se
2009/10/29 18:35:06
Zadna sugestia.
", ale ma do niego szacunek i tę "
Z calym szacunkiem, ale to jest nonsens. Byk jest stworzony i do walki tez, ale ... o samice, rewir, moze broni cielat tez.
Byk z cala pewnoscia nie rozumie tego przedstawienia, z pewnoscia jest przerazony nienaturalnoscia calej sceny. Wykorzystujac zwierze do tego rodzaju zabawy, oszukujac jego naturalne instynkty drwimy sobie z naturalnego porzadku rzeczy.
Drwimy sobie ze swego czlowieczenstwa, i w konsekwencji z Boga.
-
2009/10/30 00:25:19
Nie jestem pewna swych racji, nie wiem co jest tu drwiną, ale wiem, że prawdziwy żołnierz chce ginąć jak żołnierz, jeśli już musi umierać. Poszłam tym tropem. A czy byk, gdy walczy na arenie, to nie walczy właśnie o rewir, o wolność? Lepiej jak go zabiją zanim dojrzeje, albo jak zapłodni trochę samic?
Jadasz wołowinę, Inspektorze?

-
2009/10/30 09:04:40
Obawiam się, że pojechałaś teraz po całości Kawo. :)))))

I wiesz co? nie wydaje mi się by byk miał jakieś uczucia wyższe, a co więcej dorabiał sobie teorię do własnej śmierci. Zwierzę raczej działa instyntkownie, a tu w grę wchodzi przede wszystkim instynkt samozachowawczy.

Lubię, gdy ktoś mi z rana poprawi humor, dziękuję :*
-
Gość: Inspektor Lesny, c-b1e8e355.014-8-73746f44.cust.bredbandsbolaget.se
2009/10/30 10:19:57
winnata
Byk na arenie nie walczy o nic. Jest drazniony i jest po prostu przerazony.
Czlowiek to wie, poprzez empatie i tzw. indukcje.
Jego obecnosc (byka) tam jest bezsensowna.
To tak, jak ja bym wskoczyl do kurnika i zaczal sie bic z kogutem o kury.
Jak kury interesuja mnie wylacznie w rosole, jako potrawa.


-
2009/10/30 20:26:32
Byk jest stworzony i do walki tez, ale ... o samice, rewir

Wykorzystywanie koni przez kawalerię do walki, gdzie zwierzęta ginęły, było również niehumanitarne? A kastrowanie kotów, usuwanie ciąży u suk?
Może zjadając kurę, pożerasz ukochana koguta i ten - tak samo jak byk - odczuwa przerażenie? Czy przerażenie jest odczuciem wyższym, których byk przecież ma nie odczuwać? Może jedząc jajka, dokonujemy swoistego aktu kurzej aborcji? Zestawiając zwierzęta z ludźmi zawsze dojdziemy do paradoksów. Zjadłbyś zapłodnioną komórkę jajową kobiety? Może być niezapłodniona, hę?
-
2009/10/30 22:27:16
Gdzie ja pisałam o "wyższych uczuciach" byka? To, że byk działa instynktownie, że jest zwierzęciem, to chyba oczywiste, nie pomyślałam o podkreślaniu tego faktu.

"Byk na arenie walczy o nic"

Instynktownie nie czuje, że o wolność? Jesteś tego pewien? "Przerażony"? A może rozjuszony?
-
Gość: , ade109.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/30 23:52:15
proces7
Wykorzystywanie koni przez kawalerię do walki, gdzie zwierzęta ginęły, było również niehumanitarne? A kastrowanie kotów, usuwanie ciąży u suk?

Oczywiście. Co nie zmienia faktu, że również tak właśnie , my ludzie, działamy.
-
2009/10/30 23:52:59
Ja , wyżej podpisana.
-
Gość: Inspektor Lesny, c-b1e8e355.014-8-73746f44.cust.bredbandsbolaget.se
2009/10/31 10:26:11
Niewiele z tego zaczynam rozumiec. Jedno dranstwo nie usprawiedliwia drugiego.
Czlowiek od dawna zyl ze zwierzetami, w ich bliskosci. Korzystal z nich, zwierzeta odnosily znacznie mniejsze korzysci. Zarowno jako jednostki jak i gatunek. Ten jest , z "punktu widzenia" zwierzecia degenerowany.
Tak juz jest. Nie ma powodu dokladac zwierzeciu dodatkowych ciezarow-dla zabawy.
NIe ma po co obludnie tlomaczyc tych zwierzecych "klopotow".

Kon Bohatersko zginal na Polu Chwaly!
Gdy w istocie nadzial sie na lance, bo jezdziec go tam poprowadzil.

Powszechnosc zjawiska nie zmienia jego wartosci moralnej, praktyczne korzysci z dranstwa nie uszlachetniaja tego ostatniego.

Wczoraj uslyszalem w TV ze przecietna bezrobocia w krajach EU uzywajacych euro jest ok.10%
Jak wiadomo powszechnie w czasie II Wojny NIemcy, Kommunisci Sowietcy ale i inni -Japonczycy a jeszcze wczesniej Anglicy W Poludniowej Afryce zastosowano do miedzy innymi kontroli populacji tzw obozy koncentracyjne.
W tych ludzie masowo gineli. Jest to bezsprzecznie skuteczna forma pozbycia sie lub "przerobienia" niepotrzebnych.
Czy w zwiazku z tym ze tak bylo "zawsze" i ze to bylo powszechne powinismy zastosowac takie rozwiazanie na owych 10-ciu procentach, niepotrzebnych przecie?








site statistics