Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Bezkompropmisowi i Kontrowersyjni - BeKon

Jakże ja to uwielbiam, gdy na blogach widzę deklaracje: jestem nonkonformistą, kontrowersyjnym, bezinteresownym człowiekiem. Moje teksty nie znają kompromisów. A jeśli jeszcze przy tym wymachują legitymacją partyjną Syndykatu Bloksowego albo są często forowani obecnością na jedynce, wówczas brzmi to całkiem szczerze i uczciwie.

kontrowersyjna dupaTargi erotyczne Venus w Berlinie

Dla człowieka kontrowersyjnego, sama oryginalność płynie z bycia sobą, a nie na pozowaniu i deklaracjach. Czyż kobieta piękna musi tatuować sobie na dekolcie napis jestem piękna? Czy musi wyszyć sobie na dżinsach, w części opinającej tyłek, że jest zgrabna?
Blogopisacze są przede wszystkim obciachowi, a kontrowersyjni i bezkompromisowi to są Jolka Rutowicz czy też ojciec Rydzyk. Albo – spore szanse na bycie bezkompromisowym miałby – Kuba Wojewódzki, gdyby powiedział bądź napisał, że ma w dupie Polsat i całego tego niedouczonego parweniusza Solorza i przeszedłby – za mniejsze pieniądze - do TVN – u. Z mojego punktu widzenia, obecność felietonów Wojewódzkiego, w ostatnim już dobrym tygodniku, bastionie sensu istnienia papierowych pism cyklicznych, jest co najmniej nieporozumieniem. No, ale ja rozumiem, że Polityka pragnie upodobnić się nieco do Faktu i nawet dokłada do kominka, najbardziej ozdobnego i bezsensownego obciachu blogoprzestrzeni.

W trumnie z Peweksu będziesz wyglądał jak żywy.
Rozumiem tę całą reklamę, to zachęcanie, wabienie bezkompromisową i kontrowersyjną padliną. Brzmi i dźwięczy jak połów szlachetnych gatunków ryb. I bezmyślne ławice łapią się na to. Jak na promocje czy wyprzedaże, gdzie kupuje się tony zbędnych rzeczy, a hektolitry debetów spływają na bezmyślnych właścicieli kart kredytowych.

burleska
Dziewczyny z burleski na londyńskiej ulicy

Szerokim łukiem omijam blogi zadeklarowane jako kontrowersyjne i bezkompromisowe. Pod maską blichtru i taniego make up –u jest sucha pustka. Żadnej treści i nic co mi by coś dało, poza stratą czasu. I trudno pojąć fakt, że blogi są tak do siebie podobne, skoro każdy blogopisacz jest oryginalny. Wiem, że niektórzy z nich, ci polecani i reklamowani, powinni zachwycać i bulwersować, ale cóż czynić, skoro mnie nie zachwycają?

wtorek, 20 października 2009, proces7
Komentarze
2009/10/21 09:56:49
Jak nie zachwycają, skoro zachwycają?

Nie znasz się.
-
2009/10/21 16:54:58
Właśnie, to samo sobie pomyślałem, po prostu nie dojrzałem jeszcze do czytanie niektórych blogów. Całkiem możliwe, że nigdy nie będę gotów.
-
2009/10/21 17:05:27
Wcale się nie zachwycają tylko tak udają wychodząc z założenia, że jak coś jest zaliczone do syndykatu to musi być dobre. A to gówno prawda. Dobrych blogów ze świecą szukać i z cała pewnością nie na głównej stronie bloxa.
-
2009/10/21 21:18:16
No tak sądzę, dziennikarze, którzy byli członkami PZPR, niekoniecznie byli lepsi od tych niezrzeszonych.

To cytat z blogu Supergigant:

Ja sam (MR) też w Agorze nie pracuję (choć mam tam przyjaciół i znajomych, podobnie zresztą jak np. w onecie czy naszej-klasie). Ten drugi, co ze mną bloguje - owszem, pracuje.

Blog dobry, a jednak blogujący, członek Syndykatu, pracuje w Agorze. "Supergigant" jest i był bardzo często promowany na stronach portalu Gazety. Lubię ten blog, ale czy teraz, kiedy to przeczytałem, mogę nadal sądzić, że ci blogopisacze są niezależni?
Blog ma pierwszą pozycję w lokalnym rankingu Top1000.
-
2009/10/22 08:59:17
Kilmore,
masz rację - mój nie jest promowany, a jest jednym z lepszych.

Proces,
do niektórych rzeczy nie warto dorastać.
Niech się dzieci bawią w promowanie i lansowanie - to jest wszędzie, nie tylko w Agorze - rankingi nie świadczą o wartości (jak to już napisałam do Kilmore). W każdym razie nie zawsze (wyjątkiem może być ten blog :)
-
2009/10/22 09:27:09
wyjątkiem może być ten blog :)

Mów co Ci trzeba, nie owijaj w bawełnę.
-
2009/10/22 10:02:37
Nic, Proces, nic.
Ja komplementuję bezinteresownie, aż tak trudno w to uwierzyć?
-
2009/10/22 10:55:02
mój nie jest promowany, a jest jednym z lepszych.

Ani nie potwierdzę ani nie zaprzeczę, a to dlatego, że masz tam zainstalowany jakiś komponent, pewnie licznik którym szpiegujesz swoich czytelników, co skutecznie uniemożliwia otwarcie Twojego bloga na moim komputerze.
-
2009/10/22 10:57:49
Upss... zapomiałem się zalogować
-
2009/10/22 11:30:31
Nie mam - trudno, będę się musiała sobie poradzić bez Twojej recenzji.
-
2009/10/25 20:42:10
Uał! Ale Proces procesy wytoczyłeś. Za jednym razem jako prokurator, sędzia i...
Chyba nie. I tak nie zdechnie to, czy tamto... W końcu pisze się gazetki i blogi po to, by ktoś oceniał i wstawiał komentarze i takie tam... Ale z wulgaryzmami dla publiki masz rację. Troll może sobie pozwolić gdyż publika go rozgrzeszy.
-
2009/10/25 20:59:59
Nie wykluczam wulgaryzmów w rozmowie, sama ich nie stosuję, ale też nie neguję u innych, umówmy się, że "kurwa" nie zawsze traktuje o kobiecie i wtedy nabiera zupełnie innego wymiaru, przekleństwa nie przeszkadzają mi, kiedy pełnią funkcję środka ekspresji.
Tylko wiadomo, wszystko z głową.
-
2009/10/25 21:52:27
Wydaje mi się, że nie wypowiadałem się na temat wulgaryzmów.
"Kurwa" rzadko traktuje o kobiecie, używanie tego słowa pewnie tylko w paru procentach określa pewien zawód. Ale jeśli dotyczy kobiety, która ów zawód wykonuje, to nie jest obraźliwe. Jeśli zaś traktuje o kobiecie, która nie umie wykonywać tego zawodu, jest to zwykłe nieporozumienie.
Publika wybaczy trollowi, ale ci, którzy mają władzę, nie. Zabanują go, skasują mu blog. Wiem sporo na ten temat. Przecież na tym to polega, najpierw określa się kogoś jako trolla, definiuje się go w ten sposób, a potem można go swobodnie tłuc. I tu leży cała istota apartheidu na blogach, o którym wspominałem.
-
2009/10/26 06:16:54
To prawda, że w tym artykule, nie omawiasz wulgaryzmów. Jednak nawiązujesz w nim do innego, swojego tekstu, w którym to robisz. Te dwie wypowiedzi, łączą się więc. Jedna współistnieje tym samym z drugą.
A co do troli... Spójrz na komentarze pod wieloma artykułami gw[/gw]. Czasem, często, by wypowiedź była "mocna" nie tylko używa się wulgaryzmów, lecz nawet bezpardonowo miesza się z blotem podmiot, o którym artykuł traktuje. Często niezasłużenie. Dlaczego? Dla publiki!
Co do ludzi z "władzą". Oni zachowają sie tak, jak powinni. Jeśli ktoś ich obrazi-proces i... Kolejna seria artykułów, która przyciągnie publikę... Grunt by się coś działo i pisało o... Czymkolwiek.






site statistics