|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Sztuka cenzuryZnamy te zabawne gwiazdki na brodawkach sutkowych u kobiet, u facetów już nie wstawiają, co oczywiście jest jawną dyskryminacją homoseksualistów. Czarne paski pojawiają się w różnych miejscach. W miejscach, w których cenzurujący się podniecił czy zgorszył. I tego samego oczekuje od oglądającego. Jeśli pod takim paskiem wyobrażacie sobie to samo, co ja widzę oczyma mej wyobraźni, to jesteście świńtuchy!
niedziela, 21 grudnia 2008, proces7
Komentarze
2008/12/22 01:44:22
Medithanera, blogosfera jest pełna biednych, bezbronnych kobiet z wahaniami hormonalnymi. Jest wręcz nią wypełniona po brzegi. One chcą być najważniejsze, ale i też biorą wszystko do siebie i wtedy działają jak dobrze naoliwione faszystki: Ordnung muss sein.
Wiem sporo na ten temat, wiem, ale tu nie piszę o tym, bo nie chcę by skasowano mi kolejny blog. W końcu to Blog Roku, ludzie głosowali, nie chciałbym by mieli pretensje: głosowaliśmy, a ty doprowadziłeś do skasowania. 2008/12/22 10:33:26
Dobrze więc.
Dobrze, ale gdzie owe kobiety z wahaniami hormonalnymi mają być najważniejsze jeśli nie w swoich życiach i na swoich blogach? Ordnung i tak zawsze jest. 2008/12/22 11:03:54
No owszem, na swoich blogach i w swoich życiach, ale i też w rzyciach ludzi wolnych i swobodnych. Problem polega na tym, że one chcą być najważniejsze na moich blogach. I z niewielką pomocą, swoich przyjaciół - żandarmów - są. Ja nie piszę na ich blogach co o nich myślę, piszę na swoim, a one - jak szpicle - donoszą i potem mi blogasek żandarmeria blogowa kasuje.
2008/12/22 14:56:11
W rzyciach to Panie wszystko mają. Tak, jakby w wolności i swobodzie między płotkami było jeszcze miejsce na hmm... zabawę. Chyba zabawę, bo to najmniejniepasujące ze wszystkich słów, które w tej chwili mam pod ręką.
Dziś blogasek, dziesięć lat temu twarz, trzydzieści lat temu kręgosłup, a rodzinę, znajomych i kilka okolicznych wiosek to zawsze można powiedzieć, że to szatańska sekta była. |
|
Bo tak się zastanawiam i wpaść na to nie mogę, bo nie wiem, czy to ja jestem niespełna rozumu i z perspektywy nie dostrzegam swojego popaprania, czy moze jednak jest tak, jak napisałam.
Można w ogóle zgłosić blogera na policję? Wiem, że niby można, bo nie można sobie wszystko i jak się chce, ale wiem, że się użerałeś z tymi i owymi i pewnie wiesz, jak to tam działa, bo ja nie mam pojęcia.