Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Świąteczne Impresje

Zastanawiałem się czy składać blogowe życzenia. Jeśli tak, to gdzie i jak. Wydaje mi się, że już wszystko na ten temat napisałem.
I wciąż mam skojarzenie z peep - show, kiedy widzę te blogowe fajerwerki. No bo przecież, gdy ludzie znają się, choćby tylko z wirtualnych relacji, gdzieś tam z widzenia, to świąteczne rytuały między nimi zdają się być nieuprawnione. Może nawet deprecjonują niejako te życzenia składane bliskim, których znamy od dziecka? Są maile, komunikatory, gdzie można życzenia tym ludziom z wirtualnego pobliża wypowiedzieć. A te hurtowe schematy są tak oczywiste w swych algorytmach.
Przeglądałem zeszłoroczne życzenia i odniosłem się właśnie do peep - show. Pewnie to całkiem kiepskie i też nieuprawnione odniesienie

Antwerpen  Źródło fotografii: AFP

 Choć, taka, jak poniżej wizja świąt zdaje mi się oryginalna. Ale chyba w Wigilię wszystkie takie miejsca są nieczynne, bo przecież Boże Narodzenie to święta rodzinne.

Peep show

Ta ostatnia fotografia jakaś szara, smutna, w przeciwieństwie do pierwszej. Kolorowej jak świąteczna karteczka. Może dlatego w Święta Bożego Narodzenia zawsze chodzi o ten śnieg, co to sprośną i złą szarość, białą niewinnością przykrywa?

środa, 24 grudnia 2008, proces7
Komentarze
2008/12/25 17:54:13
Dla każdego ważna jest pamięć, czasami nie ma znaczenia gdzie ważne, że w ogóle.
Najdrobniejszy gest może sprawić przyjemność, dlaczego odbierać to innym i sobie?
W następnym roku wyślę Ci kartkę:)
-
2008/12/25 18:13:46
Peep show...
Interesujący sposób widzenia.
-
2008/12/26 17:49:53
A kto chce komu cokolwiek odbierać? Co Haniu? Ja po prostu nie daję.
-
2008/12/26 18:10:03
No właśnie, ja w tym roku miałam do składania życzeń bardzo podobne podejście. To nie tak, że nie chciałabym życzyć mym wirtualnym znajomym Ciepłych i rodzinnych Świąt. Tylko, jest to takie jakby na żądanie, bo nadszedł czas. A jeśli ja nie czułam się gotowa?
-
2008/12/27 19:07:02
Procesie, bo według mnie , sztuką jest umieć dać coś od siebie i przyjąć serdeczność od kogoś, bez doszukiwania się czegokolwiek :)

Ale co droga Kawciu, grzywkę miałaś nieuczesaną?
-
2008/12/27 19:49:03
Rozumiem o czym piszesz Haniu. Ale po cóż się z tymi serdecznościami obnosić po blogaskach? Jak z nowym futrem na niedzielnej sumie?
-
2008/12/27 20:19:36
Miałam w gdzieś święta, bo ich jeszcze nie czułam. To takie dziwne? Zawsze jesteś na wszystko gotowa, gdy przychodzi, nawet jak stoisz plecami, Haniu? No patrz, jak Ty masz fajnie.
-
2008/12/27 20:23:02
Sztuką jest zrozumieć drugą stronę ...
A to o czym piszesz wcale nie jest sztuką, po prostu trzeba chcieć. Tylko obnoszenie się z tym wcale nie jest konieczne.
-
2008/12/27 23:17:52
Kawo, trzeba być po prostu sobą, bo sobą się jest a nie bywa:) ale jeśli Ty musisz jakoś specjalnie się przygotować i odnależć chęć, to już Twoja sprawa .

Procesie to chyba nie obnoszenie się, to taki nastrój chwili, cenny:)
Pamoiętam jak na cmentarzu "na brzyzku" Panie w karakułach paradowaly po błocie, w Święto Żmarlych....to jest obnoszenie się ;)
-
2008/12/27 23:19:37
Sztuką Kawcoiu jest dostrzeżenie innych nie przez pryzmat swojego widzimisie:) ale prawdopodobnie mamy zupełnie inne zdanie na ten temat. Jakoś to przeżyję :)
-
2008/12/27 23:42:16
"Sztuką Kawcoiu jest dostrzeżenie innych nie przez pryzmat swojego widzimisie:)"

Dokładnie tak jak piszesz Haniu. Powinnaś więcej korzystać z tego co hojnie sprzedajesz innym w formie porad i mniej zakładać co ktoś myśli czy rozumie.

Ja zaś na pewno przeżyję inność Twojego zdania.

-
2008/12/27 23:45:05
Co do bycia sobą... nie chce mi się na ten temat już rozwodzić. Życzę Ci, abyś była /nie bywała/ sobą w chociaż 70% mojego bycia sobą. I naprawdę dobrze Ci życzę. :)
-
2008/12/28 13:36:45
A uchowaj mnie Boże, przed byciem podobną do Ciebie Kawciu :]






site statistics