Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Made in France

W tej francuskiej erotyce jest coś innego, po prostu innego niż w erotyce, że pozwolę ją sobie tak nazwać: masowej. Myślę, że specyficzna i dość niezależna jest ta nowa, rosyjska, wyzwolona spod siermiężnej sztuki Kraju Rad.

Tu próbka, Emma de Caunes we francuskim wydaniu Playboya:

Emma de Caunes
Emma de Caunes

[Źródło: TrendLand]

Autorka zdjęć dla Playboya Ellen von Unwerth, urodziła się wprawdzie we Frankfurcie nad Menem, ale mieszka w Paryżu.
Więcej fotografii można zobaczyć na Terapiach (blog dla dorosłych!), ale amatorzy ostrej jazdy niech nie spodziewają się tam fajerwerków. Raczej migających flar i lampionów prowokacji.
Dla mnie erotyka francuska jest po prostu inna, oryginalna, bo przecież Playboy, jako pismo najpopularniejsze w branży, trafia w gust odbiorcy najcelniej i najrzetelniej
No, owszem, on też gust kreuje i ustanawia.
Gdybym miał w dwóch zdaniach napisać, cóż takiego w tej francuskiej sztuce erotycznej jest, powiedziałbym: swoboda, wolność, nieskrępowanie. Bezkolizyjnie flirtuje ona ze sztuką, nawet tą najbardziej dostojną. Sączy się między symbolami i niebezpiecznie drwi z tradycji, pieszcząc ją przy tym. Ale i też nie boi się wejść w alianse z kiczem. Wedle światowych standardów nie jest wcale pornograficzna, jakby miała specjalny glejt, który ją uprawnia do czegoś więcej. A przecież jest lubieżna i drwiąca. Świadoma swej wyższości.

czwartek, 18 grudnia 2008, proces7
Komentarze
2008/12/18 11:23:05
Zdjęcia fantastyczne, dzięki tym zabiegom wydają się wręcz perwersyjne mimo, że tak naprawdę nic na nich nie widać erotycznego. Świetne.
-
2008/12/18 17:24:30
Bo to jest kryptopornografia, najgorsza ze wszystkich pornografii świata.
-
2008/12/18 19:23:43
Przez Ciebie Procesie zacznę się za jakiś rok oglądać za kobietami, bo tylko ich widok będzie mnie podniecał. ;)
-
2008/12/18 19:34:22
Och, to niezwykle miłe Kawciu. To tak jakbym ja, dzięki długiemu przebywaniu z Tobą, został gejem.
-
2008/12/18 22:00:37
To jest dokładnie tak jak piszesz, ale nie sądziłam, że nie przyjmiesz tego jako blef.






site statistics