<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Mój pierwszy udawany orgazm - komentarze</title>
    <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html</link>
    <description>Niedawno w jakiejś sieciowej dyskusji zastanawialiśmy się, kto jest uprawniony do stanowienia kanonów w sztuce, filmie czy literaturze. Czy powinni robić to jacyś tajemniczy eksperci i fachowcy? Ludzie powszechnie szanowani, uznawani za autorytety w swoich dziedzinach? Bo jeśli nie to któż? Demokratyczny głos ludu? Rynek i jego wycena? Dla mnie odpowiedź jest prosta, oceny dokonuję ja, bo ja mam największą i najmojszą rację. &#xD;
Pewnie wiele kobiet potrafi to robić lepiej, sam spotkałem wiele, które potrafiły udawać seksualne uniesienia ze mną i były dla mnie tak wiarygodne, że aż przechodziły mnie dreszcze, a moje ego ulatywało ponad dym wieżowców. &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
Miliony kobiet udają najlepiej, pewnie kłamią bardziej przekonywująco niż Sally z filmu Roba Reinera (1989 rok). Ale ta scena przeszła do klasyki i jest dla mnie kanonem kobiecego orgazmu. Bo klasykę tworzy obraz wykreowany, a nie rzeczywistość. Nie jest ważne co było wcześniej, istotnym jest to, co zarejestrowano, powielono i rozpowszechniono. To, co polubiliśmy. Potem są już epigoni, którzy mogą jedynie zamówić to samo danie co ta pani. No bo nawet w tym interesie lepiej być pierwszym niż lepszym.</description>
    <lastBuildDate>Tue, 25 Nov 2008 19:34:31 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>proces7: Tak, racja, Lazymary, w oczodół. Choć ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5886168</link>
      <description>Tak, racja, Lazymary, w oczodół. Choć chyba Nicholson mówił, że "w oczko".</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5886168</guid>
      <pubDate>Tue, 25 Nov 2008 19:34:31 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>lazymary: Ale w oko, czy w lej po oku ?</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5886135</link>
      <description>Ale w oko, czy w lej po oku ?</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5886135</guid>
      <pubDate>Tue, 25 Nov 2008 19:29:38 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>proces7: Nie wiem czy wiecie, ale mężczyźni też ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5885719</link>
      <description>Nie wiem czy wiecie, ale mężczyźni też mogą udawać orgazmy. Ja umiem. Może kiedyś o tym napiszę.&#xD;&lt;br/&gt;Z tymi źrenicami to skojarzył mi się fragment filmu, starego filmu "Ostatnie zadanie" z Jackiem Nicholsonem. To film sprzed ćwierć wieku.&#xD;&lt;br/&gt; Tam jest taka scena, w której marynarz, grany przez Jacka Nicholsona opowiada o pewnej prostytutce z jego miasta. Miała ona sztuczne oko. No i Billy (grany przez Nicholsona) twierdzi, że za 5 dolców, ta prostytutka wyjmowała oko i można ją było w to oko. Oczywiście Nicholson robi przy tym wymowny gest, mrużąc to oko.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5885719</guid>
      <pubDate>Tue, 25 Nov 2008 17:47:22 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>lazymary: Może i prawda, lecz jakoś sobie nie ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5883540</link>
      <description>Może i prawda, lecz jakoś sobie nie wyobrażam, żeby się w tym momencie wpatrywać komuś w źrenice ;-)</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5883540</guid>
      <pubDate>Tue, 25 Nov 2008 07:36:42 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>zielona_wrona: Jest jeden, jedyny sposób ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5883279</link>
      <description>Jest jeden, jedyny sposób sprawdzenia prawdziwości orgazmu: na ten moment źrenice się rozszerzają jak po atropinie. Sprawdzone.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5883279</guid>
      <pubDate>Tue, 25 Nov 2008 00:29:19 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>winnata: No tak udawać trzeba umieć. A swoją ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5873695</link>
      <description>No tak udawać trzeba umieć. A swoją drogą to przerąbane jak jest się zmuszonym do udawania.&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5873695</guid>
      <pubDate>Sat, 22 Nov 2008 17:26:48 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>proces7: Niektórzy dla tej jedynej sceny ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866498</link>
      <description>Niektórzy dla tej jedynej sceny poświęcają dużo więcej niż kilkadziesiąt minut oglądania filmu. Wiem coś na ten temat. To jak ściganie króliczka. Obsada filmu, który sugerowałaś jest niezgorsza.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866498</guid>
      <pubDate>Thu, 20 Nov 2008 21:22:19 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>lazymary: Sam film niestety jest marny, może więc ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866488</link>
      <description>Sam film niestety jest marny, może więc nie warto się katować tylko dla jednej sceny ?</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866488</guid>
      <pubDate>Thu, 20 Nov 2008 21:19:36 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>proces7: Nie widziałem tego filmu, a z ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866477</link>
      <description>Nie widziałem tego filmu, a z wdzięcznością przyjmuję takie polecanie. Niechybnie obejrzę. Nie wiem jak to jest z pozycji udającej, ale wiem jak wygląda to z perspektywy odbiorcy udawania.&#xD;&lt;br/&gt; Wnoszę, że jesteś kobietą, zatem nie wiesz co przekonuje facetów, nieprawdaż? Możesz to wiedzieć z ich relacji, ale jeśli ich relacje są udawane?</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866477</guid>
      <pubDate>Thu, 20 Nov 2008 21:17:02 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>lazymary: O wiele bardziej trafiona scena ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866168</link>
      <description>O wiele bardziej trafiona scena udawanego orgazmu jest w filmie "Za ile mnie pokochasz".&#xD;&lt;br/&gt;  Ta z Meg Ryan oczywiście bardziej znana. Ale polecam, dla porównania.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/11/Moj-pierwszy-udawany-orgazm.html#k5866168</guid>
      <pubDate>Thu, 20 Nov 2008 20:02:57 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>

