Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Gę, gę, gę i kwa, kwa, kwa

Właśnie słyszę w telewizji - tej publicznej rzecz jasna - redaktora Michnika, mojego wieloletniego guru, który porównuje się do gęsi kapitolińskich, które poświęcone bogini Junonie, miały uratować swym gęganiem Rzym. Przed atakiem Gallów, jak głosi legenda. Było to około 390 lat przed nową erą.
Lis jest bardzo dyplomatyczny wobec gąski, na którą kreuje się Redaktor Michnik. Nie wiem czy lisy wolą gęsi czy kaczki.
Bardzo prawdopodobnym jest, że meritum polityki koncentruje się na tym, iż gęsi gęgają głośniej niż kwaczą kaczki.

Osobiście sądzę, że podstawowym problemem Redaktora jest to, że kiedy nie występuje w mediach i nie publikuje, wtedy nie widujemy go w telewizji, ani nie możemy czytać jego felietonów.


chłopiec i gęś  Rzymska kopia greckiej rzeźby przedstawiająca chłopca duszącego gęś. Własność Watykanu.

poniedziałek, 03 listopada 2008, proces7
Komentarze
2008/11/03 22:44:03
Nie trawię tej hieny.
-
2008/11/03 22:56:13
To lis, nie hiena, Lostarze. Słowik to, a nie skowronek.
-
2008/11/05 19:40:07
Może to wina skarpetek? Odkryła tę zależność "GWIJAZDA" pewnej Komisji, Pani Anita B. Od tej pory ciągle jestem zestresowana bo osobiście chodze w pasiastych skarpetkach...Ciekawe czy odkrycie Pani Anity B. zwanej przeze mnie "czołgiem" ( bo nawet czołgiem się jej z Sejmu nie wypłoszy i nawet czołganiem dojdzie do władzy ), działa także w stosunku do kobiet...Aż się boję bo mi sie podobają nogi koleżanki z treningu...I jeszcze te skarpetki...






site statistics