|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Wagina, pochwa, cipkaNie miałem nigdy cierpliwości do analiz czy empirycznego badania skomplikowanych konstrukcji. Wagina czyli kobieca pochwa była i jest dla mnie obszarem niezbadanym. To znaczy nie do końca, bo coś tam wiem, powierzchownie zwiedzałem, ale powiedzmy na zasadzie: używasz samochodu, nawet dbasz o niego, ale nie wiesz co jest pod maską. Nie wiesz jak ten skomplikowany napęd, mechanizm pracują, a korzystasz z przyjemności jazdy czy nawet delektujesz się mijanymi krajobrazami, dźwiękiem - prawie niesłyszalnym - silnika, może czasem szmerem opon.
Innym, acz ważnym problemem jest fakt, że strony internetowe przedstawiające obrazy, które mogłyby edukować, są przeznaczone dla dorosłych. Znakowanie w ten sposób stron jest niczym innym jak reklamą, która właśnie przyciąga nieletnich. Ale z drugiej strony, najbardziej taka wiedza potrzebna jest chłopakom, którzy nie są pełnoletnimi. Dla takiego starego capa jak ja kwestie budowy kobiety, technik seksualnych, masturbacji, na niewiele się już zdają. Z wielu powodów, bo i mniej korzystam z tej wiedzy, i mam swoje przyzwyczajenia. Taka wiedza potrzebna mi była w wieku czternastu czy piętnastu lat, a nie była dostępna. I teraz zapewne wszystko robię źle, a kobiety - z wrodzonej delikatności i uprzejmości bądź braku świadomości, mimo szczerych chęci- nie poinformowały mnie w sprawie. Nie chcę tu poruszać kwestii edukacji seksualnej, bo nie mam o tym bladego pojęcia, ale czuję wewnętrznie, że u mnie ta kolejność została zaburzona. Bo nagie kobiety mężczyzna winien oglądać najpierw na obrazach, potem zaś na żywo. Egzamin z prawa jazdy też obejmuje testy teoretyczne i nim początkujący kierowca wsiada za kierownicę, rozumie już znaczenie znaków drogowych i ma minimalne choćby pojęcie na temat konstrukcji pojazdu. Tekst pochodzi z mojego bloga na WordPressie, a widzę, ze ma sporą popularność, więc ubarwiam nim dodatkowo ten blog. Zmieniłem jedynie pierwotny tytuł, który brzmiał: Cipka zwana waginą. wtorek, 12 sierpnia 2008, proces7
Komentarze
2008/08/12 12:23:10
Oczywiście Justysiu, że wpierw penetruję waginę językiem, nim cokolwiek w nią włożę. Oralnie sprawdzam stan higieny, stopień zużycia i ewentualny poziom zabezpieczenia antykoncepcyjnego.
To jest tak zwany "oral recon". 2008/08/12 12:59:03
A to mnie zaskoczyłeś :)) byłam pewna że się brzydzisz;))
Powaznie teraz:) poruszyłeś bardzo trudna kwestię połączenia czystej fizjologii z czyms co nazywamy kochaniem. Powiedział mi kiedys uczeń a jaka to róznica kochać się i uprawiać seks:) ? dla mnie jest róznicą bo w kochaniu jest miłość a w seksie niekoniecznie;) 2008/08/12 13:19:00
No popatrz, dopiero uczeń Cię uświadomił, że miłość nie jest warunkiem koniecznym dla uprawiania seksu. Zauważ, że miłość nie jest też warunkiem wystarczającym dla tegoż seksu.
Wracam do badania funkcji i analizy matematycznej. Z cipkami kończę raz na zawsze. 2008/08/12 15:50:02
Najgorsi to są tacy, co to myślą, że są mistrzami w tej sztuce i po wszystkim patrzą na Ciebie tym wzrokiem Boga.
2008/08/12 16:03:35
W jakiej sztuce i jak wygląda boski wzrok, Alkacjo? Bo przyznam szczerze, że nie kumam...
Strasznie tajemnicza ta Twoja wypowiedź i jeszcze to "po tym wszystkim". Po czym, do cholery? 2008/08/12 16:14:22
W sztuce kochania, Proces. Boski wzrok to taki, który wpatrując się mówi: "szcześciara z ciebie". A po wszystkim, to po seksie. Bosz, Proces. Nic nie kumasz.
2008/08/12 16:43:57
No jeśli czułaś na sobie ten boski wzrok i słyszałaś te słowa, musiałaś być szczęśliwa. Bo powiedział Ci to ktoś, kogo kochasz. Taką mam nadzieję, że nie chodzisz do wyra z głąbami, którzy wkładają całodzienną energię w to, żeby pokazać smętnym cipom, jacy są zajebiści w łóżku. Sądzę, że sypiasz tylko z takimi, których kochasz. A naprawdę kocha się raz. Wtedy porusza się ziemia, jak mówiła Pilar do Marii w "Komu bije dzwon" Hemingwaya. Ponoć kobiecie maksymalnie może się poruszyć trzy razy w życiu.
Mnie tam już nic się nie poruszy, chyba, że pojadę w jakiś obszar sejsmiczny. Ale trzech trzęsień ziemi nie chciałbym przeżywać. 2008/08/14 14:59:37
Burdele porównałabym do komunikacji miejskiej. Trudniej mi określić pewne porównania z samochodami osobowymi, o ciężarowych nie wspomnę. Najlepszym jest taki samochód, w którym jest nam dobrze i wygodnie- prosta sprawa. ;)
2008/08/14 15:53:19
Komunikacja miejska jest przyjazna dla środowiska, nie powoduje korków i jest tańsza. Ciekawe porównanie, owszem.
2009/02/04 12:03:21
Widzę szaleństwo waginalne w necie ;) Super. Już czytałam ten artykuł w innym blogu. Fajnie, że ktoś porusza kwestię wagin. Pozwolę sobie skierować uwagę wszystkich zainteresowanych waginami na serwis wagina.
Jedyne takie miejsce w sieci, gdzie wagina, wraca do łask po stuleciach tkwienia w cieniu penisa. W serwisie tym można poczytać o ciężkim historycznym losie waginy, o tym jak posądzano ją o nawiedzenie demonami, jak uznawano ją za organ nieczysty i podstępny. |
|
Intuicja i behawioryzm . Najgorszymi praktykami są profesorowie, no i trening czyni mistrza. Pamiętam lekcję wychowawczą na której zaproszona Pani Doktor tłumaczyła nam jak po sluzie rozpoznać jajeczkowanie:)) Była tak dokładna i zaangazowana ,że ze szczegółami opisywała jak należy pobrać śluz jak go rozciągać między palcami :D większość z nas miała "rzyg" na końcu gardła:D