|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Primavera i Olsiany BłądWczoraj Defendo zasygnalizowała mi, że gdzieś tam coś tam o mnie w sieci pisali. Znając życie, skoro pisali o mnie, pewnie chcieliby bym to przeczytał. Jeśli już nie ja, to przynajmniej czytelnicy mego bloga. Szczególnie jeśli są to opinie niepochlebne, mówiąc kolokwialnie.
Pisali już dawno, a ja nic o tym nie wiedziałem i nadal nie wiem, bowiem nie dostałem stosownych linków. Podejrzewam, że piszący na mój temat, popełnili klasyczny błąd, błąd, który nazwę OB - Olsianym Błędem, na cześć kogoś posługującego się pseudonimem Ols, jako administrator Bloxa. Polega on na tym, iż taki błądzący koncentruje się w sporej mierze na tym, by zaszkodzić konkurencji, nie koncentrując się na własnym interesie. Posłużę się klasycznym, moim kominkowym przykładem. Nikt na Blox, w znanych, wysoko postawionych w klasyfikacjach blogach nie linkuje Kominka, nawet wspominając o nim, jako negatywnym przykładzie blogera. Dlaczego? Bo Kominek jest super zawalidrogą dla karier rankingowych. Zagnieździł się na szczycie i nie ma jak go tknąć. Sam na moment, dzięki linkom w Onecie, byłem tuż za nim w top18, mogłoby się zdawać, że już witałem się z gąską. Oczywiście wiem, że był to jednorazowy szus i teraz z pewnością między nim a mną jest statystyczna przepaść. Paradoks tkwi w tym, że ci, których fakt dominacji kominkowej irytuje, twierdzą, iż rankingi mają w dupie. To o co im chodzi? Ale weźmy takiego nietypowego gościa jak ja, któremu zależy na wejściach, tych stricte statystycznych. Nie muszą czytać, patrzeć, mają klikać. Ot, taki blogowy wyjątek ze mnie. Taka mała dygresja. Ponoć można jakoś czytać blogi, nie wchodząc na nie. Nie da się tego jakoś zablokować? Mają klikać! Wiecie coś o tym? Więc nie reklamujemy konkurencji, choćby nie wiem co. Nawet gdyby miało dojść do sytuacji, że nasz blog, platforma blogowa skurczą się. Bo tu nie chodzi o to, żebyśmy urośli, ale żeby konkurencja, pod żadnym pozorem nie powiększyła swojego potencjału. Ja rozumiem, że admini bloxa chcieliby tak, żeby ludzie stąd nawzajem się wizytowali, komentowali, a z innych platform tu przychodzili masowo czytać i podziwiać, ale w żadnym razie ludzie korzystający z Bloxa na zewnątrz wychodzić nie powinni. Przez mój udział w Konkursie Blog Roku, Blox dostał pewnie z 50 - 60 tys. wejść z innych portali, właśnie dzięki temu blogowi. Myślę, że łącznie Konkurs taki dał portalowi Gazeta.pl setki tysięcy, o ile nie miliony odsłon. A oni nawet o konkursie nie bąknęli, poza reklamą Quentina, mojego głównego rywala, w ostatni dzień turnieju. Stało się jak przewidywałem, Syndykat chciał mnie zgnoić. Na głównej stronie reklamowali kilka dni temu jakąś babę, co jej kot się czekolady nażarł i się zesrał, jakiegoś gościa co wstawił obrazki o prowokacjach w reklamie, które już od pół roku krążą po sieci. No i są dyżurne: dziennikarz GW Węglarczyk, którego właśnie dzięki Bloxowi poznałem, usłyszałem o nim po raz pierwszy i dowiedziałem się, że jest mierny. Bo przecież jakby był dobry i znany, to by go nie trzymali przez cały czas na głównej stronie, nie? Mogę się zgodzić, że blog Madame Bra o biustonoszach jest ciekawy. Nawet wyróżnił go w konkursie dziennikarz Polityki Edwin Bendyk, który był w kategorii Konkursu Blog Roku - "Moje zainteresowania i pasje" - jurorem. Swoją drogą, nie wiedziałem, że Bendyk zna się na stanikach. Kiedy patrzyłem na jego blog, widziałem fotkę z wąsami. Że też za sumiastym wąsem może kryć się taki fachura od cyców, kto by pomyślał? Fiu, fiu. Sumiastym wąsem posmyrać cyce, mniam. No ale ileż można te staniki wieszać na głównej stronie? Przecież one wciąż tam są. Wczoraj dali bardzo ciekawy blog. Po raz pierwszy od dawien dawna coś interesującego. Choć moim zdaniem takie typowanie na głównej stronie jest trefną sprawą, bo oni żerują na naszej pracy. Piszący blogi w Blox płacą swoją składkę, powiększając firmę, a tu jeden czy dwóch adminów wybiera i reklamuje, może swojego kumpla albo kochankę z dużym cycem? Dlatego ranking, choć niedoskonały, jest najmniejszym złem. Przez co jest rozwiązaniem najmniej niesprawiedliwym. A strona główna portalu, w sposób tendencyjny go przekłamuje. Wiem, że mam guzik do gadania i jak mi się nie podoba, to mogę zacząć blogować gdzieś indziej i taka jest właśnie typowa gadka adminów, zarówno z Forum Agory, jak i okazuje się - z Blox. Ale z mojego punktu widzenia jest to nie fair, że ludzie, którzy brali udział w konkursie i przyciągnęli tu miliony odsłon, nie mają prawa do udziału w dystrybucji tego czytelnika. Więc kontynuując kwestię Olsianego Błędu, też miewałem takie tendencje, ale chyba jest to taka z parszywych cech ludzkich, której w sobie nie mam. Może jedyna parszywa, której właśnie nie posiadam. Czyli Schadenfreude. Jeśli zrobię coś nie tak, to przez zwykłe niedbalstwo. Kiedy, jeszcze na WordPressie pisałem o Kominku, zalinkowałem go wielokrotnie i notkę szeroko reklamowałem, żeby jego statystyki zostały zbombardowane ode mnie. Kominek prędzej czy później musiał odpowiedzieć ogniem i zalinkował mnie, dzięki czemu ten blog, który miał wcześniej kilkadziesiąt wejść dziennie, wszedł do top18. Więc jeśli ktoś gdzieś pisze jakieś paszkwile na mnie, jakieś kłamstwa, to niechże tu poda choćby jakąś informację albo zalinkuje mnie u siebie, a jego liczni, popierający go czytelnicy, wejdą tu, ja w statystykach odnotuję ten fakt i też zajrzę. By ustosunkować się, usprawiedliwić, oburzyć bądź zapłakać nad swą dolą mizerną. Bo przecież oczywistym jest, że jeśli ktoś śmie źle pisać na mój temat, to musi mieć niezbite dowody owej prawdy. Zdaję sobie sprawę, że wszyscy blogujacy, piszący fora czy czaty, są tylko trybikami medialnych machin, najemnikami ochotnikami, bo nawet nie kondotierami.
Przy całym szacunku dla dobrego serwisu i rzetelnej pracy jego twórców, administracji Bloxa, wszak tu piszę, sądzę, że poprzez te reklamy na głównej stronie, poprzez te Syndykaty, administratorzy mają sporą władzę nad piszącymi. I mogą niektóre zjawiska, poprzez milczenie marginalizować, vide Konkurs Blog Roku, a inne zaś, naszym kosztem - blogerów Bloxa - promować. Bardzo subiektywnie i tendencyjnie. Pewnie, że to rzecz gustu, bo mi akurat blog o literaturze szczególnie się spodobał. Ale on był raz, a staniki były pewnie setki razy. Tak samo jak wspominani już Nelly Rokita czy Bartosz Weglarczyk, który jeśliby był dobrym i z klasą pisarzem, to poprosiłby by go nie wstawiać. Bo, jeśli on pisze coś wartościowego, w co wątpię szczerze, to poczynili mu krzywdę, dając go wciąż w reklamie jako towar przeceniony i posezonowy. By usprawiedliwić nieco tę plakietkę z Blogiem Roku w dziedzinie, w której jestem laureatem, chciałem Wam powiedzieć, że prawdopodobnie idzie wiosna. I zadać pytanie, które brzmi: P.S. Ale narąbałem linków w notce! Macie klikać wszystkie sumiennie! I przypomnijcie mi bym kiedyś napisał o tym, dlaczego nie mam w sobie Schadenfreude. I jeszcze o tym, dlaczego nie chcę być fajny i zapisać się do Bebo. Bo o tym wiecie, że jak zapiszecie się do Bebo, to automatycznie stajecie się fajni? Znaczenie słowa "automatycznie" tłumaczył mi pewien profesor filologii orientalnej: wiesz pan, jeśli pańska matka jest kurwą, to pan automatycznie jesteś skurwysyn. środa, 05 marca 2008, proces7
Komentarze
2008/03/05 12:44:38
Właśnie nie wiem jak to jest i zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu. Gazeta.pl ma na swojej pierwszej stronie podane Blox, jako miejsce do założenia blogów. Przez cały czas reklamuje jakieś blogi z Bloxa. Tymczasem gdy przyszło do wygranej w konkursie na najlepszy blog roku 2007, gdzie wygrywa blog piszący na Blox-ie, gazeta.pl milczy jak zaklęta. Wygrały też inne blogi nagrody internautów, choćby ten i zostały wyróżnione. Nie widziałam, aby któryś pojawił się choćby w reklamowanych. Coś przeoczyłam czy to wielkie chamstwo ?
Jedynie udało mi się znaleźć notatkę na blogu Blox: blox.blox.pl/2008/02/Gratulujemy.html Nie wiem kto to jednak czyta. :) 2008/03/05 14:36:00
Kawciu, nie zalinkowała, niestety.
Bloga o Blox prawie nikt nie czyta, dlatego tam dali informację, Salamandro Zła. Gratuluje jakaś Mery, którą pierwszy raz czytam na Blox. Adminom Bloxa też nikt nie powie prawdy, bo oni są jak służby specjalne, widzą dużo więcej niż przeciętny czytelnik, a każdy coś tam sobie skrywa, choćby na Blox. Jakiś tajny pamiętniczek, jakiś zapasowy loginek itd. Po co zadzierać z żandarmerią? Oni tu jednych czasem zalinkują, czasem coś wesprą, może coś więcej wiedzą, więc każdy chce z nimi dobrze żyć. Obcemu na ulicy zwrócisz uwagę, jeśli Ci się wepchnie w kolejkę albo przyblokuje samochód przy parkowaniu. Ale jak to będzie radiowóz albo samochód urzędnika skarbowego? 2008/03/05 14:44:54
Oczywiście, że chodzi o statystyki. To wciągająca sprawa. Od jakiegoś czasu tworzę swoje miejsce wirtualne. Idzie mi to nader nieskładnie z braku czasu ale już wiem, że nie ma to jak świadomość, że wchodzą do ciebie ludzie z różnych zakątków świata a niektórzy być może nawet czytają to o czym piszesz. Teraz muszę skorzystać z twojego pomysłu i stworzyć sobie blog z nagimi celebrities i zalinkować na nim swoje blogi. Potem jeszcze jakaś reklama na paru forach i czatach i statystyki powinny skoczyć w górę ale to i tak połowa sukcesu, bo trzeba jeszcze stworzyć coś ciekawego, żeby ludzie tu wrócili, bo jeśli blog nudny to za którymś razem ludkowie na niego nie wrócą.
2008/03/05 15:11:18
Ten blog ArtErotica wprawdzie wspiera nieco ranking tego, ale są to śladowe statystyczne akcenty. Poza tym, ja już co nieco na ten temat wiem i to kwestia na dłuższy wywód. Pewnie Ci wkrótce poradzę trochę. Ja zdradzam takie rzeczy, jak widzisz, ujawniam statsy.
Problem właśnie tkwi w tym, by mieć jednak pasję narracji. Można mieć też hobby generowania statystyk. Można mieć obie przypadłości. Najlepiej umieć to pogodzić na jednym blogu, jak Kominek. Ja tak nie chcę, choć już trochę wiem jak to robić. 2008/03/05 22:47:22
Co prawda to prawda, a właśnie...tak abstrahując od tematu, widziałaś nowy avatar Pokera? Tak pytam, bez związku.
2008/03/05 22:55:12
Cześć dziewczynki, tak mi rybką zapachniało na blogasku, to sobie w komentarze wszedłem.
2008/03/05 23:06:23
Proces z warzywa awansowałam na coś żywego :D no i jak Cię nie kochać? no jak ?!:P
2008/03/05 23:10:48
Oż kurde, mam erekcję. Początkowo myślałem, że to przez Ciebie, ale nie, pomyślałem o Ali sobie tylko. Wyobraziłem sobie, że jest szczupła i ma wszystkie zęby.
2008/03/05 23:17:26
Proces ta Twoja wyobraźnia Cię kiedyś doprowadzi do slepoty /faja/ ... żeby Ale szczupłą i z zębami...to tak jak mnie jako Cindy Crawford :P
2008/03/05 23:18:32
Proces, ja też o Tobię myślę;)
Zawsze kiedy mam ochotę na sex, a wiem, ze mieć nie powinnam. 2008/03/05 23:19:57
Pstro, Ty już jestes szprycha niezla, o Tobie to już erotyki piszą, legendą czatów zostaniesz:P
2008/03/05 23:23:42
To jest blog o tym , jak wygrac ranking blogow? A nie prosciej wstawic w tagu "doda nago" albo blog27?
2008/03/05 23:31:03
Longegunman, to miał być w zasadzie blog o tym, jak zerwać Dodę i ją bzyknąć. Trochę zboczyłem z osi bloga, ale to przez te komentujące szprotki, które mnie rozpraszają.
Szczerze mówiąc to nie wiem co to Tag, chyba taka rzeka w Hiszpanii, nie? Pamiętam z krzyżówek. Niby miałbym te pipki do rzeki i pod lód? Czy jak? 2008/03/06 09:24:26
Tag to słowko, ktore wpisujesz w ustawieniach/katalog (szukaj na samym dole). Wedlug tagow klasyfikuja Cie wyszukiwarki. Nalezy sie 10 zlotych.
2008/03/06 13:14:59
Mój Boże.. (to nie do Ciebie, Proc, spokojnie:) ) jak to dobrze jest być i pisać sobie ad hoc..
Mam mętlik chwilowy.. Skoro ci, co mówią, że mają rankingi w dupie, tak narawdę ich tam nie mają, a jednocześnie Ty, który ich - tych rangingów - w dupie nie masz, tak nie mówisz, tylko piszesz jakieś powieści n/t, to.. kto w końcu rankingówq w dupie rzeczywiście nie ma? (bełkot splątania wynika z przeczytanego tekstu, w odbiorze napisanego w podobnej konwencji, acz mniej treściwie - stąd pozorny porządek;)) Się pogubiłam, poproszę o jaki kaganek oświaty, jeśli można.. :) 2008/03/06 13:38:25
Na ten przykład ja nie mam rankingów w dupie - jak się nie załapię do pierwszej setki, to cały tydzień zły chodzę :)
Dlatego nic mnie tak nie wkurza, jak ciągle te same nuty grane na 1.stronie Gazety, a już zwłaszcza promowanie wciąz tych samych fotoblogów, mojej przecież konkurencji. Aczkolwiek częśc przynajmniej autorów tych fotoblogów znam z sieci i autentycznie lubię, w końcu co oni winni? Ale i tak nie ma to jak Węglarczyk, żelazny zawodnik Gazetowej stajni :) 2008/03/06 14:02:33
hm..
teraz się z kolei refleksyjnie mi stało.. w życiu nie weszłam na żadnego bloga furtką z pierwszej strony.. jestem "z tych innych"? Czy wiem, że "reklama dźwignią handlu", bez korelacji z jakością towaru?;)) 2008/03/06 23:04:42
Dzięki Lonegunman. Podaj numer rachunku bankowego.
Warszawo, ale przez to pyskowanie, to mamy pewne, że nas na główną nie dadzą. Ale mamy za to cichą satysfakcję, że są krótcy. No a Bogu ducha winnemu Węglarczykowi, który czasem być może jest uczciwym człowiekiem, zrobili krzywdę. Któż poleca pisanie dziennikarza GW na blogach? Blogi służą amatorom, nieudacznikom i ludziom przegranym. Pokazali w ten sposób, że Bartosz jest cienki jak dupa węża. Taki Ols nie da Cię na główną, Warszawo, bo by to uraziło jego dumę, ambicję. Mnie też nie dadzą, bo pyskowałem na destruktora Forum Agory Siwą. Flamenco, co Ty pieprzysz? Z jakiej pierwszej strony? 2008/03/07 10:33:04
Może powinnam napisać "z pierwszej strony", czyli z polecenia Bloxa, Gazety, Onetu.. czy czego-/kogokolwiek innego. Wystarczy krótki romans z reklamą, żeby żadnej nigdy nie uwierzyć. Dlatego, na Twoim np.miejscu, cieszyłabym się szczerze, że mnie nikt na afiszach nie umieszcza we własnym teatrze.
2008/03/08 01:12:06
Ja nie wiem, w którym miejscu Blox coś poleca. Nawet jakby tam polecał Euro za 50 groszy, to nie obłowiłbym się.
2008/03/08 01:17:15
Ja wiem, ale rzadko tam jestem. Wszędzie wchodzę z naszej linkowni.
2008/03/08 01:19:10
Ala, a dlaczego Ty jeszcze nie spisz? W dodatku udajesz, że nie ma Cię na komunikatorze!
2008/03/08 01:30:47
Też właśnie siadł mi net, a czuję, że klikają do mnie liczne wielbicielki, cholera jasna!
2008/03/08 01:32:32
No, mi wlaśnie pada bo jest przeciążony privami od moich licznych wielbicieli. Dziwne, że w piątki zazwyczaj. Czyżby zaczynali pić?
2008/03/08 16:52:00
Tych linków to istotnie wszędzie nasrane. Sam też mam swoje ulubione wirtualne szlaki.
|
|
I mam jeszcze jedno pytanie - Czy jak ktoś jest dziwką to jest jednocześnie kurwą ?