<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Dziewczyna i Playboy In flagranti - komentarze</title>
    <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html</link>
    <description>&amp;quot;Historia pewnego Playboya&amp;quot; została brutalnie przerwana, najpierw moim awansem do ligi top18 Blox, a potem udziałem w Turnieju Blogowym. Nie mam bladego pojęcia czy uda się odbudować reputację tej niebanalnej i niezwykle finezyjnej historii. Na początek opowiem pewną historię z lat osiemdziesiątych, która wprawdzie bezpośrednio moją historią Playboya nie jest, ale opowiadał mi ją mój przyjaciel ze studiów, który również uczył mnie mówić po śląsku.   To obraz z mojego Playboya, tak zwana rozkładówka, złożona z trzech stron magazynu Sprawa wyglądała tak, że jeden z kumpli Klaty, bo tak nazywano tego mojego przyjaciela ze studiów, chciał zakończyć długotrwałą znajomość ze swoją dziewczyną. Można powiedzieć - młodzieńczą, naiwną miłość. On był młody, studiował już czwarty rok na pierwszym semestrze różnych uczelni, a jego dziewczyna, do której jego uczucie już było wygasło, rozpoczynała czwarty - strategiczny dla dziewczyny w czasach PRL rok studiów. Na czwartym czy piątym roku uczelni takiej jak UJ czy jakaś szkoła pedagogiczna, dziewczynie już trudno było znaleźć męża. Część facetów była bardzo niezdecydowana i zmieniała często plany, inni zaś byli jak dworcowe kible PRL - zajęci albo zaszczani. Potem taka dziewczyna wracała do swojego prowincjonalnego miasteczka czy wioski i była skazana na staropanieństwo. A starsi studenci o tym wiedzieli i niechętnie uprawiali seks z dziewczynami z czwartego czy piątego roku, bo takowe amory często kończyły się ciążą. Kumpel Klaty chciał po prostu dziewczynie dać szansę, pomóc jej. Plan był taki: Na imprezie, trzeba było upić dziewczynę do nieprzytomności. Ją i pewnego, lokalnego Playboya, który, wedle jego opowiadań, zaliczył połowę lasek uczelni byłego Układu Warszawskiego. Założenie było proste: skoro tyle zaliczył, to numerek z następną nie będzie dla niego problemem, a historią pochwali się pośród znajomych, co będzie pretekstem dla kumpla Klaty do definitywnego zerwania z długoletnią partnerką. Zdrada to powód niekonieczny, ale z pewnością wystarczający. Wszystko stało się zgodnie z planem, polewano ostro dziewczynie, jak i lokalnemu Playboyowi. Oboje padli, zapadając w sen. W specjalnie do tego celu przygotowanej sypialni złożono ich pijane ciała, rozbierając ich wcześniej do naga. Takich przypadkowych kochanków nakryto za kilka godzin nad ranem in flagranti. Trzeba było tę scenę nieco wyeksponować, jak tę o miłości z Werony. Zaskoczonych, przerażonych i nic niepamiętających. Oczywiście były: awantura, płacz dziewczyny, pożegnanie, trzaskanie butelkami i drzwiami. Dziewczyna została uwolniona, odzyskała swobodę i carte blanche, bez obciążeń jakimiś wyrzutami sumienia wobec kumpla Klaty. Kobiety bywają niezdecydowane i trzeba im w rozsądnych wyborach pomagać. Oczywiście między dwojgiem do niczego nie doszło, ani dojść nie mogło z wielu powodów. Ale któż o tym będzie pamiętał? Rankiem Playboy był nieco zgaszony, z lekko tylko podbitym okiem. Akcja musiała wyglądać wiarygodnie. Wprawdzie zmieszany, ale w kuchni po imprezie, już  odzyskuje nieco wigor, trzeźwość i swobodę bawidamka. I mówi do Klaty: - Stary, ja wiem, wiem, że to świństwo co zrobiłem. Naprawdę nie powinienem. Ale stary, czy ty sobie wyobrażasz  jak ona się fantastycznie rżnęła? Przy czym to fantastycznie  było wypowiedziane z nosowym przedłużonym pierwszym a  - faaantastycznie .</description>
    <lastBuildDate>Tue, 4 Mar 2008 15:10:43 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>sofijkaa: Alinko, męska dziwka ;)</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857477</link>
      <description>Alinko, męska dziwka ;)</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857477</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 15:10:43 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>alinka64: Ano procesie staruszku żyją i mają się ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857356</link>
      <description>Ano procesie staruszku żyją i mają się dobrze :D&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Dziwką bywa się z zamiłowania ...podobno to cecha charakteru... Jak ta cecha nazywa się mężczyzn...ktoś przypomni, bo zapomniałam ?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857356</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 14:31:59 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>sofijkaa: Każda baba to dziwka, trzeba jej tylko ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857139</link>
      <description>Każda baba to dziwka, trzeba jej tylko to udowodnić.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; a kazdy facet to swinia. I tego udowadniac nie trzeba.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857139</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 13:39:58 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>proces7: Każda baba to dziwka, trzeba jej tylko ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857121</link>
      <description>Każda baba to dziwka, trzeba jej tylko to udowodnić.&#xD;&lt;br/&gt;Co Ty nie powiesz Alinko, to Twoi byli kochankowie jeszcze żyją? Zresztą nawet jak żyją to powiedz mi, cóż tacy staruszkowie mogą dla Ciebie zrobić? I że w ogóle masz sumienie im zawracać dupę?&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4857121</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 13:35:12 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>alinka64: Moi byli panowie są wciąż moimi ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4856805</link>
      <description>Moi byli panowie są wciąż moimi kolegami. Mam tę świadomość, że mogę do każdego z nich zadzwonić i poprosić o jakąś drobną przysługę z wzajemnością. chyba miałam szczęście trafiać na facetów, którzy wiedzą nie tylko "jak zacząć" ale i "jak skończyć" związek. Prawdziwego dżentelmena poznaje sie po tym jak kończy ....podobno &lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4856805</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 12:11:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>sofijkaa: Mnie tez by nie upili, Kawo.&#xD;&#xD;ta notka ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4856528</link>
      <description>Mnie tez by nie upili, Kawo.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;ta notka to kolejny dowod na to, ze niektorzy jeszcze z drzewa nie zeszli.&#xD;&lt;br/&gt; Sprawa załatwiona po męsku i na wysokim poziomie. Byłam swiadkiem takiego upijania i upodlenia dziewczyny. Do tej pory żałuję, ze nie mialam odwagi przeciwstawic się większosci., ktora zresztą switnie się bawila. Czyims kosztem.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4856528</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 11:04:32 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>winnata: Przyznam Wam się, że nigdy aniołkiem nie ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4856032</link>
      <description>Przyznam Wam się, że nigdy aniołkiem nie byłam. Potrafiłam też być czasem bezwzględna i robić to co dla obojga w danej chwili było najlepszym rozwiązaniem. Lepiej przerwać związek będący nieporozumieniem wcześniej. Facet nie postąpił fer, ale tylko w małym szczególe, bo w sumie dał jej wolność i lekcję zastanowienia się nad sobą. Mnie by nie spił. :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4856032</guid>
      <pubDate>Tue, 4 Mar 2008 08:37:49 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>proces7: George, o tak, z całą pewnością. Tym ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4855419</link>
      <description>George, o tak, z całą pewnością. Tym bardziej, że wszyscy mieli kaca, plus moralny kociokwik.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4855419</guid>
      <pubDate>Mon, 3 Mar 2008 23:25:15 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>george_eliot: Zastanawia mnie reakcja innych ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4855302</link>
      <description>Zastanawia mnie reakcja innych uczestników-obserwatorów tej historii. Czy nikt z nich nie poczuł smak niesmaku w ustach?</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4855302</guid>
      <pubDate>Mon, 3 Mar 2008 22:57:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>sofijkaa: spoko pstro, ja ci ja załatwię /faja i ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4853909</link>
      <description>spoko pstro, ja ci ja załatwię /faja i ręcę po łokcie w kieszeniach/</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4853909</guid>
      <pubDate>Mon, 3 Mar 2008 18:28:36 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>pstrokata: Gdyby nie ta moja nieśmiałość, to ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4853024</link>
      <description>Gdyby nie ta moja nieśmiałość, to poprosiłabym procesa o foto , sfotomĄtażowała ze swoim i chwaliła się że byliśmy parą w latach 2001-2006 /faja/</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4853024</guid>
      <pubDate>Mon, 3 Mar 2008 13:56:26 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>winnata: Kóltóralny blok, a tó zahować sie ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4852735</link>
      <description>Kóltóralny blok, a tó zahować sie niektuży nie potrafiom. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Może zapytaj najpierw Ali co jej dziecko ma z ortografii. :P ;)&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4852735</guid>
      <pubDate>Mon, 3 Mar 2008 12:14:07 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>alkacja.79: Nic, Poker, ja też nic nie otwieram, ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4851297</link>
      <description>Nic, Poker, ja też nic nie otwieram, siedze sobię, czytam Was, rzuję gumę.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4851297</guid>
      <pubDate>Sun, 2 Mar 2008 22:31:08 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>vivalabeer: Ala, co ma Proces otwierać, nie ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4851288</link>
      <description>Ala, co ma Proces otwierać, nie podałaś żadnego linka. Też bym przed snem coś obejrzał.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4851288</guid>
      <pubDate>Sun, 2 Mar 2008 22:28:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>alkacja.79: Otórz to, Proces, też widziałam tę ...</title>
      <link>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4851269</link>
      <description>Otórz to, Proces, też widziałam tę fotkę.</description>
      <guid>http://proces.blox.pl/2008/03/Dziewczyna-i-Playboy-In-flagranti.html#k4851269</guid>
      <pubDate>Sun, 2 Mar 2008 22:23:56 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


