|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Berlińskie gitaryNigdy nie będę wiedział jak pisać: czy w pierwszej osobie liczby pojedynczej czy mnogiej. Może jeszcze w innej kombinacji liczby i osoby, diabli wiedzą.
Jako, że jestem starej daty, rzadko robię zakupy przez Internet, choć te niewielkie ilości pieniędzy jakie straciłem w sieci, były dobrą inwestycją.
Uważają mnie za intelektualistę, ponieważ noszę okulary, a moje filmy za wartościowe, bo... trzeba do nich dopłacać. Nigdy nie będę wiedział jak pisać: czy w pierwszej osobie liczby pojedynczej czy mnogiej. Może jeszcze w innej kombinacji liczby i osoby, diabli wiedzą. "Star Spangled Banner" in Woodstock by Jimi Hendrix Mówią to, zasłaniając bezzębne usta, bo nie stać ich na dentystę. Mówią i też z bólem, i zawiścią. Pokornie dziękują, kiedy wychylą kolejny ufundowany kieliszek, a dłonie już przestają drżeć i mogłyby zagrać, wiele zagrać. Jak wtedy ćwierć wieku temu, kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak ułożony jest świat, jaki ma porządek i kolejność. czwartek, 13 marca 2008, proces7
Komentarze
alinka64
2008/03/13 13:57:33
Artyści często żyją bardzo skromnie i umierają w nędzy. Artysta coś tak delikatnego jak cięty kwiat lub szlachetna porcelana trzeba sie z nim obchodzić delikatnie. W dawnych czasach wśród zamożnych tego świata popularna instytucja Patronatu. Dzisiaj zamożnych nie brakuje. Jednak nowobogaccy wolą kupić 10 samochód do garażu, niż mieć artystę za przyjaciela i podopiecznego, a szkoda ...być może kiedyś moda sie zmieni.
2008/03/13 18:32:01
Znam takiego jednego, co gra całkiem nieźle. Założył z kumplami zespół, wygrali jakąś ogólnopolską nagrodę i podpisali z wytwórnią kontrakt na płytę. Parę lat pograli, ale jak wiadomo, jakiejś mega kariery nie zrobili, bośmy o zespole Pivo nie slyszeli, prawda?
Nieważne. Jak się skończyło...otóż tak, zespół się rozpadł, założyciel zespołu- gitarzysta i wokalista- zaczął grać z zespołem Małgorzaty Ostrowskiej. Była nawet jakaś afera o kradzież tej piosenki: www.youtube.com/watch?v=XAsJJCIPVuI niegdyś wykonywanej przez zespół Pivo, a którą dawny wokalista Piva, a obecny gitarzysta G. Ostrowskiej "podarował" jej w prezencie. No, to tyle z lokalnych plotek. Ale jakby nie było skuces odniósł, bo w Warszawie mieszka. U nas się myśli, że jak ktoś w Warszawie mieszka i pracuje, to znaczy, że robi karierę. Przekonałam się o tym rozmawiając z niektórymi znajomymi, którzy na moje pytanie: co słychać u Garwola? odpowiadają: nie wiem, ale na pewno mu się powodzi. A jeszcze słówko na temat Hendrixa. Uwielbiam jak gra. Szczególnie upodobałam sobie jego trzy utwory, pewnie większość z Was je zna: "Hey Joe" i "Foxy Lady" i "Little Wing": www.youtube.com/watch?v=R20cCPM0OZc 2008/03/13 19:05:01
Alinko, skoro nie brakuje zamożnych, znaczy że średnia klasa się poszerza. Sponsor miałby sobie kupować przyjaźń artysty?
Ala, jeśli ktoś mieszka w Warszawie, to na pewno jest sławny i bogaty. W Warszawie zarobki są średnio kilkadziesiąt procent wyższe niż w przeważającej części Polski. Zresztą widać, że się warszawiakom poprawiło, bo nie kradną już samochodów tak jak dawniej. No Te riffy Hendrixa są niezwykłe. Hymn amerykański ma chyba najwięcej znanych przeróbek, charakterystycznych interpretacji, ale ta jest naprawdę niezwykła. 2008/03/13 20:59:14
Ładne to, Proc. Wysmakowane. Cos w stylu kart w albumie ze zdjęciami i szelestu pergaminu między nimi..
A Gibson i tak jest bezkonkurencyjny ;) Miękkością strun, które "lepią się" do gryfu, żadna inna tej nie dorównuje. 2008/03/13 22:33:18
Jimmy Page grał na Gibsonie, The Beatles też. Ale tu chodziło o gitarę akustyczną. Firmy te wymieniłem w kontekście tego typu gitar. Na fotkach w galerii Gazet są gitary akustyczne. Z elektrycznymi był inny sklep. Kiedyś był to jeden, potem go podzielono. Nawet nie pamiętam, gdzie ten sklep był. Blisko Spandau.
2008/03/14 00:04:35
Nie widzę związku z moimi słowami, ale na wypadek, gdyby jednak.. też mówiłam o akustycznych, na innych nie grywam.
2008/03/14 00:16:39
To był przez dziewięć lat mój "drugi instrument", więc trochę go zasmakowałam - stricte klasycznie, trochę bluesowo, trochę country.. studia to już tylko fortepian i kompozycja.. ale wracać do gitary lubię nadal.. do Gibsona szczególnie - niestety, nie własnego:)
2008/04/06 23:43:53
Dzięki, emerpeel, wiem o zespole Kości, mnie jednak bardziej interesują jakieś niestworzone historie z jego udziałem. Wiesz, coś gorącego, z kim, kiedy i dlaczego.
|
|