Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Zakładnik Kultury

Trwają jeszcze wojny blogowe, echa kampanii medialnej walki o Blog Roku. Jak już wielokrotnie wspominałem, cieszę się z udziału w Konkursie. Jeszcze kilka miesięcy temu wyśmiałbym taką imprezę. Teraz mogę się wypowiadać z pozycji uczestnika, byłego gracza.
Przymiotniki „fajny" czy „ciekawy" są dla mnie raczej skompromitowane w światku blogowym. To z pewnością jeden z wniosków.
Innym doświadczeniem płynącym z całej zabawy jest to, że popularny blog wcale nie jest dobry. Choć zawsze wierzyłem w statystyki i pilnie je u siebie śledziłem. Na proste rzeczy najtrudniej wpaść.
Interesującym było obserwować u siebie i innych emocje, chciwość i strach. A wyścig turniejowy w kategorii „Kultura" chyba jest w ogóle ewenementem. Rozumiem bijatykę na polu polityki czy w kategoriach pamiętników. Ale w tej dziedzinie taka zadyma?
Myślę, że Onet zrobił dobry interes dopuszczając blogi z innych platform i jak pisałem taka strategia jest właściwa dla firm dobrych.
Konkurs jest dla mnie kompromitacją Bloxa, mimo że dwa blogi z Blox wygrały głosowania w kategoriach Internautów, a jeszcze kilka następnych walczy o nagrodę główną. Ta platforma jest z pewnością przegraną, mimo wszystko.
Przegranym jest też najpopularniejszy blog w Polsce, blog Janusza Korwina Mikke, który na dodatek bezczelnie skopiował ode mnie pomysł przekazania nagrody rzeczowej na cele charytatywne. Kiedyś chętnie czytałem JKM, dziś widzę, że on tam przemawia jak na wiecu partyjnym. Ten konkurs to początek końca blogowania Pana Korwina.
Nie znam tych układów medialnych, ale wiem, że są tu jakieś animozje, jakaś niezdrowa rywalizacja, a w Blox mają zakaz używania słowa „Onet". Żeby nie zareklamować, bo są po prostu krótcy. Wstawienie bloga Quentina na stronę główną Gazety w ostatni dzień rywalizacji nie było przypadkowe. I sądzę, że nie było to fair zagranie ze strony Blox.
Nie chcę tu dyskutować czy o jakości blogów świadczy bardziej pozycja rankingowa w tabeli Blox, czy pozycja w Konkursie. Porównałbym to do rozgrywek ligowych krajowych i do udziału w pucharach bądź starcie w Lidze Mistrzów. Dopiero w zestawieniu z innymi platformami widać, jaki poziom ma Blox. Owszem, wycena jest niedoskonała, nie jest nawet dobra. W świetle Konkursu Blog Roku platforma Agory prezentuje się bardzo dobrze.

Sporo zadymy konkursowej wokół i oczywiście mam ochotę na przypieprzenie tym biadolącym leszczykom, co owszem podniesie mi popularność, ale wtedy będę taki jak JKM czy Kominek, jak Doda. A oni już są i nie mam zamiaru grać na taką popularność. Z drugiej strony uwielbiamy zapach napalmu o poranku, nie?
Myślę, że zrobię tak: tu piszę albo piszemy, jeśli będą chętni notki zgrabne, o kulturze, a napieprzam się tam, czyli na mych starych śmieciach w WordPress. Nie chcę tu tych buzdyganowców i quentinistów, choć mnie kusi. Inna rzecz, że dziś nie mam ochoty się prać, ale myślę, że mi przejdzie i zacznę.
Problem jest we mnie, bo moimi idolami są George S. Patton, ale też Bertrand Russell.
Jako młody chłopak utożsamiałem się z gangsterami od Mario Puzo, ale też z Martinem Edenem Londona, no i miałem nadzieję być kronopiem, a nie famą od Cortázara.
Bawi mnie też zestawienie z Dyzmą, granym przez nieodżałowanego Romana Wilhelmiego, który po nominacji na Prezesa Banku Zbożowego złapał się za głowę i powiedział coś w stylu: no i kto to będzie wszystko robił?
No wygrałem Konkurs, ale kto to będzie robił, kto się teraz zajmie kulturą, no kto?
Coś wymyślę i mam zamiar spróbować, z małą pomocą moich wirtualnych przyjaciół.

środa, 20 lutego 2008, proces7
Komentarze
2008/02/20 12:28:52
Mam wrażenie ze niebezpiecznie urosłeś i się nabzdyczyłeś...
Tak gwoli przypomnienia...
"Przygody fryzjera damskiego" Eduardo Mendoza :
"Kiedy wreszcie doszliśmy do władzy, podniosły się głosy dostrzegające, że nie będziemy umieli jej sprawować. Myliły się. Umieliśmy, na nasz sposób. I jesteśmy tu. Droga nie była łatwa. Los bywał nam przeciwny, niektórzy z nas wrócili do więzienia, chociaż z innych powodów. Ale w zasadzie nie zmieniliśmy się, nasze przekonania pozostały niezmienione. Staliśmy się za to bardziej bezczelni."

Jest to mój ostatni wpis tutaj bowiem zarzucono mi oficjalnie że nie jestem godzien tu przebywać , a co gorsze komentować bowiem jestem na to za krótki.
Z końmi nie będę się kopał .
-
2008/02/20 12:50:33
Kto Ci zarzucił i gdzie? Ależ znowu smęcisz jak cipa. I tak dobrze, że nie umierasz. Trzeciego zabicia Mikosza już bym nie zniósł. To poważny i prestiżowy blog i każdy komentarz na nim jest uzgadniany z Zarządem Bloga.
Zawsze byłem bezczelny, choć teraz Wy będziecie mieć inną perspektywę. Bo kiedy proces, jako banowany zadymiarz czatowy napisał "spierdalaj" to nie było nic takiego. Teraz, jako laureat prestiżowej nagrody jest już postrzegany inaczej.
-
2008/02/20 12:51:49
Zostawmy aksjologię, który lepszy etc. Zostawmy animozje, czy batalię o bardziej sensowne portale. Istotniejsze jest coś innego. Że gdzieś po drodze spadła z genotypu godność. Ta bazowa, ta stanowiąca o klasie - nie mówiąc juz o smacznie wyważonym męskim dystansie do sprawy. W tym widzę przegraną, porażkę. Spory Vat od radości wygranej.
Mam tu na myśli wszystkich, którzy pogubili się w tej naddanej szarpaninie.
Pomijam sam fakt, że totalnie obca jest dla mnie kwestia promowania siebie - w jakimkolwiek celu. I chyba słuszna to alergia, bo pokłosie takich historii zaciera pamięć o laurach, ale impregnuje - zniesmaczeniem postaw. Nie konkretyzuje personalnie - to taka luźna myśl. Denominacja kto i dlaczego i w jaki sposób - nie zmieni niestety aury, która jest nie do przyjęcia w grupie ludzi uznających przymierze z sensem - jakkolwiek go rozumieć.
Pozdrawiam.
-
2008/02/20 13:11:43
Witam bardzo;)

A Ty Defendo możesz za to zabłysnąć na tym mizernym tle. Możesz być oryginalna w pozostawieniu aksjologii gdzieś na boku. Tyle, ze Twoja oferta nie różni się od blogów popularnych, też przemawiasz z pozycji wyższego i lepszego, bez wątpliwości. W pogardzie dla idiotek, które przychodzą do Ciebie, bo je to nobilituje. Zadziwia mnie Twój mentorski ton i znajomość rzeczy, do których masz dystans:) Komentujący Cię nieudacznicy utrzymują Cię w przekonaniu, że jesteś wyjątkowa.

Pozdrawiam
-
2008/02/20 13:26:18
Czytajac komentarze na tym blogu - nie ma nikogo, kto by nie wyraził swego poglądu, łącznie z Gospodarzem Czy aroganckie, czy wyważone - każdy ma prawo.
I radzę lepiej się przygotować następnym razem, bo nie znasz adresu, co zabawne właściwie jedynie męzczyźni mnie komentują - dla ciebie to słodkie idiotki.Nie ma tam lukru tylko merytoryczny dyskurs. Gratuluję i kultury osobistej i braku zrozumienia o czym jest mowa.
Na szczescie post był skierowany do Autora i tylko to ma znaczenie.
Dziękuję też za wskazanie istoty, że dialog komentowy nie jest możliwy przy osobach takich jak ty, które nei rozrózniają szczerej wypowiedzi, wyzbytej ataków personalnych, od jazd tych, którzy pomiijają meritum i uprawiają jedynie wycieczki personalne.
Ale jak jeden facet ci niedawno napisal o prowincjonalnym aktorstwie, tak nadal uważam to za trafne podsumowanie twej osoby.
-
2008/02/20 15:12:40
Jestem pierwszy raz na tym blogu i właśnie się dowiedziałem, że wybrałem zły portal dla swojego... Nie wiem dokładnie o co chodzi z tym "Quentinem", ale chyba zaczynasz doświadczać "syndromu spełnienia", tzn. chęć wygrania konkursu tak Cię zaangażowała, że po jego zakończeniu nie masz motywacji do dalszego pisania. Nie zdziwię się jeśli wkrótce usłyszymy, że niepotrzebnie oddałeś tego laptopa, bo przecież z jego pomocą mógłbyś napisać jeszcze lepszego bloga i wygrać kompy na kilka następnych lat. Ile biednych dzieci byś wówczas zadowolił...
-
2008/02/20 17:00:49
Zazdrość rzecz straszna. A może zawiść? Nie wiem jak nazwać komentarze "zupełnie nowych nicków". Czasami zadaję sobie pytanie, dlaczego tak trudno jest się niektórym cieszyć z sukcesów innych ludzi?

-
2008/02/20 17:26:58
Daleko przed konkursem zaczęła się moja lektura tego bloga.
A bywam tam, gdzie jest inspirująco, gdzie refleksje prowokują do myślenia. To walor Autora. I jakie moje zdumienie wobec emocji, reakcji w okresie konkursowym. Kibicuję myślom Autora, ale to nie zmienia faktu mego odbioru całej szamotanimy.
Tak więc nie zazdrość, żadna zawiść. Wręcz przeciwnie. Mój koment dotyczył studium emocji - wyraźnie została odrzucona kwestia licytacji kto lepszy. Od 5 lat prowadzę bloga i zawsze powarzam, że konkursy w tej materii to trochę chybiony pomysł. Zresztą sam Autor w kilku miejscach analogicznie sie wyraził. Ale jeśli są, niech są.
Jedni zatrzymują się przy cyfrach, sms-ach inni dostrzegają inne strefy wydarzeń.
Pył opadł, tak więc słowo- wlaśnie juz bez emocji.
Gratuluję szczerze, Autor ma wpisy perełki - ale dajmy prawo wypowiedzenia się co tak naprawdę się tu dokonało. Dokonało się publicznie. Spontaniczne wyrażenie swego zdania obywa się bez zawiści czy zazdrości. Impulsem było połączenie sympatii do Autora, jego pióra a niespójną wobec jego intelektu, potencjału - reakcji. Tu zazdrość nie ma nic do rzeczy. A moja obserwacja nie ma znamion powszechnej, suwerennie wyrażam swoje zdanie.
Pozdrawiam.


-
2008/02/20 17:27:15
Zazdrość rzecz ludzka, mnie raczej zastanawia ilu jeszcze ludzi będzie kontynuować potyczki z myśleniem po tym konkursie. Czytywałam sobie rzeczy różne, niektóre smaczne, niektóre wysilone i rozdęte do granic możliwości (ale nie podam co bo oskarżą mnie że sama nic o a innych oceniam). Proces ma ten dar pisania, który prowokuje i te liczne "nowe nicki" czują sie w jakis tam sposób poruszone i boją się chyba że poziom Kultury nam spadnie. Mój skromniutki apel: Procesie pisz, bo jak mówi przysłowie "psy szczekają a karawana jedzie dalej".
-
2008/02/20 17:28:52
Cornelia Ty sie ciesz z nowych nikow.. Moze w końcu jakies fajne ciacho poznasz ;)
-
2008/02/20 17:32:49
Procesie, masz prawo do małego odpoczynku i chwili dojścia do siebie. Przez czas trwania konkursu miałeś "nad-produktywność" w tworzeniu. Niektórzy nawet komentowali, że piszesz głównie o konkursie wskazując dwie notki, tylko nie zwrócono uwagi, że codziennie ukazywała się inna świeża notka.

Cornelli to raczej normalne i powszechne zjawisko. Ja już dawno przestałam się dziwić. Zresztą nowe osoby nie bardzo chyba rozumieją o czym pisze.
-
2008/02/20 17:49:19
Winnata - nie rozumiem dlaczego diagnozujesz innych wtórnym analfabetyzmem, tylko dlatego, że wyrażają swoje zdanie?
Gdzieś pojawiło sie takie zdanie:
" Ja mam jedną odpowiedź komuś przeszkadzała forma wolności słowa. Komu mogło to przeszkadzać ? Tym, którzy lubią opiekować się innymi i trzymać bat nad dorosłymi ludźmi. "

W pełni zgadzam się z tym cytatem, że kneblujący innych, wskazujący jakie są ramy wloności, albo i zupełnie jej odmawiają - nie dojrzeli do wyważonej rozmowy, wymiany poglądami czy po prostu odczuciami.
Nie trzeba sie zdagdzać, asymilować, ale fakt, że nie podzielasz czyjegoś zdania nie świadczy o analfabetyzmie adwersarza.
Prawdziwe rozumienie wolności słowa- zakłada różnorodnosć opinii.
Czym innym jest chamstwo, arogancja, ataki - a czym innym podanie z szacunkiem do Autora swych odczuć.
Pozdrawiam.

-
2008/02/20 18:08:20
Tywieszkto, nie wiem kim jesteś i nie pisałam o Tobie tylko o zachowaniach ludzkich, które obserwuję zawsze uważnie i są dla mnie oczywiste. Nikogo nie zdiagnozowałam. Jedyne co sobie pomyślałam o loginie "tywieszkto", że przychodzi pouczać, a boi się wystąpić na stałym i znanym loginie dla większości. Bo podejrzewam, że taki login masz. :)
Nikogo nie knebluję, wyrażam tylko swoje myśli, nie zarzucaj mi rzeczy, których nie robię /nawet o tym nie pomyślałam/, bo jestem przeciwniczką knebli.
Gdzie ja pisałam o analfabetyzmie adwersarza ?
Wykazujesz wysoki poziom intelektualny, ale pisząc o klasie sam/a ją zatracasz, moim zdaniem. O tym się nie pisze, to są rzeczy oczywiste, piszą tylko Ci którzy chcą zasugerować własną klasę umniejszając innych.
Pozdrawiam również, choć nie przepadam za rozmowami, gdzie wydaje mi się, że znam, ale nie mam pojęcia z kim rozmawiam.
-
2008/02/20 18:23:57
jakie fffajne nowe nicki.. i się ograniczę do takiego komentarza, ze oto kulturą jest w Wirtualu nosiić fraki na eleganckie "co dzień", a w łachy się do prania po gębach przebierać.. wiadomo, jak się kaszmir poplami krwią z nosa, to i doprać trudno i kasy zapracowanej latami tyrania na bilon wizerunku, szkoda;)
-
2008/02/20 18:37:43
Winnata, piszesz:" nie wiem kim jesteś i nie pisałam o Tobie tylko o zachowaniach ludzkich."
Ale we wczejśnieszym komentarzu precyzujesz o kim piszesz - "Zresztą nowe osoby nie bardzo chyba rozumieją o czym pisze. "
Nowe osoby, jako nowe nicki. Nie rozumieją, więc wtórny analfabetyzm.
Także uściślasz, że ty jedynie o zachowanaich ludzkich. A czym by mój pierwszy komentarz na tym blogu? Dokładnie tym samym - o zachowaniach.
Tak więc Ty tak, inni już nie.
Nie wiem skad u Ciebie wziął sie zarzut o pouczaniu - nikogo nie pouczam, nie odnosiłam się do komentarzy, innych Czytelników, ale do sytuacji i emocji z nia związanej.
To nie jest pouczanie, to własne zdanie na dany temat.
Piszesz, że nic o mnie nie wiesz. Podobnie jak ja o Tobie - jakie to ma znaczenie?
Moi Czytelnicy często nie mają swoich blogów, pojawia sie nick, komentarz - odnoszę się do treści. Tyle.
Wyżej zarzuconao mi, ze pisząc tu promuję swoja osobę, ze niby mój blog.
Otóż nie. Wręcz przeciwnie. Kto pojawi sie na moim blogu - witam, ale nie reklamuję go - ani siebie.
Jestem we mnie jednak spokój, że Autor tego bloga dokładnie i trafnie odczytał intencje mego wpisu, bo dysponuje narzędziami intelektualnymi, które nie utożsamaiwają wyrażonego zdania z patronatem szacunku wobec niego, z próbami ataku, chorej zawiści etc. I to mi w zupełności wystarcza.
Pozdrawiam.
-
2008/02/20 18:52:18
tywieszkto... ja nie wiem.. napisalas:
"Nowe osoby, jako nowe nicki. Nie rozumieją, więc wtórny analfabetyzm. "

Nie rozumieją, bo jak się domyslam co winnata miala na mysli, nie brały wczesniej udzialu w dyskusjach.
I chyba nie ma tu nic z analfabetyzmem wspolnego.. Są, patrzą, obserwują. Uczą się.. nowego-starego środowiska..
równiez pozdrawiam :)
-
2008/02/20 19:02:23
Sofijkaa - tylko, że bierna lektura od dawna bloga, wielu dyskusji nie oznacza braku wiedzy na ich temat. Pojawienie się nicka nie jest równoznaczne z 1 wizytą.
Każde spotkanie z drugim człowiekiem to forma wzbogacenia siebie.
Tylko jak to jest, że pierwszy raz zostawi sie komenta i frontalny atak?
Być moze zerezerwowoany jest dialog tylko dla stałych. Zawsze jest kiedys pierwszy raz w sensie komenta.
Dla mnie to żaden probem, dla innych niesamowity. Ciepło pozdrawiam:)
-
2008/02/20 19:12:16
Tywieszkto.. jesli więc dlugo obserwujesz..powinnaś wiedziec jakie zasady tu panują.

Moze za bardzo bierzesz do siebie? A moze jestes zbyt delikatna, zeby w tej formie dyskutowac.. Są rózne style.. operowe i rockowe. i hardrockowe tez.. ;) I kazdy moze byc na wysokim poziomie... Nie zrobisz z lwa łabędzia. Ani z łabędzia lwa.
-
2008/02/20 19:17:42
Zośka o tym łabędziu to cytat z Kafki... bez guglania mi tu Zoska...to poważny blog... ;)
-
2008/02/20 19:18:11
Tu panuje jedna zasada: nie ma zasad.
Się koleżanki rozpisały, bardzo elokwentnie, wszak to blog w kategorii kultura. /faja/
-
2008/02/20 19:21:25
A ajkie tu zasady panują? Bp 5 rok blogując, bywając na rożnych portalach blogowych wiem o jednej - Netykieta.
Uświadom mnie zatem, jakie tu specjalne zasady panują - czegoś sie nauczę;)
Nie biorę niczego do siebie. Mój koment i atak - to ktoś inny wziął sobie coś do siebie i chore to, bo adresowany post był do kogoś innego.
Pozdrawiam.
-
2008/02/20 19:32:58
to kafki dyskutują o łabędziach??:P
-
2008/02/20 19:33:27
Czy mozna dostąpić zaszczytu zajrzenia do Pani Bloga, Pani Janiewiemkto? Jeśli tak, poprowadź ścieżką. ;)
-
2008/02/20 19:37:59
Tywieszkto, nie przechwalaj się, że pięć lat blogujesz. Poker bloguje już osiem lat i pisał na wszystkich platformach blogowych byłego Układu Warszawskiego. Poza tym Poker jako chyba jedyny na Blox ma uprawnienia blogera. Zaliczył stosowny egzamin i ma na to papiery.

Kto zabronił tu pisać Mikoszowi? Liczyłem, że przyczyni się do rozwoju kultury na blogach? Przyznawać się!
-
2008/02/20 19:42:14
Proces, wazne że żyjesz i wracasz do formy - mam na myśli smaczne /samcze/ poczucie humoru!:)
-
2008/02/20 19:42:55
Proces ... Mikosz obiecał napisać notkę o mnie... czyż to nie wspaniała mysl poszerzania kultury na blogach ? pisać o takich efemerycznych istotach , pełnych wdzięku jak ja : .... a co do egzaminu pokera potwierdzam ...ma zaliczony.,.. osobiście go podwozilam, bo mu benzyny braklo ;)
-
2008/02/20 19:49:43
Ilekroć wpisuję tu komentarz, to pojawia mi się przed oczami porucznik Scheisskopf z "Paragrafu 22" Hellera.
Nie było dla niego problemem, jak operacyjnie wstawić żołnierzom drut miedziany w uda, by równo maszerowali. Problemem była miedź, o którą trudno na wojnie.
Pamiętacie z PRL sznur do snopowiązałek, który był jedyną przyczyną problemów z produkcją żywności?
Ale znając życie to oni się uprą i wiedzą doskonale co jest dla nas lepsze. Ja wcale nie widzę poprzednich komentarzy, kiedy piszę.
-
2008/02/20 19:53:52
tywieszkto... obiecuję, ze przeanalizuję dogłębnie i dowcipnie tez;) i będę cię uświadamiac z rozkoszą :)

napisalas: Mój koment i atak - to ktoś inny wziął sobie coś do siebie i chore to, bo adresowany post był do kogoś innego

piszesz w ogolno-dostępnym miejscu. Myslę więc, ze kazdy moze się ustosunkowywac.


teraz kolację dzieciom idę robic..


pozdrawiam :)
-
2008/02/20 20:04:21
Proces nikt nie zabronił.. ktos gdzieś indziej skomentowal jego koment.
i Mikosz jak to Mikosz.. odwrócił się na pięcie niczym panienka.. z hasłem: ignor!
:)
-
2008/02/20 20:12:44
Tywieszkto, ja Ciebie nie odebrałam jako nowej osoby, czytając Twoje wpisy i chyba stąd całe nieporozumienie. ;)
-
2008/02/20 20:15:16
Procesie, możesz widzieć wszystkie komentarze, gdy piszesz. Trzeba tylko zaraz pod okienkiem edycji zmienić zakładkę z "Treść notki" na "Komentarze" i wszystko jest widoczne. ;)
-
2008/02/20 21:34:34
Korowód oszczerstw się nie zakończył jak widać.
Teraz dostało się ludziom z gazety.pl i JKM. Już widzę jak JKM wchodzi na tego blogaska. I eureka! To jest myśl, przeznaczę nagrodę na cele charytatywne! Co za oryginalny pomysł!
Hahaha! Niby wygrałeś? No tak, jak się dyskwalifikuje zwycięzcę, to zawsze znajdzie się jeleń/baran/osioł/świnia (niepotrzebne skreślić), który z radością przejmie liść laurowy.

Gratuluję samouwielbienia. A z tym Dyzmą to przesadziłem. O Dyzmie się pamięta, o tobie zapomnimy szybko. Na całe szczęście.
-
2008/02/20 21:56:02
Powoli się przyzwyczaję, Kawciu.
Ty jakoś nie możesz zapomnieć i długo będziesz pamiętał, Skandal- uroku. Zapewniam Cię.
Mikosz jest wrażliwy bardzo, Sofijko.
-
2008/02/20 22:31:23
ochhh.... /faja/


ja tez i co z tego..
-
2008/02/20 22:51:11
Będę pamiętał, że ktoś połaszczył się na odebrane zwycięstwo.
Ale kto? Tego już nie będę pamiętał...No bo niby jak? Jak znajdę twój biedny blog. Ktoś o nim wspomni? Gdzieś coś jeszcze wygrasz albo przynajmniej cię nominują. Oj, nie sądzę.
Nie myl mojej aktywności w komentarzach z uwzględnianiem ciebie w moich bookmarksach. Nie, nie będę śledził twojego bloga, patrząc łapczywie co za brednie będziesz wypisywać. Wypisuj sobie, na zdrowie. Ja sobie tu komentuję, a ty notki piszesz. Przestań ino insynuować.

Dobra, basta. Czas kończyć, jak to moja ukochana nazywa, "krucjatę".

Troszkę przeinaczę przesłanie klasyka, ale oddaje to co tu pisałem, a niewielu zrozumiało:

"Gdy czytać będziesz wieczorem te słowa

I skroń pochylisz nad zadumą zwrotki,

Wiedz, że w ich szarej prostocie się chowa

Czar tobie obcy, dla mnie dziwnie słodki."


Do zobaczenia w niebycie, tam się niespotkamy.
-
2008/02/20 23:15:34
Dziękuję za słowa uznania i również gratuluję wygranej! :)

-
2008/02/20 23:45:08
@skandalroku- z twojej ukochanej to musi być niezły kurwiszon skoro takiego wypociny takiego spamera jak ty nazywa krucjatą:D
dobrze ciągnie co?;)
chyba że ten drugi spamer quenteen jest twoją ukochaną- rogaczu;)
-
2008/02/21 00:11:55
To logo z "Blogiem Roku" w nagłówku to Ci przysłali czy sama sobie zrobiłaś, Annaszo?
Dzięki za gratulacje. Widzę, że Ciebie też na blogu prześladują anonimowi przegrani. Ale ja akurat ich uwielbiam, ich wkurzenie i upierdliwość wprowadza mnie w dobry nastrój.
-
2008/02/21 10:49:31
A ja Ci po prostu gratuluje z całego serca chłopie :)))
-
2008/02/21 12:45:48
Hmm, czy ten "skandalroku" to nie jest po prostu Quentiiin? Nie chcę mi się tego śledzić i w googlach szperać, tak sobie luźno myślę.

Nie wnikając w przyczyny wykluczenia Quentiina (może słusznie, może nie - nie chce mi się tego zgłębiać i analizowac, nie moja sprawa), to trochę mi gościa żal - tak się sadził u brylował, a tu mu ktoś noska bezczelnie utarł :)
-
2008/02/21 22:14:36
No głupio wyszło z tym Quentinem, fakt.
Dzięki, Beaviz.
-
2008/02/21 23:42:07
Wieniec laurowy dostałeś od Onet.pl :)
Wieniec z łączy internetowych zaprojektujesz sam :)))
-
2008/02/23 01:58:12
Widzę, że też logo już wisi :)

Bardzo byłam tego wszystkiego ciekawa, ale po gali i ogłoszeniu nagród muszę przyznać, że mówcie co chcecie, ale onet pokazał swoją klasę i potrafił wznieść się ponad podziałami. W przeciwieństwie do bloxa. Chyba się do nich przeniosę ;)

A umilający mi życie komentujący to wciąż te same dwie-trzy osoby, tylko teraz tworzą sobie jednorazowe nicki na okoliczność "musu zaistnienia" na moim blogu. Wobec tego postanowiłam je konsekwentnie wycinać, nie chce mi się "dyskutować". Szkoda życia.
-
2008/02/23 02:22:10
No ale mi nie odpowiedziałaś, przysłali Ci mailem logo, Annaszo? Mnie koleżanka wstawiła, sama zrobiła jakoś.
Onet ma strategię, ale ja nie myślę tam blogować wcale, osiedlam się tu. Przyzwyczaiłem się. Tu nie jest źle. Poza tym mam już drugi blog na WordPress. Dość tych blogów.
-
2008/02/23 02:22:57
George, nic jeszcze nie dostałem, szczerze mówiąc.
-
2008/02/23 22:06:09
Tak, dostałam mailem ten banerek, nawet dwa, wraz z zaproszeniem na galę.
To z przenosinami do onetu to żart był. Ja za leniwa jestem żeby wszystko zaczynać od nowa. ;-)))






site statistics