|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
KulturkampfDziś spojrzałem na ranking Bloxa w kategorii Kultura, wygląda on tak:
Pierwsze trzy pozycje zajmują blogi o dwóch amerykańskich serialach. Jestem bardzo niekulturalny, bowiem nie oglądałem nigdy ani jednego odcinka Prison Break ani Lost. Mało tego, nie miałem pojęcia o tym zjawisku, o tej prizonbrejkizacji i lostyzacji w kulturze. Moje zdanie jest takie, że jeśli kumple przy piwie opowiadają mi kolejne odcinki Mody na sukces czy M jak miłość, bo po to głównie chodzimy na piwo, to są to ich opowieści. W żadnym razie nie naruszę ich praw autorskich i nie napiszę tu o tym. Poprzez decyzję Komisji Blog Roku 2007 wyszedłem na prowadzenie w rywalizacji o Nagrodę Internautów. Tak jak napisałem, nagrodę dostanie Krakowski Ośrodek, o ile uda mi się utrzymać prowadzenie do końca. Oni już sobie stosownie tego laptopa wykorzystają. Drobny dodatek z 23.50
To polecane dziś przez główną stronę Gazety.pl blogi. Trzeci blog Quentina, pierwszy o "Lost". poniedziałek, 18 lutego 2008, proces7
Komentarze
2008/02/18 22:19:42
Ci, którzy mnie znają, wiedzieli od początku, że wszelkie moje materialne profity z udziału w konkursie zostaną przeznaczone na cele charytatywne.
Ty jesteś moim adwersarzem w tym momencie. Czy obaj mamy problem z postrzeganiem rzeczywistości takiej jaka jest? Opowiedz mi jaka ona jest. Potrafisz? 2008/02/18 22:33:52
Ale nie wiedziało o tym jury aż dzisiaj, dopóki ich nie powiadomiłeś o swojej dobroczynności.
Ty wysyłasz do nich list, a oni zaraz potem usuwają bloga Quentina. Przypadek? A ja jestem twoim sumieniem, a nie adwersarzem. Twoi Przeciwnicy myślą, że to znowu ktoś za bardzo chciał pomóc Quentinowi. A prawda jest taka, że to ty pomogłeś Quentinowi wyjść z tej farsy konkursowej. Warto było, nie? Oczywiście mogłeś to zrobić z pomocą swoich znajomych, ale fakt jest faktem. Tego uczyli w fabryce dyrektorów? 2008/02/18 22:36:29
A ja czuję przykrość i niechęć... I cieszę się, że ten konkurs już się kończy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku nie będzie żadnych nagród materialnych, a głosowanie na bloga np. będzie musiało zawierać kilka zdań uzasadnienia. Wtedy naprawdę będą głosować Ci, którym będzie się chciało coś napisać. Pozdrawiam wszystkich, chyba nie ja jedna mam takie przykre odczucia...
2008/02/18 22:39:25
Z moją ewentualną nagrodą mogę zrobić co zechcę i mogę informować o tym kogo chcę. Quentin miał wcześniej obcinane głosy, nim napisałem co zrobię z nagrodą.
2008/02/18 22:40:51
Kawciu, gratuluję.
Nauczycielka na lekcji angielskiego pyta ucznia: - jak powiesz po angielsku "Jezus Chrystus skazany na śmierć"? - Jesus Christ Prison Break, proszę pani. 2008/02/18 22:43:29
Skandal, ale przecież proces z jury ma na pieńku, bo go nie wybrali;-) Po co więc te uszczypliwości? POza tym z uzasadnienia Komisji Konkursowej wynika, że jej wątpliwości wzbudziła statystyka weekendowa u Q. Patrzyłam jak dziś mu rosną głosy i ani drgnęły. Czyli co? Jest fala 100, a potem cisza? Uczciwie oddawane głosy rosną powoli i systematycznie. Znikam stąd dziś, idę w przyjaźniejsze miejsce:-) Do łóżka. Dobrej nocy.
2008/02/18 22:44:52
Ala, a Ty oglądasz te seriale, powiedz szczerze? Ja jestem całkiem lost pośród tych seriali.
2008/02/18 22:48:56
Skandalista roku, nie spocznie, nim nie obrzydzi wszystkim "blogowania".
2008/02/18 22:50:30
Proces, ja też jestem lost. Nie widziałam żadnego z wyżej wymienionych. Moi kuzynowie się nimi zachwycają.
2008/02/18 22:51:11
Ja spać nie idę, ja czekam, aż ten sławny skandalista mnie znowu zacytuje, uwielbiam być cytowany. /faja/
2008/02/18 22:52:59
Ty jak Ty, Vivciu, ale że takiego mohera jak ja zacytował, to ja już pielgrzymkę szykuję ... na kolanach;)
2008/02/18 22:53:09
Możesz zrobić owszem.
Ale nieeleganckie jest informowanie o tym jury w przeddzień zakończenia konkursu. Trzeba było milczeć i dopiero po zwycięstwie o tym pisać do nich. A napisałeś, kiedy ilość głosów wskazywała na zwycięstwo Quentina. Wtedy deklaracje takie są mało wiarygodne. Raczej służą jakimś celom. W tym wypadku małe szturchnięcie jury: "No wiecie, jakby co to będzie tak ładnie, charytatywnie. Mi przecież chodzi tylko o te biedne dzieci". A teoria spiskowa to nie jest, tylko zwykła proza życia. Należy tylko dwa dodać do dwóch, bez żadnych sympatii, uprzedzeń. Pure facts. 2008/02/18 22:54:19
Dziś się dowiedziałem, że mój syn ogląda Prison Break. Potajemnie w komputerze. Obciąłem mu kieszonkowe.
Cytowałem Cię dziś już Pokerze. 2008/02/18 22:55:13
Kurcze, ja nie wiedziałem, że my jesteśmy w Jury, i że nas właśnie Proces poinformował o czymś...
(bardzo ładnie się zachował Skandalista roku, informując o nas Jury, w swoim miłosnym liście, juz dziś). 2008/02/18 22:57:24
Ale Procesie, Ty jeszcze nie jesteś sławny. Chodziło mi o to, by mnie ten "pudelek" co donosi na poczcie tlenowej, zacytował. ;)
2008/02/18 22:57:45
A co Jury ma do esemesów? Esemesy nalicza jakiś system, automat. Nie sądzisz chyba, że Monika Luft siedzi nad kajecikiem i odfajkowuje blogaski, które dostały esemeska?
2008/02/18 23:10:37
Chciałbyś się znaleźć w Pudelku? Kornelcia była kiedyś w rozkładówce, w czasopiśmie "Nowa Wieś" w 1968.
2008/02/18 23:12:53
To się porobiło. Ktoś przyszedł wylewać żale, zupełnie niepotrzebnie, Skandalroku. Skąd te wymagania, aby siedzieć cicho ? Nie bardzo rozumiem. Tu nikt na Quentina nie snuł teorii spiskowej, wszystko odbywało się jawnie. Proces od początku wspominał o tym, że nie chce laptopa. Gdybyś czytał, wiedziałbyś. :)
Wiele rzeczy wysnułeś tu z palca. Trzeba było mądrze oszukiwać, tak aby to nie wyglądało na przekręt. Jeśli ktoś w jednym dniu /po karze jury/ ma 130 głosów braku do 1 miejsca i po dwóch dniach jest na prowadzeniu z 200 punktami przewagi... Chłopie, gdzieś Ty pił ? ;) Dzięki Alu. ;) Ja przyznam się, oglądałam czasem "Lost" i choć nie przepadam za serialami ten lubię. Cieszę się, że jesteś Procesie na pierwszej pozycji. Szkoda tylko, że w takiej atmosferze. 2008/02/18 23:16:08
Cymbale siódmy, w 1968 roku miałam 9 lat, to gdzie ta rozkładówka?
W Misiu, czy w naszym, polskim Świerszczyku?:> 2008/02/18 23:18:21
Na zarzuty typu, że to ja głosowałem na Quentina by go wkopać, nawet nie odpowiadam.
Od razu skojarzyłem z Premierem Kaczyńskim, który twierdził, że nie ma konta bankowego, bo obawia się, że ktoś mu przeleje na nie łapówkę, której on nie chce. 2008/02/18 23:19:17
w zasadzie teraz nie wiem czy mój głos zmieni coś jeszcze w tej przesądzonej sprawie :)
2008/02/18 23:20:10
Oczywiście że wyjaśnię.
Na początek cytat: "Ewentualną Nagrodę Internautów w razie mej wygranej w konkursie Blog Roku 2007, a jest nią Laptop MacBook white 2.0 GHz Intel Core 2 Duo, otrzyma: Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących ul. Tyniecka 6 30-319 Kraków Oświadczenie prześlę mailem do Redakcji Konkursu oraz do dwóch wybranych przeze mnie Jurorów. Blog i jego numer konkursowy przypisany jest mojemu adresowi e-mail proces7@tlen.pl." Nie jest to próba nacisku na jury? Brakowało tylko podstawy, by jury mogło działać. Oczywiście według was ten, przebrzydły Quentin był tak łapczywy na nagrodę, że w weekend PONOWNIE (sic!) użył SMG (to ten słynny system ;)) i zwiększył ilość głosów w stopniu wystarczającym do zwycięstwa. Co za głupek! Dwa razy ten sam numer zastosował. To jakiś kiep jest chyba, nie? Rzecz jasna, tylko taką wersję przyjmujecie, prawda? No to ja na zasadzie przeciwieństwa przyjąłem HIPOTEZĘ, że proces7 załatwił Quentina poprzez wysłanie kilkudziesięciu smsów na niego. Aby uwiarygodnić siebie, jako dobrego bloggera, powiadomił jury o swoim charytatywnym geście. Moja hipoteza jest tak samo dobra jak wasza. Moja jest gówniana...takoż wasza. Wasza jest prawdziwa...zaiste moja jest lustrzanym odbiciem waszej prawdy. Tak powiedziałem. 2008/02/18 23:20:52
Kornelciu, machałaś armiom zaprzyjaźnionym jadącym z pokojową misją do Czechosłowacji? W 68 byłaś już po I komunii. Miałaś zegarek.
2008/02/18 23:26:22
Masz rację Procesie, tu nie ma sensu odpowiadać. Chłopak rozżalony jest do tego stopnia, że nie zauważył, że tutaj nikt na niego niczego złego nigdy nie napisał. No ale cóż, przejdzie mu chyba. ;)
2008/02/18 23:28:06
Od jutra robimy zrzutę na moje mandaty za przekroczoną prędkość. Jak konkurs?
2008/02/18 23:29:38
Zyzania, Quentin oskarżył Cię o masowe wysyłanie sms-ów na jego konto. Jak mogłaś ?!
2008/02/18 23:32:51
Kiedy przeczytałam, że prowadzisz, Procesie, ucieszyłam się, jakby to był mój blog.:) W sumie, blogi, które czytamy prawie codziennie, są NASZE. To jakby nasze seriale, które oglądamy. Takie seriale myślowe.:)
Kiedy w pracy zaczynają opowiadać o tym, co się dzieje w "M jak Miłość" czy w "Klanie" czy jeszcze gdzieś tam, czuję się poniekąd baranem. "To nic nie wiesz?" ;) 2008/02/18 23:33:50
Cześć Zyza, dobrze, że jesteś z powrotem.
Mogło też być tak, że ten Buzdygan obiecał Quentinowi wygraną. Sam Quentin zaś nie miał pojęcia o wykorzystywaniu przez Arnolda owego tajemniczego systemu masowych głosowań. 2008/02/18 23:35:47
George, czyli tu serial i tam serial. Gdzie nie spojrzysz to samo. System seriali masowych.
2008/02/18 23:38:32
Przykra sprawa. Można sobie gdybać. Może być tak, że my siedzimy w komisji i piszemy do siebie, nie ? ;)
2008/02/18 23:55:18
Aleście wymyślili.
Nie, ja jestem proces7, to tylko moja mała schizofrenia. Nie mam konta na gazeta.pl, to znaczy do dzisiaj nie miałem. Potrzebny był to założyłem. Widzę, że teraz ton oceniający się włączył. Jestem rozżalony,zrozpaczony. Zawsze to jakaś etykieta, nie? Łatwiej jest wtedy odpisywać, co? Nadal nie dostrzegacie, że kisicie się we własnym sosie. Bezrefleksyjny to sos. Powtarzam się, ale inaczej się nie da. Usunięto rywala proces7'a w sposób nieuczciwy, zasłaniając się dobrem konkursu. No coż, teraz gdy najlepszy blog został usunięty można napisać: jaki konkurs taki zwyciezca. Tak, to przykra sprawa. 2008/02/19 00:06:27
Najlepsze są trzy nominowane chyba, nie? I nie są to ani blog Quentina, ani mój.
2008/02/19 00:20:03
Skandalroku, ale to nie biuro reklamacji. To gdzie indziej zadecydowano o jego usunięciu czy obcięciu wcześniej głosów. Tam powinieneś się skierować i wyjaśniać sprawę. Obawiam się, że tutaj wszyscy wiedzą o tej sprawie wielkie NIC. Tak jak zaskoczeniem było dla wszystkich ucięcie głosów Quentina w pewnym momencie. Wtedy zaczęto o nim trochę pisać i rozmawiać. Nie bądź śmieszny. Chciałbyś, aby wszyscy nabrali wody w usta i nic nie pisali o tym co sądzą w danej sprawie ?
Idąc Twoim tokiem myślenia, nie powinno Ciebie tutaj być. Wszak konkurs jeszcze trwa, prawda ? :))) Ty weź wydrzyj tego laptopa temu dziecku co ma go dostać i daj Quentinowi. ;) 2008/02/19 01:32:58
Poziom dyskusji sięgnął dna:
"Ty weź wydrzyj tego laptopa temu dziecku co ma go dostać i daj Quentinowi. ;)" A reklamacja jest już w skrzynce jury od paru godzin. Kopia listu na tym blogu. Proszę odróżnić "nabrać wody w usta" od "szkalowania dobrej opinii Quentina". Tutaj się uprawia to drugie. I nie tylko w komentarzach, ale również w notkach. Każdy z was już sobie opinię wyrobił, taką jak mu pasuje, czyż nie? Internet to odbicie ludzkich zachowań, a nie demokratyczne forum, niestety. Osądziliście Quentina i osądzacie teraz mnie. Co komu przeszkadzają moje komentarze? Przecież nikt wam nie rozkazuje: jak będziecie na blogu to koniecznie czytajcie wszystkie komentarze i na nie odpowiadajcie. A swoją drogą, przecież podobno "(..) tutaj wszyscy wiedzą o tej sprawie wielkie NIC." A z informacji zawartych na tym blogu, konkurencyjny blog (w sumie już niekonkurencyjny) jawi się jako blog cwaniaka i oszusta, który pisze na swoim blogu głównie o Prison Break i Lost. Noż kurcze, jeszcze mnie tu nie powinno być, bo konkurs trwa. A co to ma do rzeczy? To i was nie powinno być. Nie bój, nie bój. Sprytnie proces7 wygra ten konkurs. Z bloga o którym nikt nie słyszał zostanie numero uno. Tak się wygrywa w tym kraju, panie Dyzma. Po trupach. 2008/02/19 01:47:10
Q, daj spokój, jesteś moralnym zwycięzcą, a penis ma denny blog Za wszelką cenę usiłuje się wybić, ale nie ze mną te numery. Pozdrawiam
Arek 2008/02/19 01:57:11
1.
"Z tego co mi wiadomo, działalność kulturalna twórców tych blogów polega na nagrywaniu z amerykańskiej telewizji owych seriali i wstawianiu ich w wirtualną przestrzeń." Na blogu Quentina nie znajdziesz żadnych odnośników do seriali. 2. "Pierwsze trzy pozycje zajmują blogi o dwóch amerykańskich serialach." Blog Quentina nawet w 1/5 nie jest poświęcony serialom. 3. "To polecane dziś przez główną stronę Gazety.pl blogi. Trzeci blog Quentina." Oczywiście nie wspomniałeś, że nie mający nic wspólnego z blogiem Quentina biorącym udział w konkursie. 2008/02/19 02:03:30
Te, arek.buzdygan, daj spokój.
Nie myl mnie z Quentinem, bo już próbowano ze mną te numery. I teraz ty próbujesz, by moja tożsamość zniknęła i rozmyła się w innej. 2008/02/19 02:05:36
Nie, no ja przepraszam. Nic nie wydzieraj nikomu. Jak to by wyglądało ? Postaw pomnik Quentinowi. ;)
Chłopie, daj już sobie na wstrzymanie. Ja nie wiem nic o tym w jaki sposób mogłoby zaistnieć to masowe głosowanie. Nie wiem dlaczego właśnie jemu ucięto najpierw głosy, a teraz czemu go usunięto. Nikt nie wie, poza tymi co taką decyzję podjęli i może tego co ta decyzja dotyczyła - MOŻE. Chociaż ten jego przyrost głosów w czasie był co najmniej dziwny. Czepianie się rywala w grze o sposób postępowania, czepianie się odnośnie słów każdego komentującego i szukanie tutaj winnego jest wielką pomyłką. W dodatku rywal wcale nie chce dla siebie nagrody. Idź wytrzeźwiej i przyjdź na trzeźwo komentować, co ? Ja nie wiem jak wyglądają komentarze u Quentina, ale czy tam komentujący nie wyrażają swojego zdania ? I jest ono zawsze takie "ułożone" ? To była decyzja komisji, proces7 jest tylko głównym rywalem. Pojmij to wreszcie. To nie on ponosi winę za to co się wydarzyło. 2008/02/19 09:33:22
Chciałabym zdementować plotkę jakoby mój blog był blogiem o Lost. Blog Arwen z Bollywood to blog o kinie indyjskim. Piszę o nim od ponad półtora roku, prawie codziennie, co daje załóżmy jakieś 300 notek rocznie, w dużej mierze recenzji filmów indyjskich oraz związanego z tym kinem szaleństwa. Raz na te 300 notek napisałam o Lost (poprzednio jakiś rok temu) i po tym jednorazowym odstępstwie od głównego nurtu mój blog został nazwany "blogiem o Lost". Well, jak śpiewał Niemen: "Dziwny jest ten świat".:D Proszę o poprawkę.;)
2008/02/19 11:22:23
Hmmm, szkoda że wczoraj przespałam te dyskusje ale tak patrząc na to z perspektywy dnia wydaje mi się że po pierwsze gdybyś Procesie miał niecne, rzeczywiście niecne plany to chyba byś tego tak awansem i wszystkim nie ogłaszał, chyba że (wybacz) dopadła Ciebie akurat pomroczność jasna. A Skandal, cóż. Kazdy ma taki skandal na jakiego zasłużył :))) Ja tam uważam, że wygrana w konkursie jest rzeczą mocno względną. Ważne jest to, że czytamy, myślimy, komentujemy, szukamy i nie przesypiamy życia czytując "Rzepę" albo "Życie na Gorąco". A tak poza tym to miłego dia wszystkim :)))
2008/02/19 11:32:33
Do skandalroku: ten arekbuzdygan to podszywka, więc lepiej jakbys pisal "arekbuzdygan".
Do procesa- gdybyś miał klasę to zrezygnowałbyś z dalszego udziału w konkursie bo i tak wiadomo kto go wygrał - blog Quentina. To, że Ty zostaniesz uznany za pierwszego nic w tej kwestii nie zmieni. Jego blog został usunięty po tym jak Ty zadeklarowałeś przekazanie laptopa tym samym dzieciom co idzie kasa z SMSów. To rodzi pytanie o potencjalny szwindel Komisji, a laptopa i tak nie będą miały dzieci tylko zawłaszczą go ... zgadnij kto? :) pozdrawiam Arnold Buzdygan 2008/02/19 12:10:17
No co?
Nikt nie spieszy z gratulacjami? Wygrałeś, Procesie:))) Gratuluję:) 2008/02/19 12:16:37
Myślę, że tegoroczny konkurs będzie niezłym odniesieniem dla twórców przyszłorocznego regulaminu. Bo jest z czego wyciągać wnioski. A czy Ty się cieszysz Procesie z tej wygranej? Na pewno może cieszyć niesamowita mobilizacja zwolenników. Pozdrawiam.
2008/02/19 12:19:03
Arwenn, istotnie, to była tylko notka o "Lost". A przy okazji chcę powiedzieć, że masz fajny blog i właśnie teraz czytam na temat Bollywoodu, bo miałem o nim mizerne pojęcie.
Zatem nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Kornelcia, oficjalne wyniki za za 161 minut. Czyli za 9660 sekund jak wolisz. 2008/02/19 12:24:22
Arku Buzdyganie, prawda jest taka, że to Ty pomogłeś mi w wygranej, pogrążając Quentina. I nie pieprz mi o moralnych zwycięzcach, bo cóż Ty możesz wiedzieć o moralności?
2008/02/19 12:29:12
Dla mnie zabawa skończyła się dawno. Gdy przestała być zabawa,a stała się jakąś cholerną areną chorych ambicji, przerostu ego, ordynarnej prezentacji orientacji seksualnej i wzajemnych kłótni. Żałuję, że naraziłam moją Li na coś takiego. Wrażliwa z niej istota.
A czy gram dalej? To jest konkurs, w kt niewiele zależy od nas samych. Stawiam, że wygra skafandra- założysz się? ;-) 2008/02/19 12:44:00
proces po 15 , jak już oficjalnie ogłoszą wyniki pokaże Ci sie w kamerce z racji Twojej wygranej... teraz mała zajawka na zaostrzenie apetytu
plfoto.com/1444939/zdjecie.html :> Ty nasz zwycięzco Ty !!! 2008/02/19 12:45:40
a dla samego zakładu, dla wątpliwej satysfakcji, dla chwilowej radości z nic nie znaczącej wygranej zakładu...;-) itd.
Znikam do pracy, miłego dnia. P.S. Jedziesz na galę? Bo ja wysyłam śliczne zastępstwo;-) 2008/02/19 13:34:57
A niby dlaczego moralnych zwycięzcach?
Ja mówię o faktach. Blog Quentina miał 768 głosów w chwili usunięcia a łącznie zebrał ponad 1068 głosów, wliczając te 300 usunięte wcześniej przez komisję konkursową. Twój zebrał 700 głosów. Dlaczego zarzucasz mi pogrążenie Quentina i niewiedzę o moralności? Za "pogrążenie Quentina" odpowiedzialna jest tylko i wyłącznie Komisja Konkursowa. I jest to oszustwo tej komisji włącznie a uzasadnienie usunięcia blogu jest zwykłym kłamstwem. Dostałeś odpowiedź na swoje pytania zadane komisji? Jeśli tak to dlaczego ich nie przytoczysz? Gdybyś wygrał ten konkurs w uczciwej walce dostałbyś ode mnie szczere gratulacje, bo ja doceniam przeciwników. Niestety nie mogę Ci pogratulować bo nie jest to Twoje zwycięstwo tylko działanie komisji konkursowej. :( pozdrawiam Arek 2008/02/19 13:50:31
Coś mi umknęło? Jakie było uzasadnienie Komisji, dla faktu usunięcia blogu Quentiina z konkursu?
2008/02/19 14:04:58
"W związku z powtórnym złamaniem Regulaminu Konkursu Blog Roku 2007, polegającym na wykorzystaniu masowego systemu głosowania Komisja Konkursowa, stosownie do ostrzeżenia zawartego w poprzednio przesłanym do Pana e-mailu zmuszona była podjąć decyzję o wykluczeniu Pańskiego bloga z Konkursu."
Wieczorem zamieszczę na swoim blogu notkę o tym oszustwie, łącznie z ciekawymi informacjami prosto ze źródła, czyli onetu :) 2008/02/19 14:10:50
Wiesz Cornelli, zupełnie mnie nie obchodzi uzasadnienie. Myślę, że od tego jest komisja aby wykluczać tych co na to zasługują ich zdaniem. Gdyby usunięto procesa7 mogłabym zastanawiać się dlaczego, bo go znam. Natomiast o Quentinie wiem tylko tyle ile sama zaobserwowałam. Wydaje mi się śmieszne i nie na miejscu przyłażenie tutaj tych zwolenników Quentina i wymyślanie wygranemu. Zarzut to, że napisał o przekazaniu ewentualnej nagrody dla dzieci niewidomych. No to rzeczywiście popełnił krok nie fer :D :D
Pewnie to, że mu wcześniej obcięto głosy i dano mu ostrzeżenie zapewne to też przez Procesa, telepatycznie musiał coś komisji zasugerować. ;) Taki niewinny ten Quentin, tylko dlaczego nie mogę w to uwierzyć ? Jak patrzyłam na przyrost głosów u niego i analizowałam, bo mnie to interesowało, miałam uczucie, że to przekręt. Komisja to potwierdziła. Mam uważać, że niesłusznie ? Na jakiej podstawie ? 2008/02/19 14:22:10
"Jak patrzyłam na przyrost głosów u niego i analizowałam, bo mnie to interesowało, miałam uczucie, że to przekręt"
Możesz wyjaśnić na czym miał polegać ten rzekomy przekręt? Procesowi zaś rosło dokładnie w rytm tego jak rosło Quentinowi i tu "uczucia, że przekręt" nie miałaś? :) Nie byłoby mnie tu gdyby mnie nie wywołano do tablicy. Bardzo nie lubię jak ktoś się pode mnie podszywa. :( pozdrawiam Arek 2008/02/19 14:29:56
Gdybyś wygrał ten konkurs w uczciwej walce dostałbyś ode mnie szczere gratulacje, bo ja doceniam przeciwników.
Przecież nie byłeś moim przeciwnikiem, był nim Quentin. 2008/02/19 14:35:19
Kawciu, byłam tylko ciekawa, jakie jest uzasadnienie Komisji, bo go nie znałam. To wszystko:)
2008/02/19 14:40:02
Jak już chcesz być tak ścisły to jego blog był.
A ja popierałem tamten blog, a nie Twój. pozdrawiam Arek 2008/02/19 18:19:01
Dlaczego wprowadzasz ludzi w blad?
Piszesz ze "mundialowo" to trzeci blog Quentina, pierwszy o Lost. A przeciez blog ten nie ma nic z filmami wspolnego. Sprawdz o czym piszesz, zanim napiszesz- po co swiadomie sie osmieszasz? 2008/02/19 20:18:37
Procesie dziękuję i cieszę się, że zainteresowałam Cię Bollywoodem.:) Ostatnio piszę mniej recenzji, a więcej o tym jak można zwariować na skutek oddziaływania tegoż kina, mimo to, jeśli udaje mi się zainteresować kogoś spoza magicznego kręgu fanów Bollywood, jest mi bardzo miło.:)
Notka faktycznie była o Lost. Od ponad roku nie pisuję o serialach, ale tym razem wpadł mi do głowy właśnie pomysł takiej notki i co za tym idzie jak słusznie zauważyłeś, zostałam zauważona. Pomysł notki przyszedł nieplanowany, a że nawet nie dokonuję analizy popularności notek z blogów, nie spodziewałam się takiej w sumie miłej niespodzianki, jak zawiśnięcie na głównej.:) Pozdrawiam i do spisania albo tu albo u mnie.;) 2008/02/19 21:42:57
Nie będę się odnosił do bzdur, pisanych przez klakierów i samego, tfuu guru dobrotliwości, napiszę bez czytania, zapewne głupich, komentarzy na mój temat.
Ten blog nie jest blogiem roku, ale porażką wszystkich głosujących. Bo po co nasze głosy, skoro paru zjebków potrafi się spiknąć i wytwarzając niemiłosierny smród ze swoich trzewi, zabiera zwycięstwo w zasadzie już na finiszu. Teraz wiem, co czuł Robert Korzeniowski w Barcelonie. Masakryczne postacie spotkałem tutaj i należy się tylko pusto zaśmiać, że są takie wyzbyte ze wstydu i refleksji miejsca na blox.pl Za kilka tygodni znikniecie w odmęcie innych blogów, węsząc spiski. Na pewno argumenty padną, że blox.pl tegoż proces7a chce zniszczyć, bo wygrał u konkurencji. I promuje jakieś blogi o serialach i crackach. A prawda taka jest - pojawił się ten blog znikąd i tamże wróci. Co usatysfakcjonuje mnie niezwykle. A dobre blogi obronią się same. Powiedziałem. 2008/02/20 10:03:17
Arwenn
W zasadzie "hinduską" czy "indyjską" kinematografię? Znam ją z tych śmiesznych filmików z Bombay TV, gdzie wstawia się tekst pod wybrane scenki. Warto coś wiedzieć, wszak Indie to potężny kraj, a prawie zupełnie nic nie wiem o hinduskiej kulturze współczesnej. 2008/02/21 12:37:01
Raczej - indyjską kinematografię. Indyjska jest bardziej uniwersalnym określeniem, gdyż hinduska może kojarzyć się z wyznaniem jakim jest Hinduizm, a w samych Indiach wyznań jest wiele, więc najlepiej używać określenia - indyjski/indyjska, bo nie jest związane z żadnym konkretnym wyznaniem.
Filmiki Bombay TV to są specjalnie wyjęte w sumie na dzień dzisiejszy śmieszne kawałki z klasyki Bollywood. Klasyka potrafi być dobra, szczególnie lata 50-60, w których dominował uniwersalny charakter - właściwie tamtejsze kino było bardzo podobne do zachodniego i całkiem inne niż typowy Bollywood. Natomiast filmiki z Bombay TV to klasyka lat 70tych. Znam wielbicieli tejże klasyki, ale sama osobiście zdecydowanie wolę wcześniejsze lata i genialne kreacje aktorskie takiego na przykład Raja Kapoora, czy Deva Ananda, czy Dilipa Kumara. Hindyska kultura współczena jest niemal nie do ogarnięcia. Z takim bogactwem i różnorodnością kulturową nie spotkałam się jeszcze nigdzie. Eksploruję Indie od około 18 lat i nadal nadziwić się nie mogę. 2008/02/21 15:02:51
Ale mówimy "Hindus" o mieszkańcu Indii, nie "Indus" czy "Indianin". Kolumb po prostu namieszał. Anglicy do dziś na Karaiby mówią Indie Zachodnie.
2008/02/21 15:50:17
Tak, o mieszkańcu Indii potocznie mówi się Hindus. Ale ja coraz częściej spotykam się ze słowem Indus. Właściwie fani kina indyjskiego przede wszystkim używają właśnie określenia Indus, choć mi osobiście bardziej leży Hindus.
Oj tak, Kolumb zamieszał. Karaiby - Indie Zachodnie? A to ciekawostka.:) 2008/02/21 16:27:45
Nie miałam wcześniej czasu przypatrzeć się sprawie konkursu na bloga roku, a raczej na jej wojenne kulisy. Dziś troszkę sobie czytam informacje na ten temat. I jako osoba zaprzyjaźniona z blogiem Quentina, chciałam powiedzieć, że bardzo mi przykro, że padają w jego stronę tak liczne i niesprawiedliwe słowa.:( Quentina znam od prawie trzech lat i jest wspaniałym człowiekiem, jak i przyjacielem. Niejednokrotnie wspierał mnie życzliwym słowem i pomagał w trudnych sytuacjach. Ponadto jest uczciwym człowiekiem. Czytam i znam jego bloga od dawna i z przykrością stwierdzam, że wiele słów o jego blogu, czy też działaniach, jest nieprawdziwych.
Nie wiem co jeszcze dodać, ale skoro już przeczytałam wcześniejsze komentarze i jeszcze informacje z innych miejsc, musiałam się wypowiedzieć, nie tylko o kulturze Indii. Smutna i przygnębiająca jest ta sprawa.:( |
|
Gratulacje. Wygrałeś. W końcu o to w tym wszystkim chodziło.
I oczywiście szczery podziw mój. Na koniec, jeszcze jak wisienka na torcie to zestawienie blogów.
"Pierwsze trzy pozycje zajmują blogi o dwóch amerykańskich serialach."
Byłeś kiedyś na blogu Quentina? Jeśli tak to potwierdza się moja obserwacja, że ty i twoi adwersarze mają problemy z postrzeganiem rzeczywistości takiej jaka jest.
Z jednej strony, więc mamy bogatego samarytanina, a z drugiej oszusta, złodzieja seriali, kumpla największego trolla netu i ogólnie kanalię.
Dobro pokonało ciemne moce. Hip hip hurrra!