|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Czekając na BlogotaOpowiedz mi o tym, co ci gra w duszy, naucz mnie słuchać duszy. VLADIMIR (bez urazy): To wcale nie takie pewne. Samuel Beckett "Czekając na Godota"
Czekam na oficjalne wyniki Konkursu Blog Roku i przeglądam strony startujących w zawodach. Moje wyobrażenie o blogu traktującym o kulturze jest paradoksalnie zbieżne ze spojrzeniem Doroty. Opowiadać o muzyce, filmie, obrazach tak, by zagubiony nastolatek myślał, że to o znanych gwiazdach nago, a dojrzewająca młodzież widziała pornografię w obrazach Rosettie'ego. Pisać o kiczu z Hollywood czy o serialach tak, by przeciętny zjadacz chleba widział tam perspektywę literatury rosyjskiej. O muzyce pisać tak, by głuchy makler giełdowy myślał, że to pieniądze, a o obrazach tak, by ślepy marynarz widział w nich upragniony brzeg. Ja tak nie umiem. Ale mogę wysłać Was na ten ciekawy, niszowy blog, który dumny jest ze swej niszowości, który czuje się przez to elitarny i lepszy. Tylko, jeśli powiedzmy Kominek bądź Korwin Mikke, zachęcą swych czytelników do czytania Pani Doroty, to blog stanie się popularny i pojawią się czytelnicy i komentatorzy, którzy będą krępować tamto towarzystwo. No i staną się głośni jak Pudelek. Po necie zaczną krążyć fotki Pani Doroty nago i plotki o tym jakie i gdzie kupuje bieliznę i perfumy. wtorek, 19 lutego 2008, proces7
Komentarze
2008/02/19 15:03:13
Pięknie ta statuetka z piórem wygląda przy logo Twojego bloga, Procesie:)
Gratulacje:))) 2008/02/19 15:42:46
Szczerze, aczkolwiek niechętnie, gratuluję wygranej, procu. Masz już na oku jakieś kolejne "wyścigi"?
Pozdrawiam:) 2008/02/19 15:50:10
No dzięki za gratulacje. Teraz następny cel to top100 albo top18 rankingu Blox. No i wrócę odkurzyć mój blogowy sztab na WordPressie.
2008/02/19 16:13:17
Wpadłam przelotem aby pogratulować tylko.
Zmieniło się coś w układzie komentarzy, czy mi się wydaje? 2008/02/19 16:18:55
No zmieniło się właśnie, wciąż dziękuję wszystkim za gratulacje. Dla mnie na gorsze zmienił się ten układ komentarzy. Podobnie jest w Bloggerze, ale chyba ciut lepiej.
2008/02/19 16:19:41
Nie mam wyjścia, muszę w tym miejscu sprostować parę rzeczy, bo może nie każdy z czytających skorzysta z linka na mój blog.
1. Nie zarzucałam procesowi7 w żadnym miejscu oszustwa. Sceptyczne słowa padły ze strony jednej z osób komentujących. 2. Fakt wykrycia oszustwa Quentina (i w konsekwencji, jak się domyślam, zdyskwalifikowanie go) poczytuję mu za plus. 3. Bartek Chaciński nawet gdyby chciał (pytanie, czy by chciał ;-) ), nie mógł nominować mojego bloga, ponieważ nominowac można było tylko z pierwszej dziesiątki, a mój otrzymał miejsce dwunaste. 4. Nie jestem i nigdy nie byłam "nauczycielem", chyba że tak rozumieć moja dziennikarską działalność, którą rzeczywiście próbuję edukować. A muzykiem jestem jak najbardziej z zawodu wyuczonego. Zajęłam się czymś innym - tak się zdarza w życiu. Co do dalszych, moim zdaniem mało istotnych wyjaśnień, dlaczego w II etapie 85 głosów, a w III - 8, więcej u mnie. Ale jeśli zapraszam na swój blog, to raczej dla ciekawszych (mam nadzieję) tematów. Pozdrawiam wszystkich. 2008/02/19 16:20:08
Wdajesz się w dyskusje, tłumaczysz jak winny na prawo i lewo, docinasz Q.,a przecież corrumpunt mores bonos colloquia mala. Straszny z Ciebie dyskutant, do ostatniej krwi, i w ten sposób to się nigdy nie skończy, wszak ab alio exspectes, alteri quod feceris. Jak kultura to kultura. Tak mi się dostało, że stanęłam po Twojej stronie, że strach się bać. Najgorsze jest to, że koniec konkursu niczego nie zmieni, Ty będziesz prowadził antybloga Q, Q,. nie pozostanie Tobie dłużny i tak właśnie wygląda droga do piekła. Pozdrowienia, a blog Doroty Szwarcman bardzo mi się podoba. Głupio się teraz pisze te komentarze, nie uważasz?
2008/02/19 16:29:09
No Procesie7.
Jako cichy kibic również gratuluję. Mała rzecz ..a cieszy ;) 2008/02/19 16:30:19
Gratuluję! Dziś zrozumiałam, jak się czują kibice na stadionie. Wróciłam z pracy, odpaliłam komputer, weszłam na stronę www.blogroku.pl/. Adrenalina...
Bardzo, bardzo się cieszę, Procesie! :) images.bridgeman.co.uk/cgi-bin/bridgemanImage.cgi/600.XIR.6987910.7055475/194717.JPG 2008/02/19 16:42:55
2008/02/19 16:56:57
Sardio, wdałaś się w nieciekawą dyskusję właśnie Ty na blogu Quentina. Sama biegasz wszędzie i roztrząsasz, a krytykujesz innych. No cóż...
Myślałam, że p. Dorota popiera negatywne głosy odnośnie wygranej. Cieszę się, że potrafiła pani Dorota podejść do tego z klasą i napisała tutaj swój komentarz prostujący i określający jej stanowisko w tej sprawie. 2008/02/19 17:06:00
Winnata: No właśnie, bardzo tego żałuję. Mea culpa. Dlatego teraz patrzę rozważniej, ale ja nie jestem zwycięzcą. Zwycięzca powinien być ponad to. Poza tym nie biegam wszędzie, a jestem tylko na tych dwóch blogach. Z jednego mnie zresztą wyrzucili, haha;-) Ja tylko nie rozumiem, po co Proces się tłumaczy. Sam tych głosów przecież nie natłókł. Niech się więc jak już, tłumaczą Ci co na niego głosowali, np. ja )(i moje nieletnie dzieci). Ale ponieważ obiecałam sobie, że już więcej ani słowa na temat tego nieszczęsnego głosowania nie napiszę, to się zamykam, znikam i naprawdę szczerze gratuluję, bo co do tej szczerości chyba Proces nie ma wątpliwości:-))
2008/02/19 17:12:45
Komentarze elit, u blogerów Polityki, elit polskiego społeczeństwa:
# Jaruta pisze: 2008-02-19 o godz. 15:51 Lubię ludzi z naszych blogów. Jest w nich wiele pogody, otwartości, zgody ns innych i niezgody na trucicieli. Można pogadać o kotach na czarnych klawiszach albo o kocich serenadach, o kompozytorach i odbiorcach albo o ptakach i pogodzie. Podśpiewać sobie o truskawkach w Milanówku i zajrzeć za deserem na blog Piotrowy. Dajmy spokój osobom niedostosowanym do takiego przeżywania świata. # passpartout pisze: 2008-02-19 o godz. 16:52 Ha, udalo mi sie dotknac do zywego i objawil sie Proces w calej krasie - paw oczekujacy zachwytow i komentarzy nie wnoszacych nic nowego. A krytycznie nastawionych - na odlew epitetem, a co! Jak kultura, to na calego. Niech mu wyjdzie na zdrowie. Pani Doroto, ależ ja się cieszę, ze będę mógł zerknąć na Pani blog. Przypominam tylko, że trafiłem do Pani po statystykach, albowiem jako blogowy dyzma, nuworysz kulturalny zerkam pilnie na statytstyki. Tak, istotnie, nie mogła być Pani nominowaną. A nominowałby Bartek czy nie? Stawiam, ze nie. Może Pani tego nie pojmie, ale tu każdy może pisać co chce i nikogo nie straszę usuwaniem komentarzy czy banowaniem. Nigdy tego nie robiłem, a prowadziłem tu w Agorze dwa lata forum, najlepsze pośród forów towarzyskich. 2008/02/19 17:15:46
"Ja tylko nie rozumiem, po co Proces się tłumaczy."
A dlaczego ma nie pisać tego na co ma ochotę ? Ma swoich czytelników, którzy znają go bardzo dobrze. My się tak lubimy tłumaczyć przed sobą i może nawet oczekujemy tego nawzajem. Ma się zmienić ? A dla kogo ? :P ;) 2008/02/19 17:20:57
Ano dzięki Pokerze, dzięki.
Widzisz Sofijko, błąd, że nie zagłosowałaś, błąd. 2008/02/19 17:23:33
zaglosowałam Proc.. cały jeden raz ;) w prezencie urodzinowym.. ;)
taki drobny gest w Twoja stronę.. 2008/02/19 17:24:22
winnata, napisz mi jeszcze, że jestem głupia i żebym sobie poszła. Będzie jak u Q.;-)
2008/02/19 17:35:10
No tak, ja też mam postępować według Twoich wskazówek ? :
Przykro mi, mnie trudno zmienić, a z wypowiedziami o czyjejś głupocie jestem powściągliwa i ostrożna. Każdy jest na swój sposób, choćby czasem, głupcem - tak myślę. Nie będę tego jednak tutaj tego rozwijać. Przepędzać Cię nie mam zaś powodu. ;) 2008/02/19 17:37:53
To ja już nie wiem Procesie pijemy tego szampana i rozlewamy czy idziemy czytać "Czekając na Gogota" ? ;)
Viva, no każdy powinien tego szampana już kupić i otworzyć, nie ? Ale gospodarz sprawdza czy lekcje odrobione... 2008/02/19 17:41:50
Tak już zostanie ten sposób wpisywania komentarzy? Po schodkach w prawo, za zakrętem w drzwi i prosto...
2008/02/19 17:44:48
No,no łza się w oku kręci jak pomnę początki - księgę cysorza, potem Twoją księgę... i pomyśleć że na tych przaśnych podwalinach wirtualnego przekazu wyrósł prawdziwy zwycięzca.
Byłeś i chyba zostaniesz moim przeciwnikiem proces ale takim kużwa swojskim...fajansie. Moje gratulacje proces. 2008/02/19 18:06:42
A sprawdzałeś komentarze u siebie Viva ?
W sumie nie jest złe to rozwiązanie. Ja już się przyzwyczaiłam. 2008/02/19 18:07:02
winnata: no ja też się nie zmienię:-) wiek i takie tam... Po prostu pytam, zawsze pytam. No i nie cierpię się tłumaczyc, a patrz co robię- tłumaczę się przed Tobą;-))
Piję wino i się uśmiecham w Twoim kierunku:-) 2008/02/19 18:11:37
Chyba każdy lubi się tłumaczyć, chociaż nie zawsze do tego chce się przyznać. A tutaj, w necie, toż to najwłaściwsze miejsce na wylewanie siebie.
Ja bardzo lubię wino - czerwone, wytrawne najbardziej. Widziałam, że to jak logo na Twoim blogu. Żałuję, że nie mam wina, ale uśmiecham się także. ;) 2008/02/19 18:20:42
No dzięki, dzięki. Długo jeszcze potrwa to lizanie się po cipkach i fiutach? Bo mi się już znudziło.
Kawcia, odnotuj wszystkich, co powinni złożyć gratulacje, a nie zrobili tego. Sroga pomsta ich spotka. Pewnie zaraz Gazeta da mnie na stronę główną, jako zwycięski blog w najważniejszych i najbardziej prestiżowych Oskarach Blogowych. Jak myślicie, napiszą o tym, że bloger z ich platformy wygrał? Czy polecą z "Nelly Rokitą" i Węglarczykiem? Swoją drogą nie powinno się promować na stronie głównej dobrych blogów. Myślicie, ze gdyby tu pisał bloga ich dziennikarz, tyle, ze na pseudonimie i nie przyznałby się, kim jest, to zmieściłby się w top1000? Zatem Pani Doroto Szwarcman, gdyby nie reklamowała Pani Polityka, gdyby pisała Pani pod pseudonimem o muzyce, to samo co Pani pisze na swoim blogu, miałaby Pani może 2-3 czytelników. Ogłoszą to na stronie głównej, bo jeszcze jeden blog z Blox wygrał. Czy są "krótcy"? Powiem Wam tak: nie ogłoszą, gdyby Polarny (sorry Harry, to niezłośliwe) albo Quentin wygrali, już by trąbili. 2008/02/19 18:25:01
a chciałbyś być "obtrąbiony" i stać się recepcją, w której kaszle przypadkowy tłumek tych, co musieli na ostry dyżur?
2008/02/19 18:43:59
Dołączam się do wszystkich tych głosów i gratuluję sukcesu. To wyróżnienie należało ci się od samego początku.
2008/02/19 19:30:52
Owszem, zapewne mniej ludzi czytałoby mój blog, gdyby nie był na stronie "Polityki" i anonimowo. Ale po kilku (od maja) miesiącach blogowania wiem już, że kontaktami międzyblogowymi można by zrobić wiele, jesli blogującemu na tym zależy. Wędrować tu i tam, linkować itp.... Zawsze jakoś trafi się na swoich :)
Ale ja sama z siebie mojego bloga nie założyłam - tak się składa, że stało się to na prośbę czytelników blogu p. Passenta i p. Paradowskiej, gdzie parę razy się wypowiedziałam (bardzo to sobie zresztą cenię). Jeżeli moim nazwiskiem i firmą pomagam w dotarciu do spraw ciekawych i pięknych, to chyba dobrze? A gdybym nie zgłosiła bloga do konkursu, wielu z Was na pewno by tam nie trafiło :) 2008/02/20 09:53:41
Dzięki za gratulacje.
Val, nie sądzę, że mi się należało, ale widziałem jak przeżywałeś zmagania konkursowe. Z jednej strony ma Pani pewien handicap, wynikający z tego, że jest Pani znana z mediów. Z drugiej zaś, anonimowi ludzie piszą do Pani "per pani". W grupach dyskusyjnych i na forach zwracanie się per pan jest wyrazem ironii, może nawet pogardy. W ogóle zastanawiam się czy powinno się promować te niszowe blogi, jak Pani czy Bartka Chacińskiego. Bo iluż jest tu, choćby na Blox anonimowych twórców, którzy piszą świetnie i pięknie na temat szeroko pojętej kulturze, a pies z kulawą nogą nie trafi na ich blog. Jako liberał i przeciwnik jakiejkolwiek ingerencji państwa w życie, mam tu poważny dylemat. Czy państwo powinno wspierać koncerty, budowy oper w Białymstoku? Dotować TV Kulturę? Płacę abonament i nie oglądam telewizji i wkurza mnie ta sieczka, nawet w publicznej TV, ale iluż ludzi chciałoby oglądać teatr telewizji czy nieznane dzieła kinematografii węgierskiej lat osiemdziesiątych? Pewnie już jestem stary, nie ma Waldorffów, W Starym Kinie, dawnych kabaretów, Kulturę masową przejęło cwaniactwo rozbijające się porschakami. A nic to, mam gorączkę i bredzę. 2008/02/20 09:56:38
*na temat szeroko pojętej kultury.
Potrwa nim się przyzwyczaję do tego nowego sposobu komentowania. 2008/02/26 21:44:08
no proszę, na co ja się w swoich wędrówkach nie natykam! znajduję tu własne ślady, a przecież jestem święcie przekonana, że nigdy nie byłeś na moim blogu. naprawdę cieszę się, że odkryłam to miejsce! wszystko tutaj czytam z wielkim zainteresowaniem. i nawet jakby specjalnie na tę okoliczność ( kiedyś, kiedyś) napisałam coś takiego.
Czekanie życie mija na czekaniu na autobus na listonosza na okazję na telefon na Godota na zmianę warty na deszcz na słońce na emeryturę na śmierć to tylko słowa, ale w moim przekonaniu metafizycznie wkomponowują się w całość blogowych zdarzeń. i to właśnie jest fascynujące. pozdrawiam serdecznie i gratuluję nagrody Bo 2008/02/26 23:05:18
Bigpolonegri, istotnie, poza blogiem Li, nie byłem na innym blogu Interii nigdy.
Podczas czekania czas powiększa swój subiektywny dla nas rozmiar, dłuży się, stąd żyjemy dłużej będąc w stanie oczekiwania. Tak samo jest z nudą. Czekanie może stanowić jedyny sens życia, po części chyba tak w ogóle jest. |
|
Wybór trzech z 10-ciu był subiektywny, jednoosobowy i wszyscy musieli się z tym pogodzić. Nie wiem jak to było z Quentinem, czytałam wcześniej jakąś rozmowę jego i arnolda o pompowaniu głosów. Nie wnikam w to. To komisja ma rozstrzygać kto łamie regulamin i wykluczać. To była ich decyzja.
Dla mnie jesteś tym co wygrał uczciwie, bo komisja nie zarzuciła Ci jakichkolwiek nieprawidłowości i masz najwięcej głosów, ze znaczną przewagą. Jesteś na pierwszym miejscu i jesteś wygranym. Za pół godziny, mam nadzieję, potwierdzonym przez komisję.