|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Mrs.Dollar and Mr.GoldPół życia zajmowałem się sprzedawaniem i kupowaniem pieniędzy. Niewiele czasu miałem na resztę, która i tak jest milczeniem. Kiedyś chciałbym sobie jakoś uporządkować historię gospodarki PRL- u lat osiemdziesiątych, ale nie tu. Byłoby to nudne dla Was. A ja szanuję swoich Czytelników. Tu fotografia Pani Dollar
Jak wspominałem, nieco znam się na pieniądzach, można powiedzieć, że zjadłem na tym zęby, a złoto pozostaje od dobrych paru lat w trendzie wzrostowym i być może cena za uncję osiągnie niebawem szczyty z lat 80-tych. Złotych lat. wtorek, 08 stycznia 2008, proces7
Komentarze
2008/01/08 20:51:23
Dzięki, Oso Zła, już poprawiłem.
Dolly Dollar ponoć nie ma forsy, pisałem gdzieś o tym wcześniej. Magnolię też tu mamy, taką kombajnistkę w moherze. 2008/01/09 00:51:35
Magnolciu, w 1984 też miałaś takie cyce jak Dolly Dollar?
Ja miałem orgazm z Dolly, wiesz? 2008/01/09 14:46:13
W 1984 miałam jeszcze większe, bo byłam matką karmiącą:)))
A tak wracając do tematu, to fajnie było co miesiąc u "konika" kupić parę dolców i zaszaleć w Pewexie. Wódkę na wesele można było tylko tam kupić, bo przydział kartkowy był sztywny i musieliby goście przynieść ze sobą swoją "przydziałową";) Największym i chyba najbardziej traumatycznym dla mnie przeżyciem tamtych lat była "galopująca" inflacja, gdzie po uwolnieniu cen, jednego dnia schab kosztował 70,-zł, by na drugi trzeba było zań zapłacić 140,-zł. W "znajomych" sklepach kupowałam towar bez oglądania, wynosząc paczki owinięte szarym, pakowym papierem, by po rozpakowaniu w domu dowiedzieć się czy kupiłam pościel, czy firanki, czy może ręczniki. Najważniejsze było jak najszybsze pozbycie się gotówki, bo każdy dzień dewaluował jej wartość o połowę. Ot, takie tam wspominki. 2008/01/09 19:25:40
W 1984 roku to ja nie wiedziałem co to schab. A nie było w ogóle tak, że słowo "schab" było w mediach cenzurowane, tak jak dziś antysemityzm i pedofilia?
Schab to wpierdzielali: Urban, Kwaśniewski czy Jaruzelski. 2008/01/09 20:41:16
Można go było kupić w sklepach komercyjnych tzw."Komercjuszkach", gdzie był wielokrotnie droższy niż w zwykłych, ale... w zwykłych sklepach mięsnych onego schaboszczaka raczej się nie kupiło.
"Komercjuszki" przestały mieć rację bytu, gdy uwolniono ceny. Ale to chyba było dużo wcześniej niż 1984? Kurcze, skleroza?;) 2008/01/09 20:51:23
Ceny uwolniono dopiero w 1989, pierwszego sierpnia (rząd Rakowskiego). Wtedy zniesiono kartki. To przegłosował ostatni sejm PRL na odchodne. Rakowski nie przeszedł do sejmu w wyborach czerwcowych tego roku.
2008/01/10 10:00:09
Witam serdecznie
W związku z nowym projektem on-line tygodnika „Wprost”, mającym na celu rozbudowę działów „Życie i Historia” i „Historia” oraz promocję ciekawych felietonów, proponujemy edycję „Historii jednego Playboya” na łamach naszego portalu. Propozycja zawarta w komentarzu stanowi jedynie informację wstępną i nie uwzględnia edycji w druku zwartym. Ewentualne szczegóły zostaną omówione drogą mailową bądź telefoniczną. Osoby zainteresowane ofertą prosimy o napisaniu maila, celem potwierdzenia adresu e-mail autora. Ewentualna publikacja on-line nie niesie ze sobą korzyści finansowych. Pozdrawiam Aleksandra Kamińska 2008/01/10 11:50:02
Nie rozumiem... To chcesz Aleksandro dać moją historię "HJP" do "Wprost"? Możesz ją zalinkować w tym piśmie przecież. Wtedy wzrośnie mi ranking.
|
|
To co oni wtedy, Ci Polacy co wyjeżdżali?