Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Red-light district

Tak, tak, będzie o dzielnicach z czerwonymi latarniami

Rotlichtviertel

Rosse buurt

Un quartier chaud,

Quartiere a luci rosse

歓楽街

赤線

Nie napiszę o ciemnych stronach przemysłu związanego z seksem. O przemocy, przestępczości. O cenach i ofertach też nie, bynajmniej. Podzielę się z Wami moimi impresjami, poszukam jasnych stron czerwonych latarń. Nie będę rozpaczał nad złem tego świata i krzywdą poniżanych kobiet. Z całą pewnością są tysiące takich miejsc w sieci, gdzie inni użalają się, wzburzają, protestują i apelują, i wyrażają pogardę czy dystans do tych miejsc, do zła tego świata.
Dla mnie w tych najciemniejszych miejscach pod latarniami, znajduje się coś niezwykle ciepłego, wzruszającego, coś nieskalanego i czystego, tylko trzeba spojrzeć na rzecz z innej perspektywy. Nie znam jeszcze słów, którymi wypowiem, co czuję. Posłużę się obrazami z sieci i słowami, które w takich miejscach słyszałem. Poczuję zapach ciasnych, spoconych ulic, wbrew pozorom w Europie należących do najbezpieczniejszych dzielnic miast. Może poczuję portową bryzę z oceanu czy pustynny gorący wiatr? I melodię czerwonych świateł.

Pamiętaj zasady: na czerwonym stoisz, ja idę:

 


Prostytutka jest dumna, bo bierze pieniądze za mniej lub bardziej fachowo wykonaną pracę. Nie przerobią jej ciała w programie komputerowym, nie upudrują do kamery jak gwiazdy show biznesu. Klient widzi ją prawie rozpakowaną, bez reklamowej ściemy, bez wirtualnego make up. Oboje są towarem, a w całym tym paradoksie udawanej, sprzedanej miłości, są blisko, najbliżej jak tylko może być kobieta z mężczyzną, w sensie fizycznym. Choć nie znają swych imion, ona wybiera imię dla niego, jeśli zechce, on opowiada jej prawdę, taką, której nie powiedziałby nikomu, najprawdziwszą z prawd, powierza jej.

Nie zawsze tak jest, ale bywa, tak jak w życiu, tylko szybko i prosto.

Za pięćset dolarów możesz pieprzyć mnie w tyłek, możesz skończyć na mojej twarzy, ale uważaj na moje włosy, bo właśnie je umyłam. Cała reszta jest twoja, tylko nie włosy.
Muszę coś zatrzymać dla siebie, włosy są tą intymnością, której nie kupiłeś.

Ben nie chciał nawet dotknąć jej włosów, choć przepłacił, wykładając pięćset dolarów. Włosy anioła są niedotykalne.

sobota, 08 grudnia 2007, proces7
Komentarze
2007/12/08 16:06:12
Piękny film i... taki smutny. A Sera ma rzeczywiście śliczne włosy:)
-
2007/12/09 03:49:40
i obiecana sugestia;)
niektóre kadry w umyśle są dużo więcej warte niż 5 franklinów.
-
2007/12/09 23:38:08
Lokum duszy...


-
2007/12/09 23:55:49
Naga prawda nigdy nie będzie tak ceniona jak upstszony ozdobnikami (?) fałsz. To akurat rózni nas od reszty zwierząt na minus.. Gdyby nie wszystkie przygrywki psychiki i różnie rozumianej duszy, fizjologicznie seks byłby dla nas niezwykle męczący, a nawet zabójczy. W dodatku brudny i nudny. Paradoksalnie Ludzkość by wymarła..

Zastanawiam się, dlaczego świnią jest Facet idący po towar do handlowca, płacący uczciwie, a nie jest świnią Facet dzierżawiący latami Czyjś punkt handlowy, podkradający towar, gdy tylko własciciel się oddali.. Dziwka jest zerem, Kochanka pogubioną, niespełnioną, niedopieszczoną Kobietą..
-
2007/12/10 01:36:23
P_k_79
Dzierżawa jest płatna. Czy najem tyczy kilkudziesięciu minut, czy też kilkudziesięciu lat. Wszystko jedno.

Taksówka;)
Wydaje mi się, że wiem, co mi cały czas sugerujesz. Może wygląda to inaczej, ale w tym wymiarze życia, czyli w sieci, posiadam równowagę pomiędzy chciwością i lękiem. Myślę, że mnie znasz. W tej przestrzeni mam wręcz idealną równowagę. Z mojej perspektywy to jest równowaga par excellence.
-
2007/12/10 10:31:31
A od dochodu odprowadza się podatek. Samemu, bądź za pośrednictwem Pracodawcy.

Jedno i drugie - teoretycznie..
-
2008/04/01 08:27:52
Cały ten problem można skwitować jednym wyrazem - natura.
Zbyt daleko odbiegliśmy od niej, żyjemy poza nią, zrobiliśmy się sztucznie sterylni. Te make upy to nic innego jak towot, mazidło by maszyna dobrze działała pod kloszem czerwonej latarni.
A gdzie miejsce na zawietrznej, ciepłe słoneczko, deseczka na dwóch palikach, malwy, zioła, bzykanie much, swojski zapach gnojóweczki, gacie obciete nożyczkami i kawa w ręku w ubitym kubku.
Tu religia nie pozwala retuszu, bo to jak kalanie świętości.






site statistics