|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
Sylvia i LeoPowoli wyczerpuję zasób fotografii dla mojej „Historii pewnego Playboya", ale jak widać, wprowadziłem tu nowe kategorie, zatem blog będę pisał nadal.
A Leo Beenhakker 42. Sylwia urodziła się w Utrechcie, a Leo w Rotterdamie. Oboje zrobili międzynarodową karierę i z pewnością przejdą do historii. Każde w innej dziedzinie rzecz jasna. Holenderki mają opinię brzydkich kobiet, a filmowa Emmanuelle jest wyjątkiem, który tę regułę potwierdza. poniedziałek, 19 listopada 2007, proces7
Komentarze
2007/11/19 14:46:42
Nie obstawiam Polski, tak sobie zawsze przynajmniej obiecuję. Czasem się skuszę i wtedy jestem na siebie zły. W MŚ w Niemczech w 2006 postawiłem tylko raz w meczu, w którym grała Polska, z Niemcami. Postawiłem na Niemcy i miałem stres przez 90 minut.
2007/11/20 11:48:39
Niewielka różnica w urodzie polskich kobiet i holenderskich krówek, jest chyba przesadzona Procesie :>?
Ostatnimi czasy krążąc wokół Luksemburga minęłam trzy kraje w ciągu godziny, kobiety za oknem nie różniły się jakoś drastycznie urodą ani poczuciem estetyki. Ubiory noszą raczej z unifikowane. Lecz kiedy wyładowaliśmy w centrum Luksemburga na małej stacji benzynowej miałam odnosiłam wrażenie, że jestem raczej na Karaibskich Wyspach, a to nie z powodu okoliczności przyrody lecz obsługi stacji i kilku sklepów zdominowanej przez czarnoskórych o Jamajskiej urodzie. 2007/11/20 13:47:08
Pisałem o holenderskich kobietach, Alinko. Krótka notka, a i tak nie czytasz.
Luksemburg- miasto jest dość specyficzne, w niedzielę na spacerze spotyka się znajomych, ot zwykła prowincja. W tygodniu, z racji tego, że kilkaset banków ma tam siedziby zjeżdżają się do pracy: Belgowie, Holendrzy i nawet w podziemnych tunelach nie ma miejsca do parkowania. Czyli byli to prawdziwi czarnoskórzy Murzyni rodem z Afryki, czy może tacy podrabiani, jamajscy? 2007/11/20 23:49:21
Niewiele wiem o urodzie Holenderek. Wiem, że Angielki mają opinie brzydkich kobiet. Do tego należy dorzucić jeszcze wulgarny sposób bycia i szeroką pojętą niesymaptię jaką cieszą się wśród krajów europejskich. To ostatnie jednak tyczy się obu płci. Dobry znajomy, Anglik, który w tym roku żenił się, opowidział mi historię swojego Stag weekend, który ze znajomymi spędzili w Belgii.
Dobra restauracja na starówce, ich- 16 osób. Dobry klient to taki, który dużo zje, a jeszcze więcej wypije. Jednym słowem- Belgowi trafiła się żyła złota. Podpite (aczkolwiek kulturalne)towarzystwo, zapragnęło dowiedzieć się nieco więcej o winie, którym tak uroczo się upijało. Poprosili do stolika właściciela, znawcę win. Przyszedł. Wysłuchał pytań...Wziął butelkę wina do ręki, potrząsnął ją, przyłożył do...ucha, po czym odparł: czerwone, wytrawne, chyba włoskie. Ten sam wieczór, ten sam lokal. Przychodzi młoda angielska para do restauracji. Wita ich właścicieł. Na pytanie : czy można jeszcze coś zjeść? Belg odpowiada: niestety, mama już zmęczona. Cieszę się, że zagramy w ME. Lubię oglądać piłkę nożną. Podobnie tenis i siatkówkę. 2007/11/22 13:25:53
To był żart Procesie :D. Uważam ze przesadzacie mocno panowie w tych opowiadaniach o brzydocie Angielek czy Holenderek. W Luksemburgu widziałam sporo młodych ludzi o urodzie znanej i uwielbianej przez wielu widzów aktorki Whoopi Goldberg ( chociaż ona urodziła sie NJ). :(
www.wakacjezprzewodnikiem.pl/ameryka-polnocna/jamajka-przewodnik.html 2007/11/22 13:29:33
o takim typie urody jak w przewodniku pokazano pisałam. I to tradycyjne zamiłowanie do czapeczek ( beretów ) w kolorowe pasy ...stąd moje przypuszczenie o pochodzeniu wielu zwykłych Luksemburczyków
2007/11/22 15:37:01
Zauważ Alkacjo, że oba te narody, zarówno Anglicy jak i Holendrzy, mają opinię "żeglarskich nacji". Nie zawsze podróżowali za chlebem, często za kobietami. Holendrzy chętnie żenią się z cudzoziemkami.
Na wieczorze kawalerskim panienki z agencji towarzyskiej obowiązkowo. Nie wyobrażam sobie udanej imprezy bez striptizu i innych takich kawalerskich atrakcji. Pewnie masz rację Alinko, z tym, że podczas moich licznych wizyt w Luksemburgu nie bardzo rozglądałem się po ulicach, bowiem pędziłem, by zająć sobie miejsce na parkingu przed zamknięciem banku. 2007/11/22 21:57:08
Holendrzy też mnie nie zachwycili urodą swą, a na dodatek straszni z nich dusigrosze. Raz mi się zdarzyło robić interesy z pewnym Holendrem, musiałam używać swych tajemnych sztuczek kobiecych, żeby mi nie zwiał do tańszej firmy. Na swoim podwórku też zdzierają z turystów ile wlezie. Wygląda na to, że kochają kasę, więc na co im ładne kobiety?
2007/11/23 19:50:18
Ruda, jak mają nie być dusigroszami? Oni muszą pompować wodę wiatrakami, żeby ich nie zalało.
Kasa właśnie jest potrzebna, jak w okolicy nie ma ładnych kobiet, trzeba lecieć je podrywać do Tajlandii czy Argentyny |
|
Wygrałeś już coś z tego obstawiania na Polskę ?
Z tego co pamiętam, Playboy miał mieć kilkadziesiąt stron. Pogubiłeś gdzieś część z nich, że już Ci się wyczerpują ? :>