Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Piefke

Pora na odsłonę korpusu tej pornograficznej twarzy z poprzedniej notki
Jak widzicie fotki Sybil

sybil_danning03

dzielą: jeden, no maksimum dwa ruchy frykcyjne. Proces w latach osiemdziesiątych nie tylko nie wiedział o istnieniu punktu G, ale także nie miał bladego pojęcia, że istnieje coś takiego jak ruchy frykcyjne. Może nie tak: przeczuwał, że są, ale nie przypuszczał, że tak się nazywają.
Dziś znam się na tych sprawach, ale z powodu spadku zainteresowania seksem, zajmuje mnie owa problematyka tylko stricte teoretycznie.
W poprzednich notkach pisałem, że Austria, ojczyzna naszej Sybil Danning

sybil_danning04

to mądry kraj, bowiem nawet Niemcy ponad siedemdziesiąt lat temu zatrudnili Austriaka na kanclerza. Choć sami Austriacy mówią o Niemcach (tych ze wschodu i północy) pogardliwie- "Piefke". W latach osiemdziesiątych w Polsce mówiło się, chcąc umniejszyć, zapewne z zazdrości, mądrym i świetnie prosperującym Niemcom Szwab, albo Szkop. Trochę to niekonsekwentne zestawienie, bowiem Szwabia to region dzisiejszego południa Niemiec (zachodnia Bawaria i wschodnia Badenia Wirtembergia). Może kiedyś o tym napiszę, jeśli będzie popyt na problematykę, bo samo słowo "Piefke", którym południowi Niemcy, Austriacy i Szwajcarzy nazywają czasem Niemców z północy i ze wschodu kraju, wywodzi się od polskiego, zniemczonego nazwiska "Piwko". No właśnie... miało być o tym napoju, a ja poszedłem w dygresję.

Piwa w Polsce pito wówczas mało, zazdrościliśmy Zachodowi, że mają go w bród i tanio. W drogich restauracjach można było dostać piwo do konsumpcji. Mogli go także pić prominenci PRL, a i bywało dostępne w sklepach dla milicjantów i w kasynach wojskowych. "Kasynami" zwano knajpy z lepszym żarciem i niskimi cenami dla służb mundurowych PRL. Ale wojskowi i milicjanci i tak chlali wódkę. Tak jak studenci, czyli ja w owym czasie. Oni z wyboru, ja z konieczności.
W drugiej połowie lat osiemdziesiątych w naszej stolicy, zachwycałem się faktem, że mogę wypić schłodzone, niestety butelkowe, piwo Żywiec. Było to w knajpie zwanej "Złotą Rybką" albo rybce zwanej restauracją, nie pamiętam. Naprzeciw byłego gmachu KC PZPR, niefortunnie przerobionego na siedzibę Giełdy Papierów Wartościowych. Złośliwi mogą teraz mówić, że zmieniła się tylko nazwa lokalu, a lokatorzy ci sami.
Dziwiłem się, że pili wódkę ci sekretarze i inne głąby, a nie- tak trudno dostępne wówczas piwo. No, ale oni na szkolenia ideologiczno polityczne jeździli na Wschód, a tam pijało się wysokoprocentowe trunki. Procent zawartości alkoholu u pijących urzędników PRL był ujemnie skorelowany z naszym wzrostem gospodarczym, ale za to dodatnio z inflacją.
Wiem coś o tym, bo w latach osiemdziesiątych, by załatwić wyjazd, wycieczkę, odroczenie z wojska, nawet egzamin, zanosiłem takim dzisiejszym Olkom, Józkom i Leszkom z SLD wódkę jako łapówkę. Pić się z nimi brzydziłem. Wtedy, bo dziś już nie.

 

sobota, 08 września 2007, proces7
Komentarze
2007/09/08 14:38:57
Fajne wtrącenie o Wstędze Moebiusa, nawet zainteresowałam tym syna.
-
2007/09/08 14:39:57
Za moich czasów studenci pili głównie piwo. Koledzy nauczyli mnie pić, bo łaziliśmy do knajpek po egzaminach czy po wykładach w gorące dni. Jak było ciepło musiało być i piwo. Na początku nie lubiłam piwa. :)
Ładnie wyszła Sybil, szczególnie na pierwszej fotce.
-
2007/09/08 15:29:35
Persenno, a ile syn ma lat?

Kawo, pierwsze piwo, które mi smakowało, wypiłem latem 1987 roku, wcześniej owszem, próbowałem, ale naprawdę kilka razy, sporadycznie. Wypiłem i zasmakowało, potem po trzech latach, nie rozstawałem się z piwem przez piętnaście lat. Było elementem życia, kultury, stałym ich fragmentem.
-
2007/09/08 20:06:54
To ja tylko kilka lat później w nim zasmakowałam. Też było to latem, podczas praktyki geodezyjnej w 1991 roku.
-
2007/09/09 02:13:24
Ta notka ze "wstęgą" pojawiła się tylko na chwilę. Pewnie ją przeczytałaś zanim się zorientowałem, że ją opublikowałem omyłkowo, Persenno.
Na tym blogu piszę po trzy- cztery notki naraz, a publikuję sukcesywnie po jednej. W tej chwili dwie czekają dla Was.
Dziś koło południa opublikuję tę ze "Wstęgą Moebiusa".

Mapy dla browarów sporządzałaś, Kawo?
-
2007/09/09 16:52:20
A co ? Chcesz mnie zaprosić na piwo ? ;)






site statistics