|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
PiefkePora na odsłonę korpusu tej pornograficznej twarzy z poprzedniej notki
Jak widzicie fotki Sybil ![]() dzielą: jeden, no maksimum dwa ruchy frykcyjne. Proces w latach osiemdziesiątych nie tylko nie wiedział o istnieniu punktu G, ale także nie miał bladego pojęcia, że istnieje coś takiego jak ruchy frykcyjne. Może nie tak: przeczuwał, że są, ale nie przypuszczał, że tak się nazywają. to mądry kraj, bowiem nawet Niemcy ponad siedemdziesiąt lat temu zatrudnili Austriaka na kanclerza. Choć sami Austriacy mówią o Niemcach (tych ze wschodu i północy) pogardliwie- "Piefke". W latach osiemdziesiątych w Polsce mówiło się, chcąc umniejszyć, zapewne z zazdrości, mądrym i świetnie prosperującym Niemcom Szwab, albo Szkop. Trochę to niekonsekwentne zestawienie, bowiem Szwabia to region dzisiejszego południa Niemiec (zachodnia Bawaria i wschodnia Badenia Wirtembergia). Może kiedyś o tym napiszę, jeśli będzie popyt na problematykę, bo samo słowo "Piefke", którym południowi Niemcy, Austriacy i Szwajcarzy nazywają czasem Niemców z północy i ze wschodu kraju, wywodzi się od polskiego, zniemczonego nazwiska "Piwko". No właśnie... miało być o tym napoju, a ja poszedłem w dygresję.
sobota, 08 września 2007, proces7
Komentarze
persenna
2007/09/08 14:38:57
Fajne wtrącenie o Wstędze Moebiusa, nawet zainteresowałam tym syna.
2007/09/08 14:39:57
Za moich czasów studenci pili głównie piwo. Koledzy nauczyli mnie pić, bo łaziliśmy do knajpek po egzaminach czy po wykładach w gorące dni. Jak było ciepło musiało być i piwo. Na początku nie lubiłam piwa. :)
Ładnie wyszła Sybil, szczególnie na pierwszej fotce. 2007/09/08 15:29:35
Persenno, a ile syn ma lat?
Kawo, pierwsze piwo, które mi smakowało, wypiłem latem 1987 roku, wcześniej owszem, próbowałem, ale naprawdę kilka razy, sporadycznie. Wypiłem i zasmakowało, potem po trzech latach, nie rozstawałem się z piwem przez piętnaście lat. Było elementem życia, kultury, stałym ich fragmentem. 2007/09/08 20:06:54
To ja tylko kilka lat później w nim zasmakowałam. Też było to latem, podczas praktyki geodezyjnej w 1991 roku.
2007/09/09 02:13:24
Ta notka ze "wstęgą" pojawiła się tylko na chwilę. Pewnie ją przeczytałaś zanim się zorientowałem, że ją opublikowałem omyłkowo, Persenno.
Na tym blogu piszę po trzy- cztery notki naraz, a publikuję sukcesywnie po jednej. W tej chwili dwie czekają dla Was. Dziś koło południa opublikuję tę ze "Wstęgą Moebiusa". Mapy dla browarów sporządzałaś, Kawo? |
|