Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Energetyczne dziewczyny

Kryzys energetyczny lat siedemdziesiątych był wprawdzie zażegnany w momencie, gdy ukazało się to ilustrowane, niemieckie pismo, o którym piszę. Japonia, która umiała znaleźć niszę i pozytywy kryzysu, właśnie trwała w swym cudownym lobie, ku jej wyżynom gospodarczym, szczytu koniunktury, który wypadał gdzieś na rok 1989. Świat zaczął spoglądać na zagadnienia ekologii i oszczędzania energii.
Lata osiemdziesiąte to permanentny kryzys energetyczny Polski, mimo sporego zużycia surowców. Wzorowana na energochłonnej technologii radzieckiej, ekonomia PRL była niezdrowa, zanieczyszczała środowisko. Blok Wschodni zużywał masę energii, która nijak nie przekładała się na dobrobyt jego obywateli. Masę, nawet w porównaniu z gospodarką USA, która od dawna była największą energetyczną i konsumpcyjną gąbką świata. No ale to napędza z kolei gospodarki innych krajów, w tym Polski.
Stąd jestem zawsze ostrożny w odczycie opinii ekologów, którzy dziś biją na alarm, bo Chiny emitują coraz więcej trucizn do Ziemi i jej atmosfery. Rozumiem też opinie socjalistycznych, europejskich demagogów, którzy najchętniej widzieliby Chiny jako rynek zbytu dla coraz to większych europejskich bubli, a Chińczycy zamiast zacząć konsumować i zabierać nam miejsca pracy, powinni być z powrotem zamknięci w okowach ideologii Mao Tse- tunga i milionami padać z głodu.
Przemysł lekki i precyzyjny PRL-u leżał na łopatkach w zestawieniu z Kwitnącą Wiśnią. W Polsce można było sprzedać każde badziewie wyprodukowane w Azji, niestety PRL, dzięki polityce Gierka lat siedemdziesiątych, postrzegany był jako finansowy przekręt czy gangster, który pieniędzy nie oddaje, stąd nie sprzedawano mu na kredyt nawet największego badziewia, opartego na nowych technologiach. Instrumenty precyzyjne, jak komputery, kalkulatory czy inne, musieli Polacy kupować sami, płacąc przy swych niskich zarobkach wysoką cenę twardej gotówce. Jeśli ją mieli. Najczęściej nie mieli. W czasie kiedy Olek K. z partyjnymi kumplami oglądał Olimpiadę w Seulu, proces dymał jako student na budowie zgniłego Zachodu. Zapieprzał by kupić sobie samochód, komputer czy wypić z kumplami w Polsce piwo.
Chciał mieć kasę, by móc szpanować kabrioletem przed takimi laseczkami:

pin - up girl

Do pracy chciałem wyjeżdżać, tak jak i dziś młodzi ludzie, ale za dziewczynami już niekoniecznie. Mieliśmy ich w Polsce dostatek.

poniedziałek, 17 września 2007, proces7
Komentarze
2007/09/17 23:20:33
I jak Ci wyszedł ten szpan ?

-
2007/09/18 11:59:03
Wyszedł, zaraz potem znalazłem sobie żonę.
-
2007/09/18 21:39:20
1988, hmm...
-
2007/09/19 00:45:16
Tu jest fajnie, przynajmniej o seksie nic nie ma.
Świetnie Ci ten fotomontaż wyszedł, procesie, wcale nie widać, że to nie moje cycki.
-
2007/09/19 17:06:11
Mel@nio, to Wiedźma robiła ten fotomontaż(RZ).

Ja-sama, a cóż to 88 rok tak Cię dręczy? W roku tym odbyła się Olimpiada w Korei oraz ME w piłce nożnej w RFN. W finale grały ZSRR z Holandią. 2:0 dla Pomarańczowych.






site statistics