Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Hemingway i Gwiazda

Na okładce prezentowanego przeze mnie pisma są ceny podane w walutach krajów, które w małej lub większej części są niemieckojęzyczne.
Część z europejskich walut przeszła do historii, ustępując euro. Inne oczekują na kasację. Pewnie, że to wygodne. W latach dziewięćdziesiątych podróżowałem sporo po Europie i miałem zawsze stosy monet i pliki różnych banknotów, które trzeba było segregować i plątały się po portfelach czy półkach w samochodach. Może czasem trochę żal, że nie wrócą już włoskie papierowe liry, gdzie za filiżankę kawy płaciło się tysiącami i kolorowe hiszpańskie pesety, z dziurkowanymi 25 tkami, gdzie w setkach płaciło się za szklankę piwa. Szylingi austriackie, szczególnie lubili czescy policjanci i zawsze można się nimi było wyłgać jedną czwartą wartości należnego mandatu w Republice Czeskiej, bo 50% rabatu przysługiwało z racji tego, że w łapę i bez kwitka, a następne pół, bo w dobrej walucie. Szyling, odkąd pamiętam miał twardy przelicznik do silnej marki niemieckiej 7:1. Gospodarka tego kraju miała i ma się dobrze od dziesiątek lat. Nawet niedawno zaskoczył mnie fakt, iż Austria przebiła Szwajcarię w PKB per capita. W latach osiemdziesiątych Austriacy z przygranicznych miasteczek jeździli do pracy do Szwajcarii. O sile gospodarczej Austrii i solidnej urzędniczej cesarsko- królewskiej tradycji świadczy choćby fakt, iż w latach trzydziestych ubiegłego wieku, Niemcy zatrudnili Austriaka jako kanclerza.
Kiedyś znajomy Włoch zatrzymany przez polskich policjantów, którzy zażądali od niego 200 złotych, stwierdził, że posiada jedynie szylingi i liry, żadnych złotówek czy marek niemieckich. Wyciągnął banknot stuszylingowy i zapewnił ich, że to mniej więcej równowartość 100 dolarów amerykańskich. Oczywiście były to jakieś mniej więcej wówczas 3- 4 dolary, ale policjanci nie znali się na przelicznikach, a znajomy pochodził z Wenecji (dokładniej- Mestre), więc jako nowoczesny wenecki kupiec z łatwością przekonał polskich stróżów drogowego prawa. Myślę, że to wielki wstyd nie jest, bo zdawkową monetą szylinga są grosze (Groschen) jak w Polsce, a Włosi uczyli samych Amerykanów różnych meandrów sztuki bankowo- finansowej. Zakładali im kasyna, burdele, zaopatrywali w alkohol w latach prohibicji, a także zapoznali ze sztuką robienia legalnej pizzy i lodów.
Hemingway też sporo pisał o Italii, choć więcej o Hiszpanii, a jego wnuczka rozbierała się dla Playboya. Już jako nominowana do Oskara gwiazda z filmu "Manhattan" Woody'ego Allena, zagrała w mocnym obrazie Boba Fosse'a "Star 80". Film ten wyprodukowany w roku 1983 nic nie stracił na aktualności, tak samo jak wyreżyserowany również przez Fosse'a jedenaście lat wcześniej "Kabaret".

playboy17

Urodzona w roku 1961 Mariel Hemingway

Czy wielki dziadek byłby dumny ze swej wnuczki?

playboy18

playboy19
Zagrała w filmie o Playboyu. Rolę Dorothy Stratten, a później rozebrała się już jako Mariel

Dostaję tu sygnały, że czyta mnie dojrzewająca młodzież, stąd czuję się zobligowany do nadawania notatkom lekko edukacyjnego charakteru i zabarwienia ich nieco mocniejszą erotyką.

czwartek, 16 sierpnia 2007, proces7
Komentarze
Gość: hb.Light, 83.16.106.16*
2007/08/17 20:03:15
:) niczego dziewczęciu nie brakuje.. Chociaż, jako babce lżej byłoby mi na duszy u wnusi takie portfolio zobaczyć ;)
www.youtube.com/watch?v=_Ru4FVV0H2A&NR=1
-
2007/08/17 20:32:00
Śliczne fotografie, HB. Nie wiem dlaczego, ale Mariel w filmie "Star 80" mi się nie podobała. Teraz kiedy po latach widzę jej fotkę, wydaje mi się bardzo ładna.
-
2007/08/18 21:33:49
A mnie się tak średnio podoba. Zależy na którym zdjęciu.
A teraz wygląda tak ;)
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/bc/Mariel_Hemingway_Farm_Gala_2006.jpg
-
2007/08/18 21:56:10
Piegowata jest, Nadziejko. Napisałem w notce powyżej, że w latach osiemdziesiątych najprawdopodobniej mi się nie podobała, a raczej- nie podniecała mnie.
-
Gość: , 83.16.106.16*
2007/08/19 10:33:48
Rzeczywiście bardzo niekorzystne zdjęcie, Nadziejko. Najgorsze z możliwych oświetlenie, zły makijaż, zapuszczone włosy. Zrobione p/podobnie na kacu :) skrajnie nieprofesjonalne- obstawiam, że autorstwa parapazzi.
Sama byłabym w stanie ubrać tą twarz w o niebo piękniejszy negatyw.
Catherine Deneuve grubo po 50-tce w rękach profesjonalistów prezentuje sie tak;
www.youtube.com/watch?v=boViYJ76CwE
-
2007/08/19 10:37:51
:) zapomniałam się podpisać
-
2007/08/19 16:15:32
Mamy chyba podobne gusty, choć ja uważam, że mam fatalny, HB. Jako młodzieniaszek kochałem się w Catherine Deneuve. Śliczny clip, pozwolisz, że dodam sobie go do mojego tumbrl?
Jeśli się nie zalogujesz to pokaże się Twoje IP. Blox podaje stosowne ostrzeżenie. Jeśli Ci to przeszkadza, że widać tu Twoje IP, to mogę skopiować Twój komentarz i wkleić go na powrót.
-
2007/08/19 21:45:05
oczywiście, jest Twoja :)
dziękuję że zapytałeś o IP, ale w sumie nie przeszkadza mi
-
2007/08/20 19:58:38
Dobrze, już sobie zanotowałem Catherine. Dziękuję;).
-
2007/08/22 20:17:57
"Dostaję tu sygnały, że czyta mnie dojrzewająca młodzież" Proces

No tak, mamy tu odrobinę zamierzchłej historii (dla czytającej młodzieży, oczywiście), również historii pieniądza (dla przyszłych bankowców), zahaczono też o Szekspira. A ilustrację do notki... wyglądają tak naturalnie, jak niezapominajki w ogródku.
Wielki dziadek byłby dumny, myślę, z tych zdjęć wnuczki. Ale tę dumę, prawdopodobnie, pozostawiłby tylko do własnej wiadomości.






site statistics