Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Where Have All The Flowers Gone

Te kobiety, których fotografie tu daję, o których pośrednio opowiadam, mają 23 lata więcej, niektóre nie żyją. Ale wiele z nich było wtedy dla mnie pięknych, tak jak lata osiemdziesiąte, bo były beztroskie, choć przecież wiem, że były smutne. To właśnie jest ten paradoks, że ludzie mile wspominają nawet złe czasy, bo wtedy byli młodzi. W dzieciństwie rozmawiałem ze starymi ludźmi, którzy przeżyli wojny i ich wspomnienia z tych okresów były często jasne i pogodne, choć mnie trudno było wówczas to pojąć.
Wielu ludzi starszych twierdzi, że teraz są inne czasy i wszystko jest inne, oczywiście, że jest inne, ale nie tak bardzo jak oni myślą. Pewnie, że na przestrzeni tych lat sporo się zmieniło. Tak się zastanawiam czy kogokolwiek dziś interesują laski z minionej już epoki? Mnie interesowały te nawet sprzed pół wieku, kiedyś i dziś mnie to ciekawiło.

Partnerka Tarzana Bo Derek playboy15

Czasu się nie da cofnąć, lecz gdyby to się jednak udało, to nie wiem czy potrafilibyśmy zaakceptować smaki, zapachy, kosmetyki i rzeczy wynikające z erotycznych zbliżeń z tamtych lat. Wiele spraw by nas po prostu raziło, a może i powodowało brak seksualnej akceptacji. Bo im głębiej w przeszłość tym mniej retuszu, kosmetyki w zbliżeniu z kobietą. Dziś przeciętnego człowieka nie dziwi obraz kobiet w łóżku po upojnej nocy z nienaruszonym makijażem, blaskiem w oczach i promienistym uśmiechem. Tego nas nauczyła reklama rodem z mydlanych oper, tego też wielu oczekuje w swym prawdziwym życiu, pewnie wielu jest zawiedzionych, że ten naturalny obraz jest inny niż ten jakiego oczekiwali. Gorszy. Choć człowiek ma dziś większe możliwości dostosowania erotyki dla swych potrzeb, bowiem w przeszłości to on jednak bardziej musiał się dostosowywać. Dziś ma większy wybór. Bez względu już na to na ile jego smak w tej dziedzinie jest wykreowany przez media. Do życia spośród płynów starczyłaby nam wyłącznie woda, a nie wyobrażamy sobie dziś życia bez wielu innych napojów.
Dwadzieścia lat temu w Polsce nie mówiło się wiele o feminizmie, gejach, nie było seks shopów, agencji towarzyskich, parad równości i pism porno. Co nie znaczy, ze to wcale nie istniało, dostęp był ograniczony w znacznej mierze po prostu. Tak jak demokracja ograniczona była do niezbędnego minimum, zdaniem rządzących rzecz jasna.
Dziś to wszystko mamy, ale musimy wybierać. Przy czym coraz chętniej oddajemy prawo do tych decyzji innym.

I nieśmiertelna Marilyn. Szczerze mówiąc to zupełnie nie jest w moim typie

playboy14

Dla własnej wygody, komfortu lepiej jest idealizować przeszłość, bo wtedy starzenie się nie jest takie bolesne. Wmawiać sobie, że ta lepsza epoka minęła wraz z młodością. A dziewczyny z tamtych lat odeszły bezpowrotnie, jak kwiaty. Kto wie czy było tak...

piątek, 27 lipca 2007, proces7
Komentarze
Gość: , host86-138-155-122.range86-138.btcentralplus.com
2007/07/28 01:10:56
Kobieta zawsze byla, jest i bedzie piekna jak kwiat.Fakt, kwiaty wiedna, kobiety (nie tylko one) starzeja sie. Ale starosc nie oznacza brzydoty.I glupie jest powiedzenie "uroda przemija".Jesli chodzi o obecne czasy, denerwuje mnie wstajaca rano kobieta z idealnym makijazem,natomiast podoba mi sie, ze kobiety wyzbyly sie obiekcji przed "posiadaniem" mlodszego faceta.Ale to w koncu XXI.
-
2007/07/28 04:18:30
Za względu na wątpliwości, co do mych sugestii, podaję piosenkę, która mnie inspirowała:
www.youtube.com/watch?v=nHez8YKa768
-
2007/07/28 09:15:41
Dot. notki i komentarza nr2.

Kobiety z ubiegłego wieku, a kobiety z obecnego... jak płyty z muzyką. Niby podobne, o okrągłych kształtach, ale jednak inne. Ale i nostalgia w pewien sposób może być unowocześniona- wystarczy przenieść filmik z piosenka na dysk DVD.
Piosenka ze starej płyty brzmi całkiem nowocześnie i nie jest ważne, na jakim nośniku jest zapisana. Z kobietami jest podobnie. Posiadają pewne cechy, które pozostają niezmienne i przetrwały wieki. Zwiędła róża wciąż pozostanie różą...nie stokrotką.

P.S. Przepiękna piosenka!
-
2007/07/28 10:27:18
Ciąg dalszy refleksji, wywołany przez "Where Have All The Flowers Gone"

To właśnie Pan, Milord ?
Mój Boże, taki gość...
www.youtube.com/watch?v=rGV1el-v50o
A tu jest bardzo dobre tłumaczenie tej piosenki na język polski:
www.andrzejozga.prv.pl/

Mężczyźni więdną później, w odróżnieniu od kobiet. Posiadanie o wiele młodszej żony nikogo nie zadziwi. Kiedy jest odwrotnie, to posiadanie młodszego partnera jest komplementem dla osobowości kobiety, ale i źródłem niesmaku otoczenia.
Na przedstawionym linku Edith ma już grubo po czterdziestce i jest wyniszczona chorobą. Erotyka i kobiecość emanują tylko z jej głosu. Rok przed śmiercią (umarła mając 48 lat) wyszła za młodszego od siebie o 21 lat! Theophanisa Lamboukasa. Troskliwie się nią opiekował w czasie choroby, towarzyszył jej w ostatnich chwilach i długo rozpaczał po jej odejściu. Simone Berteaut, przyrodnia siostra i wierna przyjaciółka, w swojej książce "Edith Piaf" wzruszająco opisuje tą niezwykła miłość, która wywołała tyle krytyki ze strony przyjaciół Edith.
Piękna się nie da zrozumieć, jak i kobiety. Dla każdego będzie ono kojarzyło się z całkiem innym kwiatem...
-
Gość: , hyp-net-76-2.lodz.msk.pl
2007/07/28 18:30:29
Dla mnie lata osiemdziesiąte nie były takie znowu beztroskie, ale faktem jest, że wspominam je bardzo ciepło, mimo ogólnych niedogodności jakie im towarzyszyły. To z pewnością cud młodości. Lepsze jednak nie były, ale inne na pewno. Epoka mojej młodości odeszła, ale ja wcale nie czuję się z tym źle, bo ja też się zmieniłam. Myślę, że tylko Ci, którzy nie zmieniają się z upływem lat są narażeni na ból. Nie mam na myśli oczywiście zmian zewnętrznych, ale zmiany w naszej psychice i świadomości. Ci którzy się tak zupełnie nie zmieniają są często śmieszni i wykpiwani przez otoczenie. Nie uważam, że powinnam stać się, zniedbanym, upasionym i ponurym babskiem, ale nie będę już nigdy świergoczącą, trzepoczącą rzęsami nastolatką.
-
Gość: , hyp-net-76-2.lodz.msk.pl
2007/07/30 11:24:26
Mary, mężczyznom się wydaje, że więdną później i to jest właśnie żałosne.
-
2007/07/30 17:28:46
Jeśli nie wszyscy to większość z nas ma swój czas na młodość, na dojrzałość i na pożegnanie z tym co przeżyliśmy. Na szczęście towarzyszą nam Ci, którzy przemijają podobnie. Nie musimy poszukiwać w przeszłości tego co minęło. Jeśli coś zostało utrwalone i jest piękne to możemy to jedynie podziwiać. Ja poszukuję piękna w rówieśnikach i wiem, że oni najprędzej dostrzegą je we mnie. Pięknym jest odnaleźć się w każdym wieku. Mam nadzieję, że mnie to się uda.


-
2007/08/01 12:19:09
Oglądałam niedawno polski film „07 zgłoś się", produkcja z końca lat 70.lub początek 80 nie wiem dokładnie, jeden z odcinków kultowego wtedy gliny, Porucznika Borewicza ... hit nie pamiętam czy aż tak wyzwolone były wtedy kobiety, lecz kobieca postać (raczej epizodyczna) z tego filmu była bardzo bezpośrednia, wręcz wulgarna, odarta kobiecości , przypominała raczej „maszynę do rznięcia”, a przecież pamiętam te dziewczęce rumieńce wstydu na policzkach, kiedy chłopak okazywał mi swoje zainteresowanie. Dziewczęta nie nakładały make up-u ...rumieńce były prawdziwe...wśród nastolatek szczytem elegancji było mieć w torebce i na sobie dezodorant Reksona i kosteczkę czarnego tuszu do rzęs. Moda po szalonych mini lat 60 i wyzywających ( dzieci kwiaty ) lat 70 nakazywała bardziej zakrywanie niż odkrywanie, ale można było uszyć sukienkę z delikatnej tkaniny ( wtedy etaminy i batysty, cieniutka kora ) i efekt do mini podobny a może jeszcze lepszy ... mnie tamte lata kojarz się z młodością i świeżością wyłącznie... Chociaż chciałabym mieć tamte lata w tym czasie...
Kobieta rano w łóżku, z wczorajszym makijażem ? To musi być widok nie ciekawy... chyba, że makijaż wyjątkowo wodoodporny ;)
-
2007/08/01 12:20:35
Oglądałam niedawno polski film „07 zgłoś się", produkcja z końca lat 70.lub początek 80 nie wiem dokładnie, jeden z odcinków kultowego wtedy gliny, Porucznika Borewicza ... hit nie pamiętam czy aż tak wyzwolone były wtedy kobiety, lecz kobieca postać (raczej epizodyczna) z tego filmu była bardzo bezpośrednia, wręcz wulgarna, odarta kobiecości , przypominała raczej „maszynę do rznięcia”, a przecież pamiętam te dziewczęce rumieńce wstydu na policzkach, kiedy chłopak okazywał mi swoje zainteresowanie.
-
2007/08/01 12:23:44
SoOry za powtórke ...wydawało mi sie, że nie poszło..i jeszcze ta informacja o spamowaniu...zbiła mnie z trupu :]
Mało, że banuję, to jeszcze spamuję :D
-
2007/08/14 20:57:01
Kurcze, zapomniałem o tym blogu, postaram się go w najbliższych dniach zaktualizować.






site statistics