Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu

Rozkładówka

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych polskie służby celne rekwirowały Playboya przy wjeździe do Polski. Zatem trzeba było go przemycać. Zakazem wwozu były też objęte inne pisma, na przykład gdzieś w roku 1987 albo 1988 skonfiskowano mi kilka egzemplarzy "Der Spiegel", który wówczas jak i dziś uznawany jest za pismo niemieckiej lewicy. Oczywiście do celnika argument ów nie trafił. Kilka miesięcy później dostałem pocztą jakieś orzeczenie zawierające formułę, że: pisma zawierały treści niezgodne z interesem PRL i pozostają skonfiskowane.
Zakazem wwozu czy potężnymi cłami było obwarowane szereg towarów. Nie to, by konkurowały one z polskimi, bo tych w każdym asortymencie był deficyt u nas. Był zakaz i tyle. "Spiegli" (albo Szpigli?) wwieźć mi się nie udało, nawet pojawił się jakiś urzędnik i wypytywał mnie na granicy o to, ile mam przy sobie pieniędzy, co i gdzie studiuję i ogólnie spoglądał na mnie podejrzliwie. Zapewne odnotowano to gdzieś w jakichś dokumentach służb bezpieczeństwa i IPN coś na ten temat wie.
Natomiast żadnym problemem było wwiezienie wręcz w hurtowych czy handlowych ilości kawy, ciuchów, kosmetyków i elektroniki. Kiedy celnik kręcił nosem, dostawał paczkę kawy bądź drobny banknot do ręki i odchodził uśmiechnięty. Stąd do dziś pozostał we mnie ambiwalentny stosunek do tzw. łapówkarstwa.

Tu powtórka z Alexis

playboy05

Takie rozkładówki były spore, w dwóch, nawet i trzech częściach można było poskładać i powiesić na ścianie. Ja powiesiłem w akademiku, ale reklamę jakiejś wody mineralnej, na suficie. Kumpel mi mówił, żebym nie wieszał, bo kiedy obudzę się, to będzie mi się chciało pić. On miał natomiast na suficie jakiś fotos z wpół nagą gwiazdą lat osiemdziesiątych. Nie pamiętam już którą.

playboy06

Rozkładówka nieżyjącej już niemieckiej aktorki i piosenkarki Heidi Brühl

Przyznam, że jakoś głupio mi wieszać fotografię nieżyjącej, bo zmarłej przed kilkunastu laty gwiazdy z Bawarii. Sam nie wiem dlaczego, przecież fotosy MM czy innych znanych, już nieżyjących kobiet, nawet nago, są publikowane.
Kilka lat później oglądając film "Skazani na Shawshank", przekonałem się, że taki plakat na ścianie może prowadzić ku wolności. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem.

sobota, 21 lipca 2007, proces7
Komentarze
2007/07/21 11:03:21
Tak przyszło mi do głowy jak czytałam tę Twoja nową notkę. A kładłeś się czasem na łóżku tego kolegi, aby popatrzeć na sufit?
No jakoś nie mogę uwierzyć, że Ty na tą mineralną tak ciągle... ;)
Plakatami zawsze upiększało się pokoje w akademikach. Ja osobiście miałam to szczęście, że trafiłam na świeżutkie pokoje w akademiku. Wyglądały jak apartamenty. Pomalowane w ładnym kolorze i nowe meble. Do dziś nie wiem dlaczego to mnie właśnie się trafiło. :|
No ale kogo ja bym tam powiesiła ?

Już wiem, ta mineralna była dla schłodzenia po oglądaniu tych Playboyów. Miałeś ich na pewno niezły stosik, co ?

-
2007/07/22 20:20:44
Nie miałem wiele, przecież pisałem, że były drogie i trudno osiągalne.
-
Gość: gość, user-109-243-214-19.play-internet.pl
2011/03/26 20:05:06
cytat: "Der Spiegel", który wówczas jak i dziś uznawany jest za pismo niemieckiej lewicy."

- to jakiś dowcip? Właściciel der Szpigla jest znanym anty-socjalistą i zwolennikiem zachowania jak największej "czystości rasowej" w Niemczech. A że gazeta musi zarabiać to są i gołe baby na rozkładówkach. Nie należy tego jednak łączyć z lewactwem! Raczej z powszechną na zachodzie frywolnością w kwestiach obyczajowych. Ale tam (w przeciwieństwie do PL), nie wiąże się to z poglądami polityczno-gospodarczymi. A jeszcze żeby Szpigla zaliczyć do pism lewicowych? Niebywałe...
-
2011/03/27 15:22:01
Właściciel der Szpigla jest znanym anty-socjalistą

Rzecz tyczy się lat osiemdziesiątych. Wówczas Aleksander Kwaśniewski był wrogiem NATO, zadeklarowanym komunistą, a Jerzy Urban nie był jeszcze liberałem i kosmopolitą. Wyrastał z wolna z trockizmu.
Co do rozkładówki, to wybacz, bo komentujesz tekst uprzednio go nie przeczytawszy. Rozkładówka pochodzi z Playboya. A lewactwa nie łączę z frywolnością. W czasach miłościwie panującej w Peerelu Komuny, Playboy był zakazany. Pornografia zresztą też.






site statistics