|
Per vaginam ad astra
Blog > Komentarze do wpisu
OkładkaGdzieś podczas letnich porządków natrafiłem na stary numer Playboya. Zupełnie nie mam pojęcia, w jaki sposób się uchował, bo mam zwyczaj szybkiego wyrzucania do kosza wszelkich zbędnych rzeczy. Chyba nieśmiertelna już klasyka erotyki czyli "MM" Znając swoje bałaganiarskie zapędy, spodziewałbym się zastać pismo w kiepskim stanie, uszkodzone, podarte, z posklejanymi stronami - z racji mojego bardzo młodego wieku w tamtych czasach. Jednak jest w całkiem przyzwoitym stanie, ale będę go kopiował i podawał Wam jego fragmenty dość chaotycznie. Co możecie sobie tłumaczyć moim niedbalstwem bądź umiłowaniem do jakichś nowych trendów. Jak choćby łomografia, tyle że w wydaniu oka skanera. środa, 18 lipca 2007, proces7
Komentarze
ruda_strzyga
2007/07/18 23:38:53
Pamiętam jak dziś, jak chłopaki pod koniec podstawówki chowali sie w krzakach i z wypiekami na niewinnych licach oglądali świerszczyki, które podprowadzili tatusiom. To były czasy, teraz seks atakuje nas ze wszystkich stron i nasze dzieci traktują goliznę jak coś zwyczajnego. W jakimś sensie jest to strata dla młodego pokolenia.
2007/07/18 23:58:40
Nie tylko goliznę, Ruda. Właśnie czy jest to jakaś utrata fragmentu dojrzewania, który przeżyliśmy? Czy tylko inne odkrywanie erotyki?
2007/07/19 01:04:44
Nie jestem pewna, czy odkrywanie golizny i samego faktu zbliżenia w krzakach z kolegami, z poczuciem winy, że robi się coś złego, jest lepsze od dzisiejszego jakby naturalnego wrastania w świadomość seksualną. Bez tabu i winy, seks jest przecież piękny i nie ma w nim nic wstydliwego ani złego. Pod warunkiem jednak, że tak do niego podchodzimy.
Umiejętność rozmowy z dziećmi, także na takie tematy, jest bardzo ważna i nie trzeba z tym czekać aż "dorosną" naszym zdaniem, tylko obserwować kiedy się tym już interesują. I rozmawiać... Piękny ten Playboy, chyba jednak dobrze, że nie wylądował w koszu. :) 2007/07/19 11:38:36
Wg mnie to jednak jest utrata pewnej "magicznej" aury, jaka otaczała sferę seksualną w czasach mojego dorastania. Oczywiście kawo, że wszystko ma zady i walety. Ale podane na talerzu jak naleśnik, wraz z dołączoną instrukcją obsługi, do tego te wszystkie seksistowskie reklamówki dookoła...
Chyba wolałabym jednak odkrywać powoli nieznane lądy. I to bez poczucia winy, a wyłącznie z zachwytem i ogromną ciekawością świata:) 2007/07/19 11:45:35
W sumie to trudno mi porównać. Musiałabym przeżyć to co teraz przeżywają młodzi i wtedy dopiero mogłabym porównać i wybrać co wolałabym. Tak mogę sobie tylko przypuszczać, że tak jest lepiej. Jestem zwolenniczką bycia z naturą na Ty, a seks to też natura i powinno się w ten świat wchodzić bez tabu, tak myślę. Ale mogę się mylić.
2007/07/19 20:25:15
To jest tak zwany "efekt myślenia wstecznego". W przeszłości dokonujemy zawsze dobrych i właściwych wyborów. Choć takie decyzje i próba ich symulacji oczywiście nie mają sensu. Mimo wszystko lubię "gdybanie".
2007/07/23 00:36:21
Nowopowstały blog jest jak kupione nowe mieszkanie, świeżo pomalowane, słoneczne i przestronne. I plakaty na wirtualnych ścianach... Czekały swoich pięciu minut i się doczekały.:)
Ciekawa uwaga odnośnie jakości fotografii tamtych lat i czasów obecnych. A mi się przypomniała się smutna historia, która odbyła się za szczelną żelazną kurtyną wieki temu. Syn naszej znajomej wyleciał ze studiów. Nikt nie znał przyczyny, bo był to przykładny i skromny chłopak. Okazało się, że za posiadanie "Playboya"(znajoma powiedziała mamie w wielkiej tajemnicy!). Ktoś go normalnie zakapował. Wtedy to było bardzo na topie- kapować. Kiedy sama byłam studentką, to odczułam na własnej skórze, jak to jest, kiedy nie wiesz, że o Tobie aż tak wiele wiedzą. Sprawa poszła o "niewinne" papierosy. Kurator naszej grupy na dużej przerwie mnie zapytał, dlaczego ja rano palę w akademiku, przed pójściem na zajęcia. To było życzliwe pytanie, skierowane w trosce o zdrowie młodej studentki. Ale... skąd on wiedział o tym? Wspomnienia, wspomnienia... Wyłaniają się nieoczekiwanie i przypadkowo, niczym stare, cudem ocalałe wydanie "Playboja" :) 2007/07/23 10:28:02
Mary
Blog jest stary, ale ma spore archiwum. Jednak w zasadzie teraz go zaktywizowałem i nieco rozreklamowałem. Więc niejako zaczął być "czynny" od niedawna. Tu mogę go oznakować, że jest dla dorosłych, w Wordpressie nie wiedziałem jak to zrobić. No w Polsce latach osiemdziesiątych można było posiadać Playboya, tylko celnicy mogli go skasować na granicy przy wwozie. Jak było wcześniej, tego nie wiem. |
|